Przez lata myślałem, że taka gimnastyka to nic. Dziś wiem, jak bardzo się myliłem

 18 czerwca 2026

Przez lata myślałem, że taka gimnastyka to nic. Dziś wiem, jak bardzo się myliłem

Podsumowanie

Przez wiele lat wydawało mi się, że prawdziwa rehabilitacja to ćwiczenia na sali, pionizacja, nauka chodzenia i ciężka praca z rehabilitantem. Dziś coraz bardziej przekonuję się, że ogromne znaczenie mają również bardzo proste ćwiczenia wykonywane samodzielnie w domu.

Niby kilka ruchów wykonywanych na łóżku. Niby nic wielkiego. A jednak po kilku minutach człowiek potrafi być zmęczony bardziej niż po niejednym spacerze. Szczególnie wtedy, gdy od lat żyje ze stwardnieniem rozsianym.


Niby proste ćwiczenia, a głowa mała

Hej 😊

Wczoraj i dzisiaj rano testowałem kilka prostych ćwiczeń wykonywanych w pozycji leżącej.

Nie ukrywam, że byłem zaskoczony.

Patrząc z boku ktoś mógłby powiedzieć:

„Przecież to nic takiego”.

A jednak po kilku minutach ćwiczeń człowiek czuje, że organizm naprawdę pracował.

W ostatnim czasie pisałem już o tym, jak ważna jest stabilizacja ciała i budowanie mobilności poprzez stabilność:

https://ja-i-sm.blogspot.com/2026/06/budowanie-mobilnosci-poprzez-stabilnosc.html

Dopiero teraz zaczynam rozumieć, jak wiele zależy od mięśni, których na co dzień nawet nie zauważamy.

Ćwiczenia, które wykonuję w domu

Obecnie wykonuję między innymi:

  • napinanie mięśni brzucha i wciskanie odcinka lędźwiowego w materac,

  • wciskanie tylnej części kolana w łóżko,

  • przesuwanie miednicy raz w lewo, raz w prawo,

  • napinanie pośladków,

  • ćwiczenia chwytu przy pomocy piłeczki.

Nie brzmi to spektakularnie.

Ale kiedy człowiek żyje ze stwardnieniem rozsianym, okazuje się, że nawet takie drobiazgi wymagają pracy całego organizmu.

Największe zaskoczenie? Mięśnie skośne brzucha

Najbardziej zaskoczyło mnie ćwiczenie, które na pierwszy rzut oka wydaje się banalne.

Leżę na plecach.

Ręce wyciągnięte wzdłuż tułowia.

Próbuję prawą ręką sięgnąć w kierunku lewej dłoni, a następnie odwrotnie.

I powiem Wam szczerze...

To daje w kość bardziej, niż można się spodziewać.

Wtedy zaczynają pracować mięśnie skośne brzucha oraz mięśnie głębokie odpowiedzialne za stabilizację całego tułowia.

A właśnie te mięśnie są potrzebne podczas:

  • utrzymywania pozycji siedzącej,

  • obracania się,

  • wstawania,

  • utrzymywania równowagi.

Człowiek myśli, że nic się nie dzieje

Jest jeszcze jedna rzecz.

Kiedy wykonuję takie ćwiczenia, mam wrażenie, że organizm dostaje sygnał:

„Hej, coś się dzieje. Trzeba się obudzić.”

Coraz częściej obserwuję, że podczas ćwiczeń aktywują się również inne mięśnie.

Niektóre ruchy wykonuję świadomie.

Inne pojawiają się jakby przy okazji.

W ostatnich tygodniach opisywałem już pierwsze oznaki zmian, które zauważyłem:

https://ja-i-sm.blogspot.com/2026/06/czy-to-naprawde-wraca-pierwsze-oznaki.html

I nadal mam wrażenie, że organizm próbuje przypominać sobie rzeczy, które przez lata były zapomniane.

Przypomniał mi się Grębanin

Podczas tych ćwiczeń przypomniał mi się również pobyt na rehabilitacji w Grębaninie.

Początki były trudne.

Bardzo trudne.

Człowiek dostawał porządnie w kość.

Na początku wydawało się, że nic z tego nie będzie.

Dopiero po pewnym czasie organizm zaczynał odpowiadać.

Pojawiała się większa siła.

Większa wytrzymałość.

Większa pewność ruchów.

I właśnie dlatego dziś nie lekceważę nawet najprostszych ćwiczeń.

Powoli do przodu

Nie wiem, jak będę wyglądał za tydzień.

Nie wiem, jak będę wyglądał za miesiąc.

Ale wiem jedno.

Nie zamierzam siedzieć bezczynnie.

Dlatego na razie odłożyłem na bok część innych spraw.

Między innymi poszukiwanie pracy.

Chcę uporządkować bloga.

Chcę poprawić linkowanie wewnętrzne.

Chcę rozwijać stronę.

I przede wszystkim chcę dać sobie szansę na dalszą rehabilitację.

Bo życie z SM nauczyło mnie jednego.

Małe kroki potrafią prowadzić do bardzo dużych zmian.

Pytanie do Czytelników

Czy mieliście kiedyś ćwiczenie, które wyglądało banalnie, a po kilku minutach okazywało się znacznie trudniejsze, niż przypuszczaliście?

Przeczytaj również

👉 Jak wygląda rehabilitacja przy SM
https://ja-i-sm.blogspot.com/2026/06/jak-wyglada-rehabilitacja-przy.html

👉 Budowanie mobilności poprzez stabilność
https://ja-i-sm.blogspot.com/2026/06/budowanie-mobilnosci-poprzez-stabilnosc.html

👉 Czy to naprawdę wraca? Pierwsze oznaki zmian
https://ja-i-sm.blogspot.com/2026/06/czy-to-naprawde-wraca-pierwsze-oznaki.html

👉 Rehabilitacja przy SM. Dzisiaj sam byłem...
https://ja-i-sm.blogspot.com/2026/05/rehabilitacja-przy-sm-dzisiaj-sam-byem.html

👉 Czy rehabilitacja to klucz?
https://ja-i-sm.blogspot.com/2025/03/9-marca2025-czy-rehabilitacja-to-klucz.html





Meta opis SEO

Proste ćwiczenia wykonywane w łóżku potrafią dać bardziej w kość, niż się wydaje. Moje obserwacje rehabilitacji przy stwardnieniu rozsianym.

Hashtagi

#SM #StwardnienieRozsiane #RehabilitacjaSM #ŻycieZSM #ĆwiczeniaWDomu

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres