Oko trochę odpuściło, ale bezczynność zaczyna męczyć bardziej niż SM

📅 13.01.2016

Oko trochę odpuściło, ale bezczynność zaczyna męczyć bardziej niż SM

Podsumowanie

Po zastrzyku z Ketonalu ból oka wreszcie odpuścił i od kilku godzin mam względny spokój. Nadal jednak niepokoi mnie mgła na drugim oku. Czekam na wizytę u okulisty, a jednocześnie coraz bardziej doskwiera mi coś zupełnie innego – bezczynność i poczucie, że chciałbym w końcu robić coś więcej.



W końcu trochę spokoju

Hej :))

Dzisiaj czuję się trochę lepiej.

Mam na myśli przede wszystkim to bolące oko.

Po wczorajszym zastrzyku z Ketonalu nadal mam spokój.

Nie boli.

Przynajmniej nie tak jak wcześniej.

Jedynie przy gwałtownych ruchach gałki ocznej próbuję wyczuć jakiś dyskomfort gdzieś z tyłu oka.

Jakby coś jeszcze tam było.

Jakby problem nie odpuścił całkowicie.

Ale w porównaniu z ostatnimi dniami jest zdecydowanie lepiej.

Mgła nadal została

Niestety drugie oko nadal mnie niepokoi.

Mgła nie ustępuje.

Na szczęście mam wrażenie, że również się nie nasila.

To chyba najważniejsze.

Pojutrze mam wizytę u okulisty.

Mam nadzieję, że dowiem się czegoś konkretnego.

Bo życie w niepewności bywa czasem gorsze niż sama diagnoza.

Człowiek analizuje.

Zastanawia się.

Łączy fakty.

A odpowiedzi nadal nie ma.

Dzień pod znakiem kawy i salcesonu

Dzień zacząłem od kawy.

Warzywa zostawiłem sobie na później.

Przez większą część dnia podjadałem swojski salceson.

Po trochu.

Bez wielkich kulinarnych rewolucji.

Czasami są dni, kiedy człowiek po prostu je to, na co ma ochotę.

I tyle.

Chyba odkryłem źródło bólu pleców

Wczoraj doszedłem do pewnego wniosku.

Nie wiem jeszcze, czy mam rację.

To zweryfikuje Oliwia.

Ale wydaje mi się, że ból pleców w okolicy przejścia piersiowo-lędźwiowego może być związany z jednym z ćwiczeń.

Mam takie jedno ćwiczenie rehabilitacyjne, które według mnie mocno obciąża właśnie ten odcinek.

Co ciekawe, nawet Ketonal nie zrobił tutaj większej różnicy.

Może trochę pomógł.

Ale tylko trochę.

Dlatego koniecznie muszę porozmawiać o tym z Oliwią.

Najgorsza staje się bezczynność

I tutaj dochodzimy do czegoś, co zaczyna męczyć mnie coraz bardziej.

Nie oko.

Nie plecy.

Nie nawet SM.

Tylko bezczynność.

Od siedzenia.

Od ciągłego czekania.

Od tego, że ciągle coś wypada.

Ciągle coś przeszkadza.

Ciągle trzeba na coś czekać.

Powiem szczerze.

Powoli zaczyna mnie to wszystko irytować.

Lubię mieć zajęcie.

Lubię robić coś konkretnego.

Nawet jeśli nie przynosi wielkich pieniędzy.

Człowiek wtedy czuje, że żyje.

Że jest potrzebny.

Że coś tworzy.

Może w końcu uda się z pracą?

Dzisiaj odpowiedziałem na kilka ofert pracy zdalnej.

Jak zwykle liczę, że może tym razem się uda.

Choć wiadomo.

Morze jest głębokie i szerokie.

A rynek pracy jeszcze szerszy.

Mimo wszystko próbuję.

Bo jedyna pewna porażka to ta próba, której się nie podejmie.

Może ktoś oddzwoni.

Może ktoś napisze.

Może właśnie teraz trafi się coś sensownego.

Płatne ankiety? Niezbyt

Próbowałem też różnych ankiet internetowych.

Szczerze?

Nie jestem zachwycony.

Owszem.

Jakąś wypłatę można kiedyś dostać.

Ale zanim człowiek uzbiera sensowną kwotę, miną miesiące.

A rachunki nie poczekają do zimy.

Dlatego nadal szukam czegoś bardziej konkretnego.

Zakończenie

Dzisiaj nie wydarzyło się nic spektakularnego.

I może dobrze.

Oko trochę odpuściło.

Mgła się nie pogarsza.

Pojutrze okulista.

Plecy wymagają sprawdzenia.

A ja nadal próbuję znaleźć sobie miejsce i zajęcie, które pozwoli mi nie zwariować od siedzenia w domu.

Bo mimo SM nadal chcę działać.

I nadal wierzę, że jeszcze wiele dobrego przede mną.

Pytanie do Czytelnika

Jakie zajęcia lub dodatkowe prace polecilibyście osobie z ograniczoną mobilnością, która szuka czegoś do robienia w domu?




CTA

Jeżeli interesują Cię moje codzienne doświadczenia ze stwardnieniem rozsianym, zostań na blogu i zajrzyj do kolejnych wpisów.

Wsparcie

Tu macie link z preparatem zapobiegającym łysieniu:

http://nplink.net/ZpZDPVlq

Wersja anglojęzyczna:

http://nplink.net/oT0pAHbs

Na dziś to wszystko.

Zapraszam Was jutro.

Pozdrawiam 😊

Meta opis SEO

Ból oka po Ketonalu odpuścił, ale mgła na widzeniu nadal została. Moje życie z SM, rehabilitacja i poszukiwanie pracy zdalnej.

Alternatywne tytuły

  1. Oko trochę odpuściło, ale pojawił się inny problem

  2. SM, mgła na oku i bezczynność, która męczy bardziej niż choroba

  3. Czekam na okulistę i próbuję znaleźć sobie zajęcie

  4. Ketonal pomógł na oko, ale nie na wszystko

  5. Życie z SM. Kiedy największym przeciwnikiem staje się nuda

Hashtagi

#SM #StwardnienieRozsiane #ŻycieZSM #PracaZdalna #Rehabilitacja

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres