Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2017

Koniec ze szwami, dobre wyniki PSA i zaskakująca wizyta u dentysty

Obraz
Koniec ze szwami, dobre wyniki PSA i zaskakująca wizyta u dentysty 09,11,2017 Podsumowanie W końcu mogę powiedzieć, że temat wypadku ze szklanymi drzwiami jest praktycznie zamknięty. Ostatni szew został zdjęty, rana dobrze się goi, a przy okazji zrobiłem kilka badań kontrolnych. Najbardziej cieszy mnie wynik PSA, który okazał się znacznie lepszy, niż się spodziewałem. W końcu bez szwów Witajcie 😊 W końcu mogę powiedzieć, że jestem bez szwów. Ostatni został zdjęty wczoraj. Rana jeszcze delikatnie plami, szczególnie rano, ale z każdym dniem jest coraz lepiej. Na opatrunku pojawia się coraz mniej krwi, więc wszystko wskazuje na to, że gojenie przebiega prawidłowo. Po ostatnich tygodniach mogę odetchnąć z ulgą. Przygoda ze szklanymi drzwiami była wystarczającą lekcją na przyszłość. 😉 Badania krwi i PSA Przy okazji postanowiłem zrobić kilka badań. Między innymi morfologię oraz PSA. To właśnie wynik PSA interesował mnie najbardziej. Jak pewnie pamiętacie, od pewnego czasu mam problem z prz...

Cztery szwy po spotkaniu z drzwiami. Czasami wystarczy sekunda nieuwagi

Obraz
Cztery szwy po spotkaniu z drzwiami. Czasami wystarczy sekunda nieuwagi 05,11,2017 Podsumowanie Przez ostatnie dwa tygodnie niewiele się odzywałem. Powód był prosty — zaliczyłem dość nieprzyjemny wypadek w domu. Jedna chwila nieuwagi, szklane drzwi i skończyło się wizytą na ostrym dyżurze oraz czterema szwami. Przy okazji przekonałem się, że czasem warto bardziej słuchać rehabilitantki niż własnego uporu. Dawno mnie nie było Hej 😊 Jak się macie? Znowu trochę mnie tutaj nie było. Myślę, że minęły dobre dwa albo trzy tygodnie od ostatniego wpisu. Powód jest dosyć prosty. Miałem mały wypadek w domu. No dobrze... może nie taki mały. 😄 Spotkanie z szybą Mniej więcej dwa tygodnie temu wpadłem w szybę w drzwiach. Na szczęście nie głową. Tym razem oberwał tyłek. Był wieczór, było już ciemno. Wszedłem do pokoju i chciałem zapalić światło. Problem polega na tym, że włącznik mam za drzwiami. Takie uroki starych instalacji. Najpierw były drzwi, później elektryka i trzeba było sobie jakoś radzić....