Życie z SM – pełny dzień działania, gimnastyka i zmęczone nogi mimo energii

📅 Data: 08.12.2015

Życie z SM – pełny dzień działania, gimnastyka i zmęczone nogi mimo energii

Podsumowanie

Dzisiaj w końcu miałem poczucie, że wykorzystałem dzień od początku do końca. Była praca, ćwiczenia, rehabilitacja i trochę refleksji o diecie przy SM. Mimo że nie czułem zmęczenia, organizm po raz kolejny przypomniał mi, że stwardnienie rozsiane potrafi zaskakiwać w najmniej spodziewanym momencie.






Dzień wykorzystany od deski do deski

Hej! 😃

W końcu mogę powiedzieć, że był to dzień dobrze wykorzystany.

Pobudka o 8:00.

Śniadanie.

Kawa na rozruch.

I od razu do działania.

Przyznam szczerze, że lubię takie dni. Nawet jeśli nie wszystko wychodzi zgodnie z planem, to przynajmniej wiem, że zrobiłem tyle, ile mogłem.

30 telefonów i niewiele efektów

Po śniadaniu zabrałem się za pracę.

Wykonałem około 30 telefonów.

Niestety efekty były słabe.

Jedni nie są zainteresowani zmianą operatora.

Inni mają jeszcze długie umowy.

Jeszcze inni nie chcą nawet spotkać się, żeby poznać ofertę.

Nie ukrywam, że momentami wygląda to jak strata czasu.

Ale z drugiej strony wiem, że sprzedaż i kontakt z klientem zawsze wymagają cierpliwości.

Nie każda rozmowa kończy się sukcesem.

Żur zamiast warzyw

Na obiad pojawił się żur.

Może nie tak zdrowy jak moje warzywne papki, ale na pewno bardziej sycący.

Przy okazji wrócił temat glutenu.

Ostatnio coraz bardziej obserwuję reakcje swojego organizmu na różne produkty.

Już wcześniej pisałem o pierwszych objawach choroby:

Tak to się wszystko zaczęło

Wtedy nie zwracałem uwagi na takie rzeczy.

Dzisiaj wiem, że dieta potrafi mieć ogromny wpływ na codzienne funkcjonowanie.

Dlatego staram się obserwować organizm i wyciągać własne wnioski.

Gimnastyka rano działa lepiej

Po śniadaniu zrobiłem ćwiczenia.

Dokładnie ten zestaw, który poznałem podczas pobytu w Grębaninie.

I wiecie co?

Coraz bardziej przekonuję się, że poranna gimnastyka działa lepiej niż popołudniowa.

Po ćwiczeniach mięśnie są rozciągnięte.

Człowiek jest bardziej rozbudzony.

Głowa pracuje sprawniej.

Mam wrażenie, że nawet koncentracja jest lepsza.

Przy stwardnieniu rozsianym takie drobne różnice naprawdę mają znaczenie.

Godzina z fizjoterapeutką

Po południu odwiedziła mnie Oliwia.

Jak zwykle godzina minęła błyskawicznie.

Ćwiczenia poszły dobrze.

Podczas rehabilitacji nie czułem większego zmęczenia.

Ale później organizm pokazał swoją drugą twarz.

Nogi przypomniały o SM

Kiedy wstałem, żeby odprowadzić Oliwię, poczułem coś dziwnego.

Nogi zaczęły drżeć.

Nie był to ból.

Nie było też wielkiego zmęczenia.

Bardziej przypominało to uczucie, które pamiętam z dzieciństwa.

Takie drżenie nóg i kolan, kiedy człowiek bardzo się czegoś bał.

To kolejny przykład tego, jak nieprzewidywalne potrafi być stwardnienie rozsiane.

Czasami wydaje się, że wszystko jest dobrze.

A chwilę później organizm pokazuje, że ma własne zdanie.

Życie z SM to ciągła nauka

Od diagnozy:

Moja diagnoza stwardnienia rozsianego

przez pierwsze leczenie:

Pierwsze zastrzyki Copaxone

aż do dziś uczę się jednego.

Nie zakładać, że wszystko będzie działało tak samo każdego dnia.

Przy SM każdy dzień jest trochę inny.

I właśnie dlatego trzeba nauczyć się cierpliwości.

Zakończenie

Mimo słabych wyników telefonowania i mimo drżących nóg uważam ten dzień za udany.

Praca była wykonana.

Ćwiczenia były wykonane.

Rehabilitacja była wykonana.

A jutro będzie kolejna szansa na mały krok do przodu.

I właśnie takich małych kroków staram się trzymać.

❓ Pytanie do Czytelnika

Czy zauważyliście, że poranne ćwiczenia dają Wam więcej energii niż trening wykonywany później?






🔗 CTA

Jeżeli interesuje Cię prawdziwe życie ze stwardnieniem rozsianym, rehabilitacja i codzienna walka o sprawność, zapraszam do regularnego odwiedzania bloga.

Meta opis SEO

Praca, rehabilitacja, poranna gimnastyka i codzienne życie z SM. Kolejny dzień walki o sprawność przy stwardnieniu rozsianym.

5 alternatywnych tytułów

  1. Dzień wykorzystany do maksimum mimo SM

  2. Poranna gimnastyka naprawdę działa

  3. 30 telefonów, rehabilitacja i lekcja cierpliwości

  4. Życie z SM – kiedy nogi przypominają o chorobie

  5. Małe kroki każdego dnia dają największe efekty

Hashtagi

#StwardnienieRozsiane #SM #ŻycieZSM #Rehabilitacja #ObjawySM

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres