Lepsza kondycja przy SM? Czuję się lepiej niż od bardzo dawna

26,12,2015

Lepsza kondycja przy SM? Czuję się lepiej niż od bardzo dawna

Święta trwają, a ja zauważyłem coś, czego nie pamiętam od dłuższego czasu. Czuję się naprawdę dobrze. Mam więcej siły, pewniej chodzę i coraz rzadziej myślę o tym, że za chwilę mogę się przewrócić. Dla osoby żyjącej ze stwardnieniem rozsianym to naprawdę duża rzecz.




Świąteczna pobudka

Hej! 😊

Męczarni ciąg dalszy. 😉

Dzisiaj pobudka o godzinie 10:00.

Na początek kawa, trochę owoców i wyjazd do mamy.

Święta nadal trwają, więc trudno mówić o jakiejkolwiek diecie czy ograniczeniach.

Spotkanie z wagą

U mamy pierwsze, co zrobiłem, to wszedłem na wagę.

Wynik?

88 kilogramów.

Szczerze mówiąc, spodziewałem się gorszego rezultatu.

Byłem niemal pewien, że zobaczę dziewiątkę z przodu, szczególnie że od jakiegoś czasu mam zastój jelitowy i problemy z zaparciami.

Jak na świąteczne warunki nie jest więc najgorzej. 😊

Coraz silniejsze nogi

Największe zaskoczenie nie dotyczy jednak wagi.

Dotyczy mojego samopoczucia.

Powiem Wam szczerze, że nie pamiętam, kiedy ostatnio czułem się tak dobrze.

Mam wrażenie, że nogi są wyraźnie silniejsze.

Chodzę pewniej.

Mam lepszą równowagę.

I co najważniejsze — coraz rzadziej towarzyszy mi strach przed upadkiem.

Jeszcze kilka miesięcy temu każda nierówność terenu czy nagła zmiana kierunku wymagały większej koncentracji.

Teraz jest znacznie lepiej.

Sukces! 🎉

Rehabilitacja ma sens

Takie dni przypominają mi, że warto ćwiczyć.

Warto się rehabilitować.

Warto powtarzać ćwiczenia nawet wtedy, gdy nie chce się ruszyć z fotela.

Efekty nie przychodzą od razu.

Ale przychodzą.

I właśnie takie chwile są najlepszym dowodem, że wysiłek nie idzie na marne.

Czarny humor też musi być

Powiem Wam jeszcze coś pół żartem, pół serio.

Podobno przed śmiercią ludziom poprawia się samopoczucie i kondycja.

Może i na mnie czas przyszedł? 😄

Spokojnie, żartuję.

Choć przyznam, że tak dobre samopoczucie jest dla mnie czymś na tyle nietypowym, że aż sam się czasami zastanawiam, skąd taka zmiana.

Plany się zmieniły

Na dzisiaj planowaliśmy rodzinny wyjazd.

Mieliśmy jechać wszyscy.

Potrzebne były nawet dwa samochody.

Ostatecznie jednak nic z tego nie wyszło, bo zapowiedzieli się goście.

I wiecie co?

W sumie dobrze.

Czasami najlepszym planem jest brak planu.

Dzień jeszcze się nie skończył

Do wieczora zostało jeszcze trochę czasu.

Nie mam pojęcia, co się wydarzy.

Może coś ciekawego.

Może nic.

A może po prostu będzie spokojnie.

I to też będzie w porządku.

Na zakończenie

Dzisiejszy dzień przypomniał mi jedną ważną rzecz.

Czasami tak bardzo skupiamy się na problemach, że nie zauważamy postępów.

A przecież one są.

Dzisiaj widzę je wyraźnie.

Silniejsze nogi.

Lepsze samopoczucie.

Większa pewność siebie.

I więcej wiary, że rehabilitacja naprawdę działa.

A jak u Was?

Czy zdarza Wam się zauważyć postępy dopiero wtedy, gdy spojrzycie na siebie z perspektywy kilku miesięcy?

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie jutro! 😊






Meta opis SEO:
Lepsza kondycja przy SM, silniejsze nogi i większa pewność podczas chodzenia. Świąteczny dzień pełen pozytywnych obserwacji i małych sukcesów.

Alternatywne tytuły:

  1. Przy SM też można zrobić postęp. Dzisiaj to poczułem

  2. Silniejsze nogi i lepsza kondycja przy stwardnieniu rozsianym

  3. Rehabilitacja działa. Mój mały sukces przy SM

  4. Coraz pewniej chodzę i coraz mniej boję się upadku

  5. Świąteczny dzień i bardzo dobra wiadomość dla mnie

Hashtagi:
#SM #StwardnienieRozsiane #ŻycieZSM #RehabilitacjaSM #Motywacja #MałeSukcesy

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres