Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja
Data: 8 maja 2026
Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja
Podsumowanie
Dzisiaj miała być spokojna rehabilitacja w łóżku. Skończyło się pionizacją, walką o utrzymanie miednicy i totalnym zmęczeniem mięśni. Przy stwardnieniu rozsianym takie dni potrafią wykończyć, ale jednocześnie pokazują, że organizm nadal potrafi walczyć o więcej siły.
Miało być spokojnie, a wyszedł konkretny trening
Witajcie ponownie.
Dzisiaj miałem rehabilitację.
Plan był trochę inny. Miało być bardziej na łóżku, spokojniej, rozciąganie i praca z mięśniami.
Ale wyszło inaczej.
Była pionizacja.
I powiem wam szczerze — dostałem po tyłku.
Przy życiu z SM człowiek czasami myśli, że jest gotowy na więcej. A potem organizm szybko przypomina, gdzie aktualnie stoi.
Pionizacja przy SM to nie jest zwykłe stanie
Kiedy stajesz na nogi przy stwardnieniu rozsianym, nie chodzi tylko o samo stanie.
Trzeba utrzymać miednicę w pionie.
Nie robić tylopochylenia.
Pilnować środka ciężkości.
A kiedy prostuję miednicę, kolana od razu uciekają. Jakby organizm szykował się do klękania.
I wtedy zaczyna się walka z własnym ciałem.
Niby człowiek stoi.
Ale mięśnie robią swoje.
Organizm próbuje wracać do starych schematów.
Jestem trochę rehabilitacyjnym wyzwaniem.
Ale najważniejsze jest to, że wszystko idzie powoli w dobrą stronę.
Rozciąganie i gumy oporowe przy objawach SM
Dzisiaj już od rana robiłem rozciąganie.
Po 30 powtórzeń.
Później rehabilitacja.
Później pionizacja.
A potem… znowu gumy.
Thera Band dzisiaj poszedł mocniej niż zwykle. Podniosłem sobie ilość powtórzeń do 40 razy.
I chyba trochę przesadziłem.
Nie chodzi nawet o sam ból. Bardziej o totalne wykończenie mięśni i organizmu.
Teraz jestem śpiący.
Zmęczony konkretnie.
Ale wiecie co?
Czuję też więcej siły niż wcześniej.
I właśnie to najbardziej motywuje.
Mózg przy SM musi uczyć się od nowa
Przy stwardnieniu rozsianym człowiek zaczyna rozumieć, że rehabilitacja to nie tylko mięśnie.
To też nauka dla mózgu.
Powtarzanie ruchów.
Budowanie nowych połączeń.
Dawanie sygnału organizmowi: „hej, nadal masz pracować”.
Dlatego czasami robię coś więcej, nawet kiedy organizm jest zmęczony.
Nie po to, żeby się zniszczyć.
Tylko żeby ciało pamiętało, że ma dawać więcej siły.
Podejrzewam, że jeszcze dzisiaj znowu podejdę do rozciągania.
Bo pewne mięśnie nadal stawiają opór.
10 lat rehabilitacji przy SM zmienia człowieka
Rehabilituję się już około 10–11 lat.
I kiedy patrzę na siebie z perspektywy czasu, widzę ogromną różnicę.
Zwłaszcza między 2015 a 2016 rokiem a tym, co jest teraz.
To nie było tak, że wszystko pogorszyło się od razu.
SM działa po cichu.
Powoli zabiera siłę.
Powoli zmienia ciało.
Powoli pokazuje, że pewne rzeczy nie działają już tak samo jak kiedyś.
Ale jednocześnie rehabilitacja też robi swoje.
Bo teraz, kiedy piszę ten wpis, mam wrażenie, że znowu jest trochę lepiej. Że organizm zaczyna odpowiadać.
I właśnie takie momenty budują psychicznie najbardziej.
Życie z SM to ciągłe szukanie balansu
Przy SM bardzo łatwo przesadzić.
Za mało ruchu — źle.
Za dużo — też źle.
I człowiek cały czas szuka tego środka.
Dzisiaj chyba trochę za mocno przycisnąłem organizm. Ale czasami trzeba też sprawdzić granice.
Teraz jeszcze tylko dobrze byłoby całkowicie wyeliminować przetworzoną żywność.
Coraz bardziej widzę, że jedzenie też wpływa na samopoczucie, energię i regenerację.
Może nie naprawi SM.
Ale może pomóc organizmowi mniej walczyć samemu ze sobą.
Zakończenie
Dzisiaj jestem wykończony.
Ale też zadowolony.
Bo mimo bólu, zmęczenia i walki z mięśniami czuję, że coś idzie do przodu.
Małymi krokami.
Powoli.
Ale do przodu.
I czasami właśnie to daje największą motywację do dalszej walki ze stwardnieniem rozsianym.
Pytanie do czytelnika
Czy Wy też po rehabilitacji przy SM czujecie jednocześnie totalne zmęczenie i lekką poprawę siły?
CTA
Jeśli chcesz przeczytać więcej prawdziwych wpisów o życiu z SM, rehabilitacji i codziennych problemach, zostań na blogu.
Wsparcie
Jeśli chcesz wesprzeć moje działania i dalsze prowadzenie bloga:
1,5% podatku — KRS 0000270809
Cel szczegółowy: Kałka 3424
SMS: POMOC 3424 na numer 75165
W następnym wpisie…
Zmęczenie przy SM to temat, który ma wiele twarzy.
U mnie zaczęło się też łączyć z czymś, o czym długo nie mówiłem głośno.
Jelita. Wypróżnianie. Samopoczucie.
I pytanie, czy problemy z wypróżnianiem mogły wpływać u mnie na zmęczenie, humor i codzienne funkcjonowanie przy stwardnieniu rozsianym.
To będzie bardzo osobisty wpis.
Bez porad medycznych. Bez udawania.
Tylko moje doświadczenie z życia z SM.
Zostań na blogu — ciąg dalszy już w kolejnym wpisie.
Ważna informacja
Piszę tutaj tylko o swoim życiu i swoim doświadczeniu ze stwardnieniem rozsianym (SM).
Nie jestem lekarzem. Nie stawiam diagnoz i nie daję porad medycznych.
To, co działa u mnie, nie musi działać u innych. Każdy podejmuje decyzje na własną odpowiedzialność.
Jeśli masz problemy zdrowotne albo wątpliwości — skonsultuj się z lekarzem.
Meta opis SEO
Pionizacja, rehabilitacja i zmęczenie przy SM. Mój prawdziwy dzień walki o siłę mięśni i sprawność przy stwardnieniu rozsianym.
5 alternatywnych tytułów
Rehabilitacja przy SM potrafi wykończyć. Dziś przekonałem się o tym mocno
Pionizacja i walka o siłę przy stwardnieniu rozsianym
Życie z SM i rehabilitacja, po której ledwo miałem siłę pisać
Objawy SM i rehabilitacja. Dziś organizm dostał konkretny wycisk
10 lat rehabilitacji przy SM. Dziś znowu poczułem nadzieję
Hashtagi
#StwardnienieRozsiane #SM #Rehabilitacja #ŻycieZSM #ObjawySM


Komentarze