Gluten a SM – przypadek czy wreszcie znalazłem źródło problemu?

📅 Data: 07.12.2015

Gluten a SM – przypadek czy wreszcie znalazłem źródło problemu?

Podsumowanie

Czy gluten naprawdę może wpływać na samopoczucie przy stwardnieniu rozsianym? Nie wiem, czy mam nietolerancję glutenu, ale po ostatnich doświadczeniach coraz bardziej skłaniam się ku temu, że coś jest na rzeczy. Dwa dni z makaronem wystarczyły, by wróciły problemy, których wcześniej praktycznie nie miałem. Wpis przygotowany zgodnie z moim schematem blogowym dotyczącym życia z SM.






Dwa dni i wszystko wróciło

Hej! 😊

Wiecie co?

Chyba zaczynam mieć coraz większe rozeznanie w temacie glutenu.

Przez ostatnie tygodnie odstawiłem pieczywo, makarony i większość produktów zawierających gluten.

Efekt?

Układ trawienny zaczął pracować zdecydowanie lepiej.

Zniknęła ociężałość.

Zniknęły zaparcia.

Pojawił się większy komfort.

I wtedy popełniłem eksperyment.

Nieświadomie.

Pomidorowa z makaronem i szybki powrót problemów

W czwartek i piątek zjadłem pomidorową z makaronem.

Niby nic wielkiego.

Ale przecież makaron to mąka.

A mąka to gluten.

Po dwóch dniach wszystko zaczęło wracać.

Ociężałość.

Problemy z wypróżnianiem.

Uczucie ciężkości.

Wczoraj wróciłem do warzywnych papek i zacząłem regularnie popijać wodę.

Dzisiaj problem praktycznie zniknął.

Przypadek?

Może.

Ale coraz mniej wierzę w przypadki.

Czy mam nietolerancję glutenu?

Oczywiście nie stawiam sobie żadnej diagnozy.

Nie jestem lekarzem.

Wiem jednak, że organizm często sam podpowiada, co mu służy, a co nie.

W moim przypadku wygląda to bardzo wyraźnie.

Kiedyś o takich rzeczach w ogóle nie myślałem.

Przez wiele lat skupiałem się głównie na samym stwardnieniu rozsianym.

Od pierwszych objawów, które opisałem tutaj:

Tak to się wszystko zaczęło

aż po diagnozę:

Moja diagnoza stwardnienia rozsianego

Nie zastanawiałem się wtedy nad jelitami, dietą czy glutenem.

Dzisiaj patrzę na to zupełnie inaczej.

Jelita a samopoczucie

Coraz częściej mam wrażenie, że moje samopoczucie jest mocno związane z tym, jak funkcjonuje układ pokarmowy.

Jeżeli pojawiają się zaparcia, jestem cięższy, bardziej zmęczony i mam mniej energii.

Kiedy jelita pracują normalnie, czuję się wyraźnie lepiej.

To oczywiście tylko moje doświadczenie.

Ale właśnie o takich doświadczeniach jest ten blog.

Gorszy dzień z chodzeniem

Niestety sam układ pokarmowy nie był dziś jedynym problemem.

Wstałem całkiem dobrze.

Ale tylko do momentu, aż zacząłem chodzić.

Znowu pojawiło się zarzucanie.

Dodatkowo coś kłuło mnie w stawie biodrowym.

W pewnym momencie noga puściła na tyle, że praktycznie złożyłem się podczas siadania na podłodze.

Nie ukrywam.

To zaczyna mnie niepokoić.

Czy to kolejny rzut SM?

To pytanie coraz częściej pojawia się w mojej głowie.

Nie chcę panikować.

Przez ponad 20 lat ze stwardnieniem rozsianym nauczyłem się, że nie każdy gorszy dzień oznacza rzut.

Jednak ostatnio coraz częściej zastanawiam się, czy nie mam już trzeciego rzutu w tym półroczu.

Na razie obserwuję organizm.

I czekam.

Bo tylko czas pokaże, czy to chwilowe pogorszenie, czy coś więcej.

Praca znowu zeszła na drugi plan

Plan był prosty.

Od rana telefonować i umawiać spotkania.

Życie miało inny pomysł.

Koordynatorka miała zadzwonić między 8 a 9.

Telefon pojawił się dopiero około 10.

Później jeszcze dwa razy odezwał się znajomy.

Do tego ziemniaki, codzienne obowiązki i...

złapałem lenia. 😄

Bywa.

Od jutra wracam do działania.

Tym razem muszę już dokładnie raportować, gdzie dzwoniłem i co mówił klient.

Wieczorem jeszcze gimnastyka

Na szczęście dzień jeszcze się nie skończył.

Przede mną gimnastyka.

A później wcześniejsze spanie.

Coraz bardziej przekonuję się, że przy SM regeneracja jest równie ważna jak ćwiczenia.

Zakończenie

Dzisiejszy dzień zostawił mnie z większą liczbą pytań niż odpowiedzi.

Czy problemem jest gluten?

Czy to tylko gorszy dzień?

Czy może organizm próbuje powiedzieć mi coś więcej?

Na razie obserwuję.

I działam dalej.

Bo innego wyjścia po prostu nie ma.





❓ Pytanie do Czytelnika

Czy zauważyliście kiedyś, że po odstawieniu konkretnego produktu spożywczego Wasze samopoczucie wyraźnie się poprawiło?

🔗 CTA

Jeżeli interesuje Cię prawdziwe życie ze stwardnieniem rozsianym, zapraszam do regularnego odwiedzania mojego bloga.

Meta opis SEO

Gluten a stwardnienie rozsiane. Moje doświadczenia z dietą, problemami jelitowymi, zmęczeniem i codziennym życiem z SM.

5 alternatywnych tytułów

  1. Gluten i SM – przypadek czy prawdziwy problem?

  2. Dwa dni z makaronem i powrót starych objawów

  3. Czy jelita wpływają na samopoczucie przy SM?

  4. Kolejny rzut czy zwykłe pogorszenie?

  5. Życie z SM – kiedy organizm wysyła sygnały

Hashtagi

#StwardnienieRozsiane #SM #DietaPrzySM #Gluten #ŻycieZSM

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres