Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2015

Gilenya czy Tysabri przy SM? Im więcej czytałem, tym większy miałem mętlik w głowie

Obraz
1 Gilenya czy Tysabri przy SM? Im więcej czytałem, tym większy miałem mętlik w głowie Podsumowanie Przy stwardnieniu rozsianym (SM) człowiek bardzo szybko zaczyna poznawać nazwy leków, których wcześniej nawet nie umiał wymówić. Tysabri, Gilenya, fingolimod… Każdy kolejny artykuł i każda kolejna wiadomość dawały mi więcej informacji, ale też więcej strachu. Wstęp GILEMYL? Tak właśnie początkowo odczytałem nazwę leku, którą zapisała moja doktor. Dopiero później okazało się, że prawdopodobnie chodziło o Gilenyę. I właśnie wtedy zaczęło się kolejne czytanie, szukanie informacji i próby zrozumienia, co tak naprawdę może mnie czekać przy leczeniu SM. Kuzynka zaczęła szukać informacji w niemieckim internecie i przesyłać mi różne rzeczy. Powiem szczerze. Momentami człowiek po przeczytaniu tego wszystkiego sam już nie wiedział, czy bardziej boi się stwardnienia rozsianego… czy leczenia. Gilenya przy SM – co wtedy przeczytałem? Dowiedziałem się, że Gilenya (fingolimod) to lek stosowany między in...

Tysabri przy SM – bałem się tego leku bardziej niż samego stwardnienia rozsianego

Obraz
18 maja 2026 Tysabri przy SM – bałem się tego leku bardziej niż samego stwardnienia rozsianego Podsumowanie Kiedy usłyszałem o leku Tysabri przy stwardnieniu rozsianym (SM), pierwsze co poczułem, to strach. Internet pełen jest historii o skutkach ubocznych, wirusie JC i ryzyku poważnych powikłań. Ale jednocześnie wiele osób z SM mówi, że dzięki temu lekowi odzyskali normalniejsze życie. Wstęp Cześć. Ostatnio dostałem bardzo długą wiadomość od osoby, która próbowała mi pomóc zrozumieć temat leczenia SM lekiem Tysabri. I powiem szczerze. Im więcej czytałem, tym bardziej mieszało mi się w głowie. Bo z jednej strony: bardzo skuteczny lek, dobre opinie, mniej rzutów SM, lepsze funkcjonowanie. A z drugiej: wirus JC, ryzyko zapalenia mózgu, skutki uboczne, strach przed tym, co może się wydarzyć. Przy stwardnieniu rozsianym człowiek często żyje między nadzieją a lękiem. Tysabri i wirus JC – czego najbardziej się bałem? Najbardziej przestraszył mnie temat wirusa JC. Wcześniej praktycznie nic...

4 rzut SM podczas leczenia Copaxone – lekarze chcą zmienić lek, a ja boję się podjąć decyzję

Obraz
17 maja 4 rzut SM podczas leczenia Copaxone – lekarze chcą zmienić lek, a ja boję się podjąć decyzję Podsumowanie Czasami przy stwardnieniu rozsianym (SM) człowiek dochodzi do momentu, w którym musi podjąć decyzję, której bardzo nie chce podejmować. Po kolejnym rzucie SM podczas leczenia Copaxone lekarze zaproponowali mi mocniejsze leki. Problem w tym, że im więcej o nich czytam, tym większy mam mętlik w głowie. Wstęp No i stało się. Czwarty rzut podczas programu z Copaxone. Szczerze? Nie tak miało być. Człowiek bierze leki, robi zastrzyki, wierzy, że może chociaż trochę zatrzyma stwardnienie rozsiane, a później i tak przychodzi kolejny rzut SM. I wtedy zaczyna się myślenie. Czy leczenie działa? Czy organizm już sobie nie radzi? Czy można było zrobić coś inaczej? Solu-Medrol trochę pomógł, ale… Dostałem pięć dawek Solu-Medrolu. Rzut został złagodzony. I tutaj naprawdę czuć było różnicę. Bo kto miał rzut SM, ten wie, że człowiek czasami chce po prostu wrócić do poziomu „w miarę normalni...