Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2026

Przez lata myślałem, że zaparcia to po prostu część życia z SM. Dzisiaj patrzę na to inaczej

Obraz
  30 czerwca 2026 Przez lata myślałem, że zaparcia to po prostu część życia z SM. Dzisiaj patrzę na to inaczej Podsumowanie Przez długi czas wydawało mi się, że zaparcia są po prostu kolejnym elementem życia ze stwardnieniem rozsianym. Tak samo jak osłabienie nóg, zmęczenie czy problemy z równowagą. Dopiero kilka dni temu, podczas zwykłego śniadania, uświadomiłem sobie, że od dłuższego czasu praktycznie przestałem się z nimi zmagać. Nie wiem, czy zdecydował o tym jeden czynnik. Prawdopodobnie złożyło się na to kilka rzeczy. Chciałbym jednak opowiedzieć Wam swoją historię, bo być może ktoś odnajdzie w niej kawałek siebie. Zwykły poranek, który dał mi do myślenia Obudziłem się około szóstej rano. Byłem już wyspany, ale jak zwykle musiałem poczekać, aż ktoś pomoże mi wstać z łóżka. Dopiero około wpół do dziesiątej zostałem posadzony na wózek. Usiadłem spokojnie do śniadania. Za oknem znowu było gorąco. Powietrze wydawało się ciężkie, a oddychało się zdecydowanie trudniej...

Myślałem, że najtrudniejsze przy SM są nogi. Dzisiaj zrozumiałem, że głowa potrafi zmęczyć jeszcze bardziej

Obraz
29 czerwca 2026 Myślałem, że najtrudniejsze przy SM są nogi. Dzisiaj zrozumiałem, że głowa potrafi zmęczyć jeszcze bardziej Podsumowanie Są dni, kiedy stwardnienie rozsiane męczy ciało. Nogi nie chcą współpracować, ręce słabną, wózek przeszkadza, upał dobija, a zwykłe czynności stają się wyprawą pod górę. Ale są też takie chwile, kiedy najtrudniejsza walka nie odbywa się w nogach, tylko w głowie. Dzisiaj chcę napisać właśnie o tym. To bardzo osobisty wpis o zmęczeniu psychicznym przy SM, o pracy nad sobą i o tym, że czasami największym zwycięstwem jest po prostu przetrwać kolejny dzień bez poddania się. Są dni, kiedy człowiek ma po prostu dość Hej 😊 Nie każdy wpis na blogu musi zaczynać się od sukcesu. Czasami trzeba napisać uczciwie: dzisiaj było ciężko. Nie tylko fizycznie. Psychicznie też. Od kilku dni mocno obserwuję swój organizm. Sprawdzam, jak reagują nogi, jak działa ustawienie ciała, jak wpływa na mnie upał, rehabilitacja, sen, stres i zwykłe zmęczenie prz...

Myślałem, że jedna noc niczego nie zmieni. Dzisiaj moje nogi znowu mnie zaskoczyły przy SM

Obraz
  29 czerwca 2026 Myślałem, że jedna noc niczego nie zmieni. Dzisiaj moje nogi znowu mnie zaskoczyły przy SM Podsumowanie Wczoraj opisałem moją bardzo osobistą obserwację dotyczącą nóg, napięcia i porannego wstawania. Zastanawiałem się, czy ułożenie nóg przed próbą podniesienia się z łóżka może mieć większe znaczenie, niż wcześniej myślałem. Dzisiaj postanowiłem tego dopilnować przez całą noc. Nie było łatwo, bo prawa noga mocno dawała mi do wiwatu, ale rano wydarzyło się coś, co znowu poprawiło mi humor. To nie jest żadna metoda leczenia ani porada medyczna. To tylko moje osobiste obserwacje z życia z SM. Wczoraj miałem teorię. Dzisiaj postanowiłem ją sprawdzić Hej 😊 Wczoraj pisałem o tym, że przez lata myślałem, iż największy problem przy wstawaniu tkwi w sile nóg. A potem zacząłem zauważać, że sprawa może być bardziej skomplikowana. Jeżeli ktoś nie czytał tego wpisu, to cała historia zaczęła się od tego, że myślałem, że problem tkwi w sile nóg, a odkryłem coś ...

Myślałem, że problem tkwi w sile nóg. Odkryłem coś zupełnie innego przy SM

Obraz
  29 czerwca 2026 Myślałem, że problem tkwi w sile nóg. Odkryłem coś zupełnie innego przy SM Podsumowanie Przez ostatnie dni próbowałem zrozumieć, dlaczego raz wstawanie z łóżka idzie mi lepiej, a innym razem moje nogi zachowują się tak, jakby ktoś je po prostu odłączył od reszty ciała. Dzisiaj mam bardzo osobistą obserwację. Nie traktuję jej jak diagnozy i nikomu nie chcę mówić, że u niego musi być tak samo. Opisuję tylko to, co zauważyłem na własnym organizmie po wielu latach życia ze stwardnieniem rozsianym. Może komuś ta obserwacja pomoże spojrzeć inaczej na własne ciało. Od kilku dni coś mi nie pasowało Hej 😊 Ostatnio dużo pisałem o upale, rehabilitacji i porannym wstawaniu. Były dni, kiedy miałem wrażenie, że wszystko idzie do przodu. Były też takie poranki, kiedy człowiek najchętniej rzuciłby wszystko w diabły. Kilka dni temu miałem bardzo trudny poranek. Moje nogi praktycznie nie chciały pomóc przy wstawaniu. Opisałem to szerzej we wpisie „Myślałem, że to...

Nie spodziewałem się, że jeden dzień zmieni tak wiele. Życie z SM znowu mnie zaskoczyło

Obraz
  28 czerwca 2026 Nie spodziewałem się, że jeden dzień zmieni tak wiele. Życie z SM znowu mnie zaskoczyło Podsumowanie Jeszcze wczoraj byłem przekonany, że coś złego zaczyna się dziać z moimi nogami. Nie potrafiłem praktycznie odepchnąć się od łóżka i miałem wrażenie, że cała rehabilitacja cofnęła się o kilka kroków. Dzisiaj wydarzyło się coś, czego kompletnie się nie spodziewałem. Temperatura na zewnątrz była jeszcze wyższa, a mimo to moje nogi zachowały się zupełnie inaczej. Hej 😊 Dzisiaj od samego rana miałem sporo obaw. Wczoraj przeżyłem naprawdę ciężki poranek. Moje nogi były tak słabe, że praktycznie nie potrafiłem pomóc przy wstawaniu z łóżka. Byłem zły, rozczarowany i zacząłem zastanawiać się, czy rehabilitacja przypadkiem nie przestała przynosić efektów. Jeżeli nie czytaliście poprzedniego wpisu, opisałem tam dokładnie, jak wyglądał ten poranek i dlaczego tak bardzo mnie zaskoczył. Dzisiaj wszystko wyglądało inaczej Obudziłem się z myślą, że skoro na dworze ma być jeszcze...

Myślałem, że to przez upał. Dzisiaj moje nogi całkowicie odmówiły posłuszeństwa przy SM

Obraz
  27 czerwca 2026 Myślałem, że to przez upał. Dzisiaj moje nogi całkowicie odmówiły posłuszeństwa przy SM Podsumowanie Są takie dni, kiedy wydaje się, że wszystko idzie w dobrą stronę. Rehabilitacja przynosi efekty, pojawia się nadzieja i człowiek zaczyna planować przyszłość. A potem przychodzi jeden poranek, który wszystko wywraca do góry nogami. Dzisiaj opowiem Wam o poranku, który bardzo mnie zaskoczył. Nie dlatego, że pojawił się ból. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że moje nogi zachowały się tak, jakby ktoś po prostu odłączył je od zasilania. Hej 😊 Dzisiaj jest sobota, 27 czerwca 2026 roku . Wczoraj po rehabilitacji byłem tak zmęczony, że położyłem się do łóżka około osiemnastej. Chyba od razu zasnąłem. Obudziłem się dopiero nad ranem. Na dworze zapowiadali od 35 do nawet 38°C . Szczerze mówiąc, nie pamiętam, żebym przeżywał aż takie upały. Rano wydarzyło się coś, czego się nie spodziewałem Przyszedł moment wstawania z łóżka. Od wielu tygodni wygląda to podobnie – ktoś pomaga...

Dzisiaj rehabilitacja pokazała mi, że przy SM nie każdy dzień da się przewidzieć

Obraz
26 czerwca 2026 Dzisiaj rehabilitacja pokazała mi, że przy SM nie każdy dzień da się przewidzieć Podsumowanie Są dni, kiedy wydaje mi się, że wszystko zaczyna iść w dobrym kierunku. Łatwiej wstaję, mięśnie mniej się spinają, a rehabilitacja daje nadzieję. A potem przychodzi taki dzień jak dzisiejszy. I nagle organizm pokazuje zupełnie inną twarz. Rano nic nie zapowiadało problemów Hej 😊 Szczerze mówiąc, rano myślałem, że będzie całkiem dobry dzień. Nie czułem aż tak dużej spastyczności. Wstawanie wydawało się łatwiejsze niż zwykle. Człowiek od razu zaczyna myśleć, że może organizm znowu zrobił mały krok do przodu. Niestety... Po południu wszystko wyglądało już zupełnie inaczej. Kolana nagle przestały współpracować Najbardziej zaskoczyło mnie to, że moje kolana zaczęły zachowywać się całkowicie nieprzewidywalnie. Nie chodziło o zwykłe osłabienie. To było uczucie, jakby blokada w kolanach po prostu przestawała działać. Nagle miałem wrażenie, że nogi chcą polecieć w kierunku ziemi, mimo ...

Myślałem, że w taki upał nie dam rady. Jedna szklanka zimnej wody zmieniła więcej, niż się spodziewałem

Obraz
  26 czerwca 2026 Myślałem, że w taki upał nie dam rady. Jedna szklanka zimnej wody zmieniła więcej, niż się spodziewałem Podsumowanie Upały od lat należą do moich największych przeciwników. Stwardnienie rozsiane sprawia, że nawet niewielki wzrost temperatury potrafi odebrać mi siły. Dzisiaj jednak po raz kolejny zauważyłem coś, co dało mi do myślenia. Wystarczyła jedna szklanka chłodnej wody, żeby organizm jakby na chwilę odżył. Nie wydarzył się cud, ale wróciła chęć do działania. Dzięki temu zrobiłem rehabilitację, której jeszcze rano wcale nie planowałem. Dzisiaj nawet w domu było ciężko Hej 😊 Dzisiaj od samego rana było ciepło. Na dworze żar lał się z nieba, ale szczerze mówiąc w domu też nie było wiele lepiej. Osoby, które żyją ze stwardnieniem rozsianym, często dobrze wiedzą, że wysoka temperatura potrafi bardzo mocno dać się we znaki. U mnie wygląda to podobnie od wielu lat. Nie chodzi nawet o ból. Po prostu człowiek ma wrażenie, jakby ktoś nagle odciął mu połowę energii. R...

Przez lata myślałem, że to tylko upał. Dzisiaj coraz częściej podejrzewam coś jeszcze

Obraz
  25 czerwca 2026 Przez lata myślałem, że to tylko upał. Dzisiaj coraz częściej podejrzewam coś jeszcze Podsumowanie Przez wiele lat byłem przekonany, że za moje gorsze samopoczucie odpowiada wyłącznie temperatura. Dzisiaj nie jestem już tego taki pewien. Coraz częściej mam wrażenie, że równie duży wpływ może mieć ciśnienie atmosferyczne, zmęczenie po rehabilitacji i samo życie ze stwardnieniem rozsianym. A mimo wszystko są dni, kiedy człowiek siada i z uśmiechem wspomina dawne czasy. Dzisiaj jest zupełnie inaczej niż wczoraj Hej 😊 Jeszcze wczoraj czułem się fatalnie. Zmęczenie, brak energii i wrażenie, jakby organizm działał na pół gwizdka. Dzisiaj natomiast jest zupełnie inaczej. Na zewnątrz nadal jest ciepło, ale w domu dzięki klimatyzacji mam przyjemny chłód. Co najważniejsze – samopoczucie wróciło do normy. I właśnie takie dni każą mi się zastanawiać, co tak naprawdę wpływa na moje objawy SM. Czy to temperatura? Czy ciśnienie atmosferyczne? A może zwykłe zmęczenie po rehabili...

Dzisiaj SM dało mi popalić. Czy winna jest pogoda, ciśnienie czy rehabilitacja?

Obraz
  2,4 czerwca 2026 Dzisiaj SM dało mi popalić. Czy winna jest pogoda, ciśnienie czy rehabilitacja? Podsumowanie Są dni, kiedy człowiek ze stwardnieniem rozsianym budzi się i od razu czuje, że coś jest nie tak. Dzisiaj właśnie taki dzień miałem. Zmęczenie, gorsze samopoczucie i brak energii sprawiły, że zacząłem się zastanawiać, czy bardziej męczy mnie rehabilitacja, temperatura czy może wysokie ciśnienie atmosferyczne. Dzisiaj od rana coś było nie tak Jak już wiecie, lubię obserwować swój organizm. Próbuję zrozumieć, dlaczego jednego dnia czuję się całkiem dobrze, a następnego mam wrażenie, jakby ktoś wyciągnął ze mnie połowę energii. Dzisiaj właśnie był taki dzień. Od rana czułem się kiepsko. Nie wiem, czy winna jest pogoda, czy wysokie ciśnienie atmosferyczne, ale coś zdecydowanie było nie tak. Temperatura a stwardnienie rozsiane W domu mam klimatyzację, więc temperaturę udaje się utrzymać na całkiem przyzwoitym poziomie. Na zewnątrz było znacznie cieplej. Co ciekawe, sama temper...

SM zabrało mi wiele rzeczy. Nie spodziewałem się, że wyobraźnia zostanie ze mną na zawsze

Obraz
  24 czerwca 2026 SM zabrało mi wiele rzeczy. Nie spodziewałem się, że wyobraźnia zostanie ze mną na zawsze Podsumowanie Przez ostatnie miesiące większość moich wpisów dotyczy rehabilitacji, odzyskiwania sprawności i życia ze stwardnieniem rozsianym. Mało kto jednak wie, że od lat mam jeszcze jedną pasję. Lubię tworzyć historie. Takie, które każą zadać pytanie: „Co będzie dalej?” Ostatnio brakuje mi trochę paliwa Hej 😊 Szczerze mówiąc, ostatnie dni nie należą do najlepszych. Upały dają się we znaki. Czasami pojawia się ból głowy. Rehabilitacja trwa, ale nie wszystko idzie tak szybko, jak jeszcze niedawno sobie wyobrażałem. Jeszcze kilka tygodni temu byłem przekonany, że w lipcu albo sierpniu będę już znacznie bardziej samodzielny. Że spotkam się z ważnym dla mnie znajomym. Że będę funkcjonował trochę inaczej niż dziś. Życie napisało jednak własny scenariusz. Kiedy rehabilitacja nie wystarcza Od lat zauważyłem jedną rzecz. Kiedy ciało odmawia współpracy, człowiek zaczyna żyć trochę...

Nie spodziewałem się, że rehabilitacja przy SM nauczy mnie tego bardziej niż sama choroba

Obraz
  24 czerwca 2026 Nie spodziewałem się, że rehabilitacja przy SM nauczy mnie tego bardziej niż sama choroba Podsumowanie Przez wiele lat myślałem, że największym przeciwnikiem w stwardnieniu rozsianym są objawy choroby. Dziś coraz częściej dochodzę do wniosku, że równie trudna jest nauka cierpliwości. Szczególnie latem, gdy pojawiają się upały, ból głowy, zmęczenie przy SM i dni, podczas których człowiek chciałby zrobić więcej, ale organizm ma własne plany. Kolejny gorący dzień Hej 😊 Dzisiaj od rana nie czuję się najlepiej. Temperatura znowu daje się we znaki. Głowa pobolewa, organizm jest jakiś ciężki i mam wrażenie, że wszystko wymaga więcej wysiłku niż zwykle. Za jakiś czas ma przyjechać rehabilitant. Jeszcze kilka miesięcy temu pewnie uznałbym taki dzień za stracony. Dziś patrzę na to trochę inaczej. SM nauczyło mnie cierpliwości Przez większość życia chciałem widzieć efekty od razu. Jeżeli ćwiczyłem, chciałem być silniejszy. Jeżeli walczyłem z objawami SM, chciałem szybko poc...

Przez lata myślałem, że to tylko upał. Dziś znowu SM przypomniało mi o sobie

Obraz
  23 czerwca 2026 Przez lata myślałem, że to tylko upał. Dziś znowu SM przypomniało mi o sobie Podsumowanie Dzisiejszy dzień pokazał mi, jak bardzo wysoka temperatura potrafi wpływać na organizm osoby ze stwardnieniem rozsianym. Już wieczorem czułem się przegrzany, a prognozy na kolejne dni nie napawają optymizmem. Mimo że od kilku lat mam w domu klimatyzację, dobrze pamiętam czasy, gdy podczas upałów nie było gdzie uciec. Dziś jeszcze bardziej rozumiem osoby z SM, które muszą radzić sobie z wysokimi temperaturami bez takiego wsparcia. Gorący dzień i coraz mniej mocy Hej 😊 Dzisiaj od rana było gorąco, ale prawdziwe skutki zacząłem odczuwać dopiero późnym popołudniem. Kiedy piszę ten wpis, jest około 18:40. A ja zwyczajnie zaczynam pływać. Brakuje mi mocy. Organizm wyraźnie pokazuje, że ma już dość wysokiej temperatury. Według prognoz jutro ma być jeszcze goręcej. Mówi się nawet o 35 stopniach w cieniu. Dla wielu osób to po prostu lato. Dla osób ze stwardnieniem rozsianym często oz...