38 lat życia i 21 lat ze stwardnieniem rozsianym. Dziś mam mały powód do refleksji

📅 16.01.2016

38 lat życia i 21 lat ze stwardnieniem rozsianym. Dziś mam mały powód do refleksji

Podsumowanie

Dzisiejszy dzień jest dla mnie wyjątkowy. Kończę 38 lat. To dobry moment, żeby na chwilę zatrzymać się i spojrzeć wstecz. Zwłaszcza gdy ponad połowę dorosłego życia spędziło się ze stwardnieniem rozsianym. Mimo wszystkich trudności nadal jestem tutaj, nadal walczę i nadal mam nadzieję na kolejne dobre dni.



Pobudka z pomocą natury

Hej :)

Dzisiaj obudziłem się około godziny 8 rano.

A właściwie obudziła mnie natura.

Po załatwieniu spraw wróciłem jednak do łóżka.

Prawe oko znowu próbowało dawać o sobie znać.

Na szczęście Ketonal Forte zrobił swoje.

Chwila męczarni.

Chwila cierpliwości.

I udało się ponownie zasnąć.

Ostatecznie z łóżka podniosłem się dopiero około godziny 11.

Dzień szczególny

Dzisiaj jest 16 stycznia.

Data wyjątkowa.

Kończę 38 lat.

Powiem szczerze, że trochę trudno mi w to uwierzyć.

Jeszcze trudniej uwierzyć w to, że 21 z tych 38 lat przeżyłem ze stwardnieniem rozsianym.

To kawał czasu.

Mnóstwo doświadczeń.

Mnóstwo wzlotów.

Mnóstwo upadków.

Ale też mnóstwo lekcji, których pewnie nie dostałbym od życia w inny sposób.

Śniadanie po mojemu

Po dłuższym śnie dzień rozpocząłem tradycyjnie.

Kawa na odmulenie.

A później moje ulubione zblendowane warzywa.

Przyznam szczerze, że kiedyś nie przypuszczałem, że będę je jadł z taką przyjemnością.

Dzisiaj trudno mi wyobrazić sobie bez nich dzień.

Na obiad była zupa pomidorowa z ryżem.

A później pewnie znowu warzywa.

Czyli bez większych kulinarnych szaleństw.

Oliwia mnie zaskoczyła

Wczoraj podczas rehabilitacji Oliwia powiedziała coś, czego się nie spodziewałem.

Zapytała:

„Michał, schudłeś znowu?”

Przyznam, że trochę mnie tym zaskoczyła.

Zwłaszcza że ostatnie ważenie nie wskazywało na jakąś spektakularną zmianę.

Może ona widzi coś, czego ja jeszcze nie widzę.

A może moja waga postanowiła trochę pokłamać. 😀

Tak czy inaczej, było to miłe zaskoczenie.

Jak świętować urodziny?

Powiem Wam szczerze.

Nie mam pojęcia.

Może telewizja.

Może jakiś wyjazd.

Może odwiedzą mnie goście.

A może po prostu będzie spokojny dzień.

Czasami najprostsze rzeczy są najlepsze.

Zwłaszcza kiedy człowiek nauczył się doceniać zwykłe chwile.

Ćwiczyć czy odpoczywać?

Dzisiaj na pewno będę myślał o ćwiczeniach z piłką.

Wczoraj Oliwia pokazała mi kilka nowych rzeczy.

Powiedziała, że jeśli zapamiętam i dobrze wykonam choć trzy ćwiczenia, to będzie bardzo dobrze.

Z drugiej strony powiedziała też coś ważnego.

Organizm musi odpoczywać.

Regeneracja jest równie ważna jak sam trening.

A przy stwardnieniu rozsianym każdy trening kosztuje organizm znacznie więcej niż zdrową osobę.

Może więc dzisiaj będzie dzień odpoczynku.

A może lekkiego treningu.

Jeszcze zobaczę.

38 lat i wdzięczność

Kiedy patrzę na te 38 lat życia, widzę wiele trudnych momentów.

Ale widzę też coś jeszcze.

Widzę ludzi, którzy byli obok.

Widzę rehabilitację.

Widzę postępy.

Widzę nadzieję.

Widzę to, że mimo 21 lat ze stwardnieniem rozsianym nadal potrafię się cieszyć drobiazgami.

I chyba właśnie to jest dziś dla mnie najważniejsze.

Zakończenie

Nie wiem jeszcze, jak będzie wyglądał dalszy dzień.

Wiem jednak jedno.

38 lat to dobry moment, żeby podziękować za wszystko, co udało się przeżyć.

Nawet jeśli nie było łatwo.

A może właśnie dlatego.

Bo każdy kolejny rok jest małym zwycięstwem.

I za to jestem dziś wdzięczny.

Pytanie do Czytelnika

Jak Wy najchętniej spędzacie swoje urodziny? Wielkie świętowanie czy spokojny dzień w gronie najbliższych?





Jeżeli interesują Cię moje codzienne doświadczenia ze stwardnieniem rozsianym, zostań na blogu i zajrzyj do kolejnych wpisów.

Meta opis SEO

38 urodziny i 21 lat życia ze stwardnieniem rozsianym. Kilka refleksji, codzienność z SM i plany na wyjątkowy dzień.

Alternatywne tytuły

  1. 38 lat życia i 21 lat ze stwardnieniem rozsianym

  2. Urodziny z SM. Kilka moich refleksji

  3. Dziś kończę 38 lat. Co dało mi życie z chorobą?

  4. Kolejny rok za mną i nadal walczę

  5. Stwardnienie rozsiane nauczyło mnie doceniać zwykłe dni

Hashtagi

#SM #StwardnienieRozsiane #ŻycieZSM #Urodziny #Motywacja

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres