Ból twarzy, który nie daje spokoju. Czy to może być SM?

4 stycznia 2016

Ból twarzy, który nie daje spokoju. Czy to może być SM?

Dzisiejszy dzień zaczął się całkiem zwyczajnie, ale noc była bardzo trudna. Obudził mnie silny ból po prawej stronie twarzy. Taki ból, którego nie da się zignorować i który sprawia, że człowiek zaczyna zastanawiać się nad jego przyczyną.




Poranek jak zwykle

Hej! 😊

Dzisiaj obudziłem się około godziny 9:00.

Na początek kawa, śniadanie, a później tradycyjnie kalafior i brokuł.

Następnie zabrałem się za przygotowanie kolejnych warzyw. Obrałem czerwone buraki na drugą papkę oraz ziemniaki na obiad.

Wydawało się, że dzień będzie całkiem normalny.

Nocna przeprowadzka

W nocy miałem małą zmianę miejsca zamieszkania. 😊

Młody położył się w moim łóżku i zaproponował, żebym spał u niego.

Zgodziłem się.

Powiem szczerze, że spało się całkiem dobrze.

Przynajmniej do pewnego momentu.

Ból, którego nie da się zignorować

W środku nocy pojawił się bardzo silny ból po prawej stronie twarzy.

Trudno mi dokładnie określić jego źródło.

Było to gdzieś w okolicy oka, zębów albo ucha.

Jedno wiem na pewno.

Był okropny.

Przez około pół godziny nie wiedziałem, co ze sobą zrobić.

Dopiero później zaczął stopniowo słabnąć.

Teraz, kiedy piszę te słowa, jest około godziny 14:00.

Ból nadal jest obecny, ale stał się zdecydowanie bardziej znośny.

Obawy przed kolejną nocą

Przyznam szczerze, że trochę boję się dzisiejszej nocy.

Mam wrażenie, że sytuacja może się powtórzyć.

Co gorsza, nie jest to pierwszy raz.

Pamiętam podobne dolegliwości sprzed lat.

Nie pamiętam tylko, czy dotyczyły tej samej strony twarzy.

Wiem natomiast, że kiedyś musiałem sięgnąć po mocny lek przeciwbólowy, żeby w ogóle zasnąć.

Czy to może mieć związek z SM?

Podejrzewam, że przyczyną mogą być nerwy.

A skoro nerwy, to automatycznie pojawia się pytanie o stwardnienie rozsiane.

Nie wiem, czy rzeczywiście ma to związek z chorobą.

To tylko moje przypuszczenia.

Jednak osoby żyjące z SM dobrze wiedzą, że choroba potrafi zaskakiwać najdziwniejszymi objawami.

Jedno jest pewne.

Nikomu nie życzę takiego bólu.

Nawet najgorszemu wrogowi.

Kilka refleksji

Kiedy człowiek cierpi, zaczyna inaczej patrzeć na wiele spraw.

Zastanawia się nad sensem bólu, nad cierpieniem i nad tym, dlaczego pewne rzeczy spotykają właśnie jego.

Każdy radzi sobie z tym po swojemu.

Jedni szukają odpowiedzi w medycynie.

Inni w wierze.

Jeszcze inni próbują po prostu przetrwać trudniejszy moment.

Ja również mam swoje przemyślenia na ten temat.

Może kiedyś napiszę o tym osobny wpis.

Powrót do codzienności

Na szczęście życie nie zatrzymuje się nawet wtedy, gdy coś boli.

Właśnie wróciły ze szkoły moje komandosy i jak zwykle zrobiło się głośniej. 😊

Za chwilę idę coś zjeść.

Podejrzewam, że ponownie będzie to mięso.

Później planuję zrobić gimnastykę.

A następnie wysłać swoje CV do kilku firm.

Może gdzieś uda się znaleźć nowe możliwości.

Trzeba próbować

Niezależnie od wszystkiego staram się nie poddawać.

Raz jest lepiej.

Raz gorzej.

Ale jeśli człowiek przestanie próbować, to nic się nie zmieni.

Dlatego nadal ćwiczę.

Nadal szukam pracy.

I nadal wierzę, że jeszcze wiele dobrego przede mną.

Na zakończenie

Dzisiejszy dzień upływa pod znakiem bólu twarzy i wielu pytań bez odpowiedzi.

Mam jednak nadzieję, że noc będzie spokojniejsza niż poprzednia.

Dziękuję Wam za obecność, za czytanie i za wszystkie odwiedziny.

To naprawdę motywuje do dalszego pisania. 😊

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie jutro!




Meta opis SEO:
Silny ból twarzy, obawy o jego przyczynę, codzienność ze stwardnieniem rozsianym, ćwiczenia i poszukiwanie pracy. Kolejny dzień życia z SM.

Alternatywne tytuły:

  1. Ból twarzy przy SM. Noc, której nie zapomnę

  2. Czy ten ból ma związek ze stwardnieniem rozsianym?

  3. Kolejny dzień z SM i nowe pytania

  4. Kiedy ból nie pozwala spokojnie spać

  5. Mimo bólu nadal idę do przodu

Hashtagi:
#SM #StwardnienieRozsiane #ŻycieZSM #Neurologia #Codzienność #Motywacja


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres