ól głowy, baklofen i lekcja, której nauczył mnie własny organizm 30 maja 2026
Ból głowy, baklofen i lekcja, której nauczył mnie własny organizm
30 maja 2026
Nie zawsze boli to, co jest przyczyną problemu
Dzisiaj chciałbym opowiedzieć Wam coś z własnego doświadczenia. Nie jako ekspert, nie jako lekarz, ale jako człowiek, który od wielu lat żyje ze stwardnieniem rozsianym.
Kiedyś wydawało mi się, że jeśli boli głowa, to problem jest w głowie. Jeśli boli noga, to problem jest w nodze. Życie szybko pokazało mi, że organizm działa znacznie bardziej skomplikowanie.
Pamiętam pobyt w szpitalu. Bolała mnie głowa i poprosiłem o tabletkę przeciwbólową. Usłyszałem wtedy coś, czego się nie spodziewałem:
– Najpierw wypij pół litra wody.
Przyznam, że byłem sceptyczny. Jednak posłuchałem. Po pewnym czasie ból ustąpił.
To nauczyło mnie jednej rzeczy. Czasami problem nie jest tam, gdzie odczuwamy objawy.
Mózg nie boli tak, jak wielu z nas myśli
Ciekawostką jest to, że sam mózg nie posiada receptorów bólu w taki sposób, jak wyobraża sobie większość ludzi. Dlatego podczas niektórych operacji neurochirurgicznych lekarze mogą utrzymywać kontakt z pacjentem i sprawdzać jego reakcje.
Nie oznacza to oczywiście, że bóle głowy są wymyślone. Są jak najbardziej realne. Jednak ich przyczyna może być związana z wieloma różnymi czynnikami – odwodnieniem, napięciem mięśniowym, stresem, zmęczeniem czy problemami zdrowotnymi wymagającymi konsultacji z lekarzem.
Baklofen nauczył mnie, że leki działają na cały organizm
Przez pewien czas przyjmowałem baklofen na napięcie mięśniowe związane ze stwardnieniem rozsianym.
Lek miał pomagać mięśniom i faktycznie to robił. Zauważyłem jednak także coś innego.
Po kilku godzinach stawałem się senny, ospały i miałem mniej energii. Czasem miałem wrażenie, jakby ktoś odciął mnie od świata.
Dopiero wtedy zrozumiałem, że lek nie działa wyłącznie na jedno miejsce. Organizm to system naczyń połączonych. To, co pomaga w jednym obszarze, może wpływać również na inne funkcje.
Po konsultacjach i obserwacji własnego organizmu ostatecznie odstawiłem baklofen. U mnie napięcia mięśniowe nie wróciły w takim stopniu, jakiego się obawiałem, a z czasem zacząłem odbudowywać siłę mięśni poprzez ćwiczenia i rehabilitację.
Warto obserwować własny organizm
Przez lata życia z SM nauczyłem się jednej rzeczy.
Nie wystarczy wiedzieć, jaką mamy diagnozę. Warto też obserwować własne ciało.
Co nam służy?
Po czym czujemy się lepiej?
Po czym gorzej?
Czasami odpowiedź okazuje się prostsza, niż myślimy. Więcej wody. Lepszy sen. Mniej stresu. Regularny ruch.
Nie zawsze. Ale czasem właśnie od takich rzeczy warto zacząć.
Moje doświadczenie ze stwardnieniem rozsianym
Nie twierdzę, że znalazłem odpowiedzi na wszystkie pytania związane ze stwardnieniem rozsianym. Wręcz przeciwnie.
Im dłużej żyję z SM, tym częściej widzę, jak skomplikowany jest ludzki organizm.
Jedno wiem na pewno. Warto słuchać lekarzy, ale warto też słuchać własnego organizmu. To on każdego dnia pokazuje nam, co działa, a co nie.
A Wy? Czy mieliście kiedyś sytuację, gdy przyczyna problemu okazała się zupełnie inna, niż początkowo myśleliście?
Uwaga: Opisuję wyłącznie własne doświadczenia. Nie jestem lekarzem i nie udzielam porad medycznych. W przypadku problemów zdrowotnych zawsze konsultuj się ze specjalistą.


Komentarze