Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2016

Dlaczego zrezygnowałem z programu leczenia SM? Moje doświadczenia i wnioski

Obraz
09,05,2016 Dlaczego zrezygnowałem z programu leczenia SM? Moje doświadczenia i wnioski Podsumowanie Po kilku latach uczestnictwa w programie leczenia stwardnienia rozsianego postanowiłem z niego zrezygnować na własne życzenie. Nie dlatego, że przestałem wierzyć w leczenie, ale dlatego, że w moim przypadku efekty były zupełnie inne, niż się spodziewałem. Dziś stawiam przede wszystkim na rehabilitację, codzienną gimnastykę, zdrowe odżywianie i ograniczanie stresu. Dlaczego zrezygnowałem? Tak, nie pamiętam czy Wam się chwaliłem, ale jakiś czas temu zakończyłem program leczenia SM na własne życzenie. Powód był prosty. Według mnie leczenie nie przynosiło oczekiwanych efektów. Mam wręcz wrażenie, że w trakcie programu moja kondycja stopniowo się pogarszała. Coraz trudniej było mi utrzymać się na nogach. Miałem mniej siły. Gorzej funkcjonowałem na co dzień. To oczywiście moje osobiste doświadczenie i nie oznacza, że inni uczestnicy programu będą mieli podobnie. Rehabilitacja zaczęła przynosić...

Rehabilitacja przy SM działa. Dwa miesiące przerwy i kilka sukcesów, które dały mi motywację

Obraz
📅 08.05.2016 Rehabilitacja przy SM działa. Dwa miesiące przerwy i kilka sukcesów, które dały mi motywację Podsumowanie Przez ostatnie dwa miesiące na blogu było cicho. Nie dlatego, że coś się stało, ale dlatego, że codzienne wpisy zaczęły wyglądać niemal identycznie. Mimo ciszy wiele się jednak wydarzyło. Rehabilitacja, ćwiczenia i wsparcie dobrych ludzi przyniosły efekty, które jeszcze kilka miesięcy temu wydawały mi się bardzo odległe. Blogowy dziennik dobiegł końca Hej! 😊 Od mojego ostatniego wpisu minęły około dwa miesiące. Tym samym blog w formie codziennego dziennika właściwie przestał istnieć. Powód jest prosty. Codziennie pisałem praktycznie o tym samym. Pobudka. Śniadanie. Ćwiczenia. Komputer. I tak w kółko. Sam zacząłem mieć wrażenie, że opisuję wciąż ten sam dzień. Ale to nie oznacza, że nic się nie działo. Wręcz przeciwnie. 630 kilometrów i ogromna różnica Pierwsza rzecz, która bardzo mnie zaskoczyła, wydarzyła się w kwietniu. Pokonałem samochodem jako pasażer trasę około...