SM zabrało mi wiele rzeczy. Nie spodziewałem się, że wyobraźnia zostanie ze mną na zawsze
24 czerwca 2026
SM zabrało mi wiele rzeczy. Nie spodziewałem się, że wyobraźnia zostanie ze mną na zawsze
Podsumowanie
Przez ostatnie miesiące większość moich wpisów dotyczy rehabilitacji, odzyskiwania sprawności i życia ze stwardnieniem rozsianym.
Mało kto jednak wie, że od lat mam jeszcze jedną pasję.
Lubię tworzyć historie.
Takie, które każą zadać pytanie:
„Co będzie dalej?”
Ostatnio brakuje mi trochę paliwa
Hej 😊
Szczerze mówiąc, ostatnie dni nie należą do najlepszych.
Upały dają się we znaki.
Czasami pojawia się ból głowy.
Rehabilitacja trwa, ale nie wszystko idzie tak szybko, jak jeszcze niedawno sobie wyobrażałem.
Jeszcze kilka tygodni temu byłem przekonany, że w lipcu albo sierpniu będę już znacznie bardziej samodzielny.
Że spotkam się z ważnym dla mnie znajomym.
Że będę funkcjonował trochę inaczej niż dziś.
Życie napisało jednak własny scenariusz.
Kiedy rehabilitacja nie wystarcza
Od lat zauważyłem jedną rzecz.
Kiedy ciało odmawia współpracy, człowiek zaczyna żyć trochę bardziej w swojej głowie.
W moim przypadku oznaczało to pisanie.
Tworzenie historii.
Budowanie światów.
Wyobrażanie sobie wydarzeń, które nigdy się nie wydarzyły.
I właśnie dlatego powstało jedno z moich ulubionych opowiadań.
Fragment mojego opowiadania
Pojechaliśmy tam wszyscy razem.
Ja, Sandra i starszy posterunkowy Tomasz.
Sandra od razu powiedziała:
„To tutaj”.
Wszystko się zgadzało.
Droga.
Drzewa.
Polana.
Tylko jednego brakowało.
Chaty.
Chaty, w której jeszcze kilka godzin wcześniej miało dojść do dramatycznych wydarzeń.
Nagle posterunkowy krzyknął:
„Chodźcie tutaj!”
Na gałęzi wisiała smycz Sandry.
I właśnie w takich momentach najbardziej lubię pisać.
Bo sam zaczynam się zastanawiać, co wydarzy się dalej.
Marzenia też są rehabilitacją
Coraz częściej dochodzę do wniosku, że rehabilitacja to nie tylko ćwiczenia.
To także umiejętność zachowania nadziei.
Marzeń.
Planów.
I wyobraźni.
Bo nawet jeśli organizm czasami zwalnia, głowa nadal może podróżować bardzo daleko.
Wnioski
SM zabrało mi wiele rzeczy.
Ale nie zabrało mi marzeń.
Nie zabrało mi ciekawości świata.
I nie zabrało mi wyobraźni.
Mam nadzieję, że nigdy tego nie stracę.
A Wy?
Czy macie hobby albo pasję, która pomaga Wam przetrwać trudniejsze dni?
Napiszcie w komentarzu.
Przeczytaj również
• Czy SM naprawdę odbiera marzenia? Ja już znam odpowiedź
• Powrót marzeń przy SM. Dlaczego znowu zacząłem planować przyszłość
• Czy można odzyskać to, co SM zabrało? Moja nadzieja i to, co już widzę
• Nie spodziewałem się, że rehabilitacja przy SM nauczy mnie tego bardziej niż sama choroba
Meta opis SEO
SM zabrało mi wiele rzeczy, ale nie wyobraźnię. Opowiadam o swojej pasji do pisania i o tym, jak pomaga mi żyć ze stwardnieniem rozsianym.
Hashtagi
#SM #StwardnienieRozsiane #ŻycieZSM #Marzenia #Pisanie


Komentarze