Zatoki nie odpuszczają. Czas wrócić do lekarza

29,12,2015

Zatoki nie odpuszczają. Czas wrócić do lekarza

Od kilku dni zatoki skutecznie utrudniają mi normalne funkcjonowanie. Niby człowiek się wyśpi, niby odpocznie, a rano i tak budzi się z ciężką głową. Dzisiaj postanowiłem, że czas przestać czekać i skonsultować problem z lekarzem.


Kolejny poranek z ciężką głową

Hej! 😊

Tak, ciąg dalszy walki z zatokami.

Dzisiaj obudziłem się z ogromnym uczuciem ciężkości w głowie. Co ciekawe, byłem wyspany. Teoretycznie powinienem czuć się dobrze.

Niestety zatoki miały na ten temat inne zdanie.

Coraz bardziej przeszkadza mi to w normalnym funkcjonowaniu i zwyczajnie mam już tego dosyć.

Dlatego przed chwilą zadzwoniłem do lekarza.

Jutro mam wizytę.

Zobaczymy, co powie i czy uda się w końcu znaleźć skuteczne rozwiązanie.

Śniadanie po mojemu

Mimo gorszego samopoczucia dzień trzeba było zacząć normalnie.

Na śniadanie tradycyjnie pojawił się:

🥦 brokuł,

🥦 kalafior,

☕ kawa.

Przyznam, że taki zestaw wszedł mi już w nawyk.

Na obiad z kolei zaplanowałem żeberko wieprzowe i gotowaną kapustę kiszoną.

Kogel-mogel pod znakiem zapytania

Zastanawiam się również nad wprowadzeniem jednego jajka dziennie w formie kogla-mogla.

Słyszałem różne opinie na ten temat.

Jedni chwalą.

Inni ostrzegają przed cholesterolem.

Jeszcze inni twierdzą, że wszystko zależy od całokształtu diety.

Na razie chcę po prostu sprawdzić, jak mój organizm będzie reagował.

Gimnastyka musi być

Jednej rzeczy nie zamierzam odpuszczać.

Gimnastyki.

Ćwiczę codziennie i widzę efekty.

Dzisiaj jeszcze nie zdążyłem wykonać treningu, ale zaraz się za niego zabieram.

Coraz częściej przekonuję się, że regularność jest ważniejsza niż intensywność.

Nieprzyjemny incydent

Wczoraj miałem sytuację, która dała mi trochę do myślenia.

Byłem jakiś osłabiony i dziwnie się czułem.

Chciałem tylko przesunąć się kilka kroków w kuchni.

Nagle poczułem, że coś jest nie tak.

Na szczęście szybko zorientowałem się, gdzie stoi krzesło i zamiast polecieć na podłogę, usiadłem.

Narobiło się przy tym trochę hałasu.

Serce momentalnie przyspieszyło.

Na szczęście skończyło się tylko na strachu.

Takie sytuacje przypominają mi jednak, że nadal muszę uważać.

Jutro lekarz i dodatkowe badania

Przy okazji wizyty zamierzam poprosić o skierowania na dodatkowe badania.

Chciałbym wykonać:

  • badania krwi,

  • USG jamy brzusznej,

  • kontrolne badanie obrazowe według zaleceń lekarza.

Od dłuższego czasu chcę sprawdzić, czy zmieniły się wcześniejsze wyniki badań i czy wszystko pozostaje pod kontrolą.

Nie chodzi o panikę.

Po prostu wolę sprawdzać niż zgadywać.

Zdrowie warto kontrolować

Im dłużej żyję z SM, tym bardziej przekonuję się, że regularne kontrole są bardzo ważne.

Nie tylko neurologiczne.

Cały organizm zasługuje na uwagę.

Czasami coś okazuje się błahostką.

Czasami wymaga leczenia.

Ale zdecydowanie lepiej wiedzieć niż się domyślać.

Na zakończenie

Dzisiejszy dzień upłynął pod znakiem zatok.

Mam nadzieję, że jutrzejsza wizyta przyniesie konkretne odpowiedzi.

Do tego dochodzi gimnastyka, dalsza obserwacja organizmu i plan wykonania kilku badań kontrolnych.

Bo zdrowie trzeba pilnować.

Nawet wtedy, gdy wydaje się, że wszystko jest w porządku.

A jak u Was?

Macie tendencję do odkładania wizyty u lekarza, czy raczej wolicie sprawdzić problem od razu

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie jutro. 😊?






Meta opis SEO:
Problemy z zatokami, planowana wizyta u lekarza, codzienna gimnastyka i kontrola zdrowia przy stwardnieniu rozsianym. Kolejny dzień życia z SM.

Alternatywne tytuły:

  1. Zatoki nie odpuszczają. Czas odwiedzić lekarza

  2. Życie z SM i kolejna walka z zatokami

  3. Dlaczego nie warto odkładać badań kontrolnych?

  4. Codzienna gimnastyka i troska o zdrowie

  5. Kiedy organizm mówi, że czas się przebadać

Hashtagi:
#SM #StwardnienieRozsiane #ŻycieZSM #Zdrowie #Zatoki #RehabilitacjaSM

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres