Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2016

30.11.2016 Obolały :(

Obraz
Hej Kochani, wczoraj nic nie dodawałem jakoś tak trochę bardzo dotkliwie się poturbowałem :(( Nic fajnego, plecy bolą niesamowicie, że o swoim palcu wskazującym już nie wspomnę. Fioletowy się zrobił i spuchł. Ale byłem wściekły, masakra aż kipiało ze mnie. Teoretycznie wiem jak doszło do wypadku, głównie wina sztywnych  nóg. W rezultacie uderzyłem o schody i o podłogę. Przy uderzeniu w schody poczułem chrupnięcie  i łomot jak plecy na podłogę upadły. Szczęście że brodę do klatki piersiowej podciągnąłem, guza nie mam. Pierwsze wrażenie to szok i ból, powietrza nabrać nie potrafiłem w płuca, ból pleców niesamowity . Kolejna myśl skoro chrupnęło i plecy bolą to OBYM KRĘGOSŁUPA NIE ZŁAMAŁ. I miałem fart. Sprawdziłem czy nogi dam rade unieść. Najpierw podciągnąłem a potem uniosłem powoli każdą z osobna . GŁUPI ZAWSZE MA SZCZĘŚCIE. Teraz kiepsko mi się chodzi bo oprócz bolących pleców boli mnie a raczej bolą jakimś cudem mięśnie brzucha. ...

28.11.2016 Niefart :(

No hej Kochani! Mamy teraz godzinę 23:00 wcześniej jakoś nie miałem weny by coś napisać. Fakt że i tak pisze w końcu o pierdołach. Nawet pierdoły muszą mieć jakiś sens. Chciałem się odnieść pokrótce do dzisiejszego dnia a mianowicie nie jestem zadowolony ani z dnia ani też z siebie... Dzień zaczął się  jakoś tak w biegu ponieważ nie spałem do 3:00 może 4:00 nad ranem. Jak zasnąłem to obudziła mnie Justyna bo ona idzie do pracy a trzeba dzieci do szkoły odprawić.  Chodziłem przymulony cały dzień. Niemniej jednak ziemniaki obrałem, ugotowałem i pouczyłem się angielskiego. Trochę poukładałem pasjansa, sprawdziłem oferty pracy na mailu gdzie w sumie dla odmiany nie było nic na czym bym się znał i mógł to wykonywać zdalnie. Za to jak wszedłem na stronę Urzędu Pracy w Kępnie to się okazało że była oferta pracy ode mnie z miejscowości, w sumie to kilka ofert.  Pierwsza pomocnik stolarza, druga oferta trzy krawcowe, trzecia oferta i ta która mnie zainteresował...

27.11.2016 Fajny temat

Hej Kochani :) Wiecie dzisiaj purusze 2 sprawy. Tylko nie wiem od której zacząć. Może niech będzie temat który już dawno mnie zainteresował tzn. TRANSPLANTOLOGIA. Oddanie szpiku do banku szpiku to transplantologia, myślę że tak. Dzisiaj wstałem o godzinie 9:30 ale spałem mniej więcej od 2 w nocy. Czekałem na telefon od sąsiada. Miał dzwonić by ich odebrać z jakiejś imprezy. W sumie niepotrzebnie siedziałem bo załatwili sobie transport przed odjazdem  czyli pod koniec imprezy. Ale do rzeczy. Wstałem później niż zwykle ale tradycyjnie leki i kawa. Potem obrałem ziemniaki na obiad (o ironio akurat to lubię robić, wprawdzie nie w ilościach przemysłowych ale obrać tak na obiad dla rodzinki  to ok, rozładowuje mnie ta czynność). Później odpaliłem komputer, przejrzałem oferty pracy ale nic nie znalazłem. Zerknąłem do SPAMu i jak nigdy nie robiłem tego tak dziś dla odmiany przejrzałem folder i znalazłem wiadomość z zachętą do rejestracji  jako DAWCA SZPIKU. ...

26.11.2016 Zaraz koniec listopada

Obraz
Hej Kochani, W piątek nie dodałem wpisu i tak jakoś nie czuje się spełniony. Dzisiaj mamy sobotę 26.11.2016 roku od rana dochodzę do siebie. Jak mówią głupota nie boli- można by w tym momencie polemizować. Trochę zawalczyłem wczoraj i to nie był zdecydowanie mój dzień. Nie mam kaca za to te cholerne mięśnie nóg, sztywne są jak diabli a raczej były z rana. Teraz jest ok. Rozchodziłem je ale głupotę zrobiłem  nie pierwszy zresztą raz. Nie sądzę że to był ostatni raz... Fakt jest taki że każdemu odmówię wychylenia kielicha ale nie sąsiadowi. Sąsiad to koleś który zawsze pomoże jak coś trzeba zrobić i ja jemu też pomagam tyle że bardziej od strony związanej z komputerem, doradztwem, wyszukiwaniem informacji. Dzisiaj mamy sobotę i w sumie cały dzień siedzę przy necie i bawię się,  znalazłem fajny utwór disco polo zespołu Playboys- Tylko Ty Proszę link: https://www.youtube.com/watch?v=JURfD6a4ybI Piosenka jest tak rytmiczna że sama mi w głowie już g...

24.11.2016

Hej Kochani:) Wiecie że właśnie minął rok od kiedy wyszedłem z oddziału rehabilitacyjnego szpitala w Kępnie. Oddział znajduje się w miejscowości Grębanin. Do tego ośrodka trafiłem po ubiegłorocznym rzucie, który to przyczynił się do tego że poruszałem się na wózku. Wysiadła lewa noga itd. Długo by opowiadać ale zresztą można poczytać w zeszłorocznych wpisach od października do połowy listopada. W sumie fajnie się złożyło, że dostałem informację że mam się zgłosić do oddziału akurat po rzucie. Postawili mnie na nogi, chodziłem bez użycia kul ortopedycznych czy balkonika z kółkami że o wózku inwalidzkim już nie wspomnę. Bezpośrednio po szpitalu robiłem krótkie kawałki bez żadnej podpory (typu kule) 120 m dawałem radę. Później z każdym tygodniem siadałem coraz bardziej na tyłku, byłem coraz słabszy i nie czułem się już tak pewnie bez asekuracji kuli. W krótkim czasie zacząłem chodzić o dwóch kulach i tak w sumie jest do chwili obecnej. Boję się myśleć co by było gdybym nie stawiał s...

23.11.2016 Kolejny nudny dzień

Hej :) Tak kochani kolejny nudny dzień za mną. W sumie to rano całkiem nieźle mi się wstało. Zrobiłem młodemu śniadanie, ogarnąłem trochę pocztę, ułożyłem pasjansa i pooglądałem trochę TV a potem nauka angielskiego  oczywiście. Tak na dobrą sprawę to chyba jedyna sensowna rzecz dzisiejszego dnia bo tak poza tym to nie błysnąłem. Gimnastyki nie zrobiłem, jakoś tak gorzej funkcjonuje pomimo że poranek zapowiadał się całkiem nieźle. Jak widać czasami wszystko się zmienia jakby pstryknąć palcami... Boli mnie kręgosłup, boli mnie bark. Wydaje mi się że właśnie przez ból kręgosłupa gorzej chodzę. Rehabilitantka nie dotarła w tym tygodniu. W przeciwnym razie zamiast gimnastyki rozmasowała by moje plecy, ale jak wiecie co się odwlecze to nie uciecze. Poza tym że cierpiał bym mniej od teraz a nie od za tydzień. Inny temat to ta moja praca a właściwie to jej brak... Wiecie tak sobie myślę czy podejmowanie pracy na etacie gdziekolwiek ma sens. No na pewno nie jestem przeciwnikiem...

22.11.2016 Szczęśliwy

Obraz
Hej Kochani, takie krótkie wspomnienie  z piątkowego wieczoru w zeszłym tygodniu. Miałem okazje by się wyrwać z domu na kawę ze znajomymi. Powiem Wam że zdecydowaną większość miałem okazje po raz pierwszy poznać osobiście w REALU. W sumie to zastanawiam się jak wypadłem na spotkaniu ponieważ no można mnie było traktować jak dziadka, no bynajmniej wizualnie ;) Różnica wieku to 13lat i w sumie to spodziewałem się że będą na mnie z byka patrzeć i traktować z góry jak to wszystkie inne osoby. No w zdecydowanej większości. Zwykle tak jest że człowiek (mam na myśli siebie) jest traktowany jak trędowaty przez jednych a przez innych jak jakiś cenny okaz, kryształ, czy jakiś tzw. unikat biały kruk. Traktowany z wielką ostrożnością, tak by się nie wywrócił i nie daj boże głowy nie rozbił czy nie połamał - jak to zwykle podczas upadków bywa. W tej ekipie byłem potraktowany jak swój ziomek. Rozmowa, klimat, traktowanie w jakiś szczególny sposób czułem się BOSKO. Jak z...

21.11.16 Dawny Neurolog

W ubiegłym tygodniu poszedłem do neurologa podpytać o jakieś leki na "naturę osobistą" oraz po skierowanie na oddział rehabilitacyjny. I tak zamierzony cel wizyty zrealizowałem. Skierowanie dostałem, jakieś leki też konkretnie chodzi o pobudzenie czucia oraz napięcie mięśniowe czyli spastyki które się z tym wiążą.  Przy okazji porozmawiałem sobie z panią doktor, poinformowałem że byłem w programie na leku copaxone.  Poinformowałem ją także o tym że nikt mnie już nie namówi na jakikolwiek program ponieważ mój stan zdrowia przez to podupadł.  W odpowiedzi usłyszałem, że leczenie w programach to nic dobrego, że ludzie znacznie gorzej się czują. Czyli mamy efekt odwrotny od tego zamierzonego... :/ Ale jak to mówią TONĄCY BRZYTWY SIĘ CHWYTA!  Wiecie co doktor mi radziła?  1. Wyleczyć uzębienie 2. Zlikwidować stany zapalne 3. Odrobaczyć się 4. Wprowadzić dietę  oczyszczającą    Ja osobiście dodam 5. Codzienna gimnastyka ale z głową, chod...

13.11.16 Wciąź pod górkę

Hej :)  Jestem  wesoły bo niby przecież nie będę płakał. Muszę się Wam przyznać że bolą mnie nogi a właściwie mięśnie, łydki i uda.  Problem mam też z utrzymaniem równowagi a dokładniej stabilnością kręgosłupa. Nie potrafię stać prosto, jak wstanę to ciągnie mnie do dołu. Trochę mnie to niepokoi, powoduje niepotrzebny stres.  Konkretnie rzutu nie mam ponieważ sam się badam i odchyleń od normy nie ma tak jak było na ostatniej wizycie tak pozostało. W sumie to jestem bezsilny. Nie wiem, tak sobie trwam i trwam z dnia na dzień monotonia codziennego życia bez zajęcia. Stare rzeczy, które robię to gimnastyka, dokończenie obiadu, układanie pasjansa, nauka angielskiego. To mi chyba nie wychodzi za bardzo ale grunt że czas zajmuje.  No w sumie to osiągnąłem 13 poziom i znajomość podstaw angielskiego na 40% To są oczywiście dane z duolingo.pl ponieważ z tego programu korzystam i szczerze mogę go polecić każdemu czy to dziecku czy dziadkowi, prosty w...

12.11.16 Kawa

Hej Dawno nie pisałem z Wami a raczej do Was.  Trochę się działo ostatnio. Zacznę od tego ze odstawiłem czarną parzoną kawę.   Wiecie piłem średnio 4 dziennie. A co ciekawego się ostatnio dowiedziałem na temat kawy?  Dokładnie tego że kawa uczula czy powoduje kłopoty z nosem,  mam na myśli że zapycha nos, powoduje mega katar. Powiedziała o tym dietetyk kliniczny przytaczając swoją osobę.   Powiedziała że jak odstawiła kawę to ustąpił u niej katar.  Zrobiłem to samo, odstawiłem kawę i dokładnie tak samo jak u tej doktor problem z katarem i zapchanym nosem ustąpił. Jeszcze zatoki mnie męczyły. Leki i krople do nosa oraz antybiotyki nie dawały sobie rady z tym katarem,  ja  myślałem że to przeziębienie. Jeśli masz problem z katarem odstaw kawę,  to ona może być winna tego stanu. Na dziś to tyle.  Pozdrawiam