Niedziela, znajomi i niepokój o rzut SM. Gdy chodzenie znowu się pogarsza
📅 Data: 31.01.2016 Niedziela, znajomi i niepokój o rzut SM. Gdy chodzenie znowu się pogarsza Podsumowanie Niedziela była całkiem przyjemna, ale w tle cały czas siedzi niepokój. Problemy ze wzrokiem, chodzenie wężykiem i brak czucia w lewej stopie sprawiają, że zaczynam się zastanawiać, czy to nie kolejny rzut stwardnienia rozsianego. Spokojny początek niedzieli Dzień zaczął się klasycznie. Najpierw natura dała znać, że czas wstawać. Później kawa, komputer i sprawdzenie poczty. Tak zeszło mniej więcej do godziny dziesiątej. Po dziesiątej pojechaliśmy do mamy, a później do kościoła i na obiad. Ja do kościoła nie poszedłem. Nie byłem w formie. Było mi za zimno i zwyczajnie nie czułem się na siłach. Może muszę do tego jeszcze dorosnąć. Obiad, rozmowy i trochę normalności Zostałem z bratem, który kończył robić obiad. Przygotował eksperymentalny omlet jajeczno-kaczkowo-makaronowy z solą, pieprzem, chili, oregano i innymi przyprawami. Według mnie to nie był omlet, tylko raczej omlecik. Miał ...