Nagły powrót siły przy SM? Nawet ja mam problem w to uwierzyć
7 maja 2026
Nagły powrót siły przy SM? Nawet ja mam problem w to uwierzyć
Podsumowanie
Od kilku dni dzieje się ze mną coś bardzo dziwnego. Po latach życia z objawami SM nagle zacząłem odzyskiwać siłę. Więcej ćwiczę, lepiej reagują mięśnie i pierwszy raz od dawna czuję, że organizm zaczyna odpowiadać.
Czy to oznacza, że stwardnienie rozsiane odpuszcza? Nie wiem. Ale wiem jedno — nie zamierzam się poddać.
Coś zmieniło się w mojej głowie
Dosłownie.
I nie chodzi mi tylko o myślenie.
Od dłuższego czasu siedzi mi w głowie jedna myśl:
„Ty nie masz stwardnienia rozsianego.”
Brzmi absurdalnie, prawda?
Zwłaszcza kiedy przez lata słyszysz diagnozy, widzisz objawy SM, problemy z chodzeniem, osłabienie mięśni i całe to bagno związane z chorobą.
Ale ktoś kiedyś powiedział mi też:
„Twoje SM jest dziwne.”
Później kolejna rehabilitantka zwróciła uwagę, że coś tutaj nie wygląda standardowo.
I wiecie co?
Ta myśl zaczęła we mnie pracować.
Ćwiczenia przy SM zaczęły wyglądać inaczej
W sobotę, 2 maja, coś się zmieniło.
Jak zwykle podjechałem do gum Thera Band. Czarna i srebrna — zależnie od ćwiczenia i obciążenia.
Do tej pory robiłem:
1–2 podejścia dziennie,
po 10–20 powtórzeń.
I nagle…
zacząłem podjeżdżać do ćwiczeń 6–7 razy dziennie.
Bez zmuszania się.
Organizm sam chciał działać.
Zmęczenie było ogromne. Wieczorem głowa dotykała poduszki i film się urywał momentalnie. Ale następnego dnia znowu wracałem do ćwiczeń.
Niedziela.
Poniedziałek.
Wtorek.
I w końcu środa.
Powiedziałem sobie:
„Nie kończymy na 20.”
I zacząłem robić po 30 powtórzeń.
Nogi zaczynają walczyć ze mną… ale ja walczę z nimi
Największy problem nadal mam ze wstawaniem.
Ćwiczę z rehabilitantem pionizację. Powoli zaczyna wychodzić lepiej, ale organizm dalej mocno się broni.
Mam wrażenie, jakby nogi nie chciały dopuścić do tego, żebym wychylił się do przodu.
Jakby ciało było nauczone siedzenia.
I w sumie tak jest.
Dom stał się moim azylem.
Wózek codziennością.
Organizm przyzwyczaił się do życia w ograniczeniu.
Ale teraz zaczynam z tym walczyć.
Bo nogi nie będą mną rządzić.
To ja mam zarządzać swoim organizmem.
Myślenie pozytywne przy SM — przypadek czy coś więcej?
Wiem, że część osób pomyśli:
„Temu już odbiło.”
I może kiedyś sam też bym tak pomyślał.
Ale prawda jest taka, że moje myślenie naprawdę się zmieniło.
Od dłuższego czasu oglądam różne materiały o świadomości, psychice, nastawieniu i pracy mózgu. Niektóre rzeczy wydają się dziwne, inne dają do myślenia.
I zacząłem przekładać to na własne życie.
Nie wiem, co dokładnie wydarzyło się w mojej głowie.
Ale wiem jedno:
przestałem myśleć jak człowiek przegrany.
A to robi ogromną różnicę.
Życie z SM to nie tylko ciało
Ludzie często patrzą na stwardnienie rozsiane tylko przez pryzmat objawów.
Nogi.
Ręce.
Chodzenie.
Zmęczenie przy SM.
Ale ogromna część walki dzieje się w głowie.
Jeśli człowiek mentalnie siądzie — organizm też zaczyna siadać.
Ja długo siedziałem zamknięty w domu. A kiedyś byłem duszą towarzystwa. Choroba i lata izolacji potrafią człowieka mocno zmienić.
Dzisiaj pierwszy raz od dawna czuję jednak coś innego.
Nadzieję.
I może właśnie tego brakowało mi najbardziej.
Zakończenie
Nie wiem, co będzie dalej.
Nie wiem, czy za miesiąc nadal będę miał tyle siły.
Ale wiem jedno:
coś zostało odblokowane.
I pierwszy raz od dawna czuję, że organizm zaczyna mnie słuchać.
A jeśli mózg naprawdę można przestawić…
to ja już nie zamierzam wracać do starego myślenia.
Trzymajcie się.
I trzymajcie za mnie kciuki.
Meta opis SEO
Nagły powrót siły przy SM? Osobisty wpis o ćwiczeniach, rehabilitacji, psychice i walce ze stwardnieniem rozsianym.
Hashtagi
#StwardnienieRozsiane #SM #ŻycieZSM #ObjawySM #RehabilitacjaSM


Komentarze