Spokojny dzień, wysłane CV i poszukiwanie pracy zdalnej

📅 18.01.2016

Spokojny dzień, wysłane CV i poszukiwanie pracy zdalnej

Podsumowanie

Dzisiaj był jeden z tych dni, kiedy nic wielkiego się nie wydarzyło. Nie było bólu oka, nie było stresu ani niespodzianek. Była za to kawa, warzywa, kilka wysłanych CV i kolejne przemyślenia dotyczące pracy zdalnej. Czasami właśnie takie spokojne dni są najbardziej potrzebne.




Noc wreszcie spokojna

Hej ;)

Tym razem obudziłem się około godziny dziewiątej.

Najważniejsze jednak było to, jak minęła noc.

A minęła wyjątkowo spokojnie.

Bez bólu głowy.

Bez bólu oka.

Bez problemów z nerwem wzrokowym.

Bez stresu.

Po ostatnich tygodniach to naprawdę dobra wiadomość.

Kawa, warzywa i komputer

Po porannej kawie i moich tradycyjnych warzywach usiadłem przy komputerze.

Jak zwykle zacząłem przeglądać oferty pracy.

Wysłałem kilka CV na stanowiska zdalne.

Nie ukrywam, że bardzo chciałbym znaleźć coś odpowiedniego dla siebie.

Nie chodzi nawet o wielkie pieniądze.

Bardziej o poczucie, że robię coś konkretnego.

Że jestem potrzebny.

I że mogę samodzielnie zarobić choć część pieniędzy.

Programiści mają w czym wybierać

Przeglądając oferty, zauważyłem coś kolejny raz.

Ogrom ofert dla programistów.

Naprawdę jest tego dużo.

I często są to bardzo dobrze płatne stanowiska.

Czasami zastanawiam się, jak wyglądałoby moje życie, gdybym kiedyś poszedł właśnie w tym kierunku.

Choć z drugiej strony wiem, że każdy zawód wymaga czasu, nauki i cierpliwości.

A ja obecnie skupiam się przede wszystkim na pracy związanej z obsługą klienta, wsparciem online i pracą zdalną.

Obiad mniej zdrowy niż zwykle

Jeżeli chodzi o jedzenie, dzisiaj było trochę mniej wzorowo.

Na obiad wpadło kilka klusek z sosem.

Nie było ich dużo.

Może pięć.

Ale jednak.

Poza tym przez cały dzień tradycyjnie dojadałem mięsem.

Czyli w sumie bez większych kulinarnych eksperymentów.

Gimnastyka musi poczekać

Planowałem zrobić ćwiczenia.

Jak zwykle.

Życie jednak zweryfikowało plany.

Dzieciaki mają ferie.

Rozłożyły się po łóżkach.

W tym również po moim.

Ćwiczyć na podłodze nie chciałem.

Jest zwyczajnie za zimno.

Szkoda byłoby się przeziębić.

Dlatego dzisiaj odpuściłem.

Jutro też jest dzień.

Szukanie pracy trwa

Przez resztę dnia dalej przeglądałem oferty.

Niestety nadal nic konkretnego nie wpadło.

Trochę przypomina mi się tutaj Ferdynand Kiepski.

Pewnie powiedziałby coś w stylu:

„Nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem”.

I chyba każdy, kto kiedyś długo szukał pracy, doskonale zna to uczucie.

Mimo wszystko nie zamierzam się poddawać.

Jedno wysłane CV nic nie zmienia.

Dziesięć też nie.

Ale może jedenaste okaże się tym właściwym.

Flaki z olejem

Tak minął cały dzień.

Spokojnie.

Bez większych emocji.

Bez spektakularnych wydarzeń.

Takie zwykłe flaki z olejem.

Choć przyznam szczerze, że nawet mi się ten rym spodobał.

Może jednak mam jakiś talent i faktycznie się marnuję. 😀

Zakończenie

Dzisiaj nie wydarzyło się nic wielkiego.

I może właśnie dlatego był to całkiem dobry dzień.

Spokojna noc.

Brak bólu oka.

Kilka wysłanych CV.

Trochę odpoczynku.

Czasami właśnie takich dni człowiek potrzebuje najbardziej.


Pytanie do Czytelnika

Jak długo najdłużej szukaliście pracy, zanim trafiliście na tę właściwą?





CTA

Jeżeli interesują Cię moje codzienne doświadczenia ze stwardnieniem rozsianym, rehabilitacją i poszukiwaniem pracy zdalnej, zostań na blogu i zajrzyj do kolejnych wpisów.

Wsparcie

Tradycyjnie wrzucam link z preparatem zapobiegającym łysieniu:

http://nplink.net/ZpZDPVlq

Wersja anglojęzyczna:

http://nplink.net/oT0pAHbs

Na dziś to wszystko Kochani.

Pozdrawiam 😊

Meta opis SEO

Spokojny dzień bez bólu oka, kilka wysłanych CV i kolejne poszukiwania pracy zdalnej. Codzienność ze stwardnieniem rozsianym.

Alternatywne tytuły

  1. Wysłałem kolejne CV. Może tym razem się uda

  2. Spokojny dzień bez bólu oka i bez większych emocji

  3. Praca zdalna wciąż poszukiwana

  4. Czasami nawet nudny dzień jest dobrym dniem

  5. Życie z SM. Małe kroki w stronę normalności

Hashtagi

#SM #StwardnienieRozsiane #PracaZdalna #ŻycieZSM #Motywacja

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres