Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2011

Na początku to było coś, czego kompletnie nie rozumiałem.

Obraz
Na początku to było coś, czego kompletnie nie rozumiałem. Miałem 17 lat, całe życie przed sobą i zero myślenia o zdrowiu. Nagle zaczęło się dziać coś dziwnego z moim wzrokiem. Jedno oko przestało działać tak jak powinno. Widzenie było zaburzone, jakby ktoś wstawił ciemną plamę dokładnie na środku. Dziś wiem, że to był jeden z pierwszych objawów stwardnienia rozsianego. Wtedy? Zignorowałem to. Poszedłem do okulisty, zrobiłem badania — wyszedł mroczek centralny. I co zrobiłem? Uznałem, że mam drugie oko, więc „jakoś to będzie”. Typowe myślenie młodego gościa, który uważa, że jest niezniszczalny. Rodzice coś mówili, mama naciskała, żebym iść dalej do lekarzy… Ale wygrała głupota. Dopiero kilka lat później życie pokazało mi, jak bardzo się myliłem. Drugi „sygnał” przyszedł nagle. Szłem normalnie ulicą i nagle… zaczynam się potykać o własną nogę. Bez powodu. Bez ostrzeżenia. Noga zaczynała się dziwnie wykręcać, pojawiał się ból i coś w rodzaju skurczu, który kompletnie odbierał kontrolę. Mu...