Pierwsze widoczne efekty rehabilitacji PNF. Wstaję i chodzę pewniej
📅 Data: 12.12.2015
Pierwsze widoczne efekty rehabilitacji PNF. Wstaję i chodzę pewniej
Podsumowanie
Są takie dni, które dają człowiekowi prawdziwy zastrzyk motywacji. Dzisiaj właśnie taki miałem. Od kilku dni zauważam coraz większą poprawę w chodzeniu i wstawaniu z łóżka. To może wydawać się drobiazgiem, ale dla osoby żyjącej ze stwardnieniem rozsianym takie zmiany znaczą naprawdę bardzo wiele.
Brak weny i walka z komputerem
Hej! 😊
Przepraszam za opóźnienie z wpisem.
Przyznam szczerze, że ostatnio trochę brakowało mi weny.
Do tego komputer coraz częściej działa mi na nerwy.
Kursor potrafi nagle przeskoczyć w zupełnie inne miejsce tekstu.
A przy moim wzroku znalezienie go później bywa prawdziwym wyzwaniem.
Jeszcze gorzej, gdy przez przypadek wpiszę tekst nie tam, gdzie trzeba.
Potem trzeba szukać błędu i poprawiać.
Dla mnie to czasami prawdziwa misja specjalna. 😄
Telefon wygodniejszy od komputera
Paradoksalnie łatwiej pisze mi się z telefonu.
Owszem, czcionka jest mniejsza.
Ale przynajmniej wszystko mam pod kontrolą.
Nie muszę polować na kursor po całym ekranie.
Czasami najprostsze rozwiązania okazują się najlepsze.
Waga nadal stabilna
Jeżeli chodzi o dietę, sytuacja wygląda całkiem dobrze.
Waga ponownie pokazała 86 kilogramów.
To oznacza, że utrzymuję wagę bez większych wahań.
Dieta nadal opiera się głównie na papkach warzywnych oraz mięsie.
Coraz bardziej przekonuję się, że regularność daje efekty.
Nie są one spektakularne z dnia na dzień.
Ale kiedy spojrzę kilka tygodni wstecz, różnica jest naprawdę widoczna.
PNF coraz bardziej mnie przekonuje
Największa zmiana dotyczy jednak rehabilitacji.
Od pewnego czasu regularnie wykonuję ćwiczenia związane z metodą PNF.
Nie wszystkie mogę robić samodzielnie.
Ale są dwa ćwiczenia nóg, które powtarzam praktycznie za każdym razem, gdy się kładę.
Stały się moją codzienną rutyną.
I właśnie tutaj zaczynam widzieć efekty.
Wstaję pewniej i chodzę stabilniej
Muszę się Wam pochwalić.
Od dwóch dni zauważam wyraźną poprawę.
Pewniej wstaję na nogi.
Pewniej chodzę.
Mam większą kontrolę nad ruchem.
Nie oznacza to oczywiście, że problem całkowicie zniknął.
SM nadal jest ze mną.
Ale różnica jest na tyle wyraźna, że trudno jej nie zauważyć.
To właśnie takie chwile pokazują, że wysiłek nie idzie na marne.
Przypominam sobie początki choroby
Kiedy wiele lat temu pojawiły się pierwsze objawy SM, nie przypuszczałem, jak długa droga przede mną.
Swoje pierwsze doświadczenia opisałem tutaj:
Później przyszła diagnoza:
Moja diagnoza stwardnienia rozsianego
A następnie leczenie:
Patrząc na to dzisiaj, widzę jedną ważną rzecz.
Nie wolno się poddawać.
Nawet jeśli efekty przychodzą bardzo powoli.
Dziękuję osobom, które pomagają
Dzisiejsza poprawa nie jest wyłącznie moją zasługą.
Dlatego chciałbym podziękować kilku osobom.
Mojej siostrze za wsparcie finansowe.
Oliwii za profesjonalną rehabilitację i zaangażowanie.
Oraz wszystkim, którzy wierzą we mnie bardziej niż ja sam.
Naprawdę robią świetną robotę.
Zakończenie
Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak bardzo cieszyłem się z czegoś tak prostego jak pewniejsze wstawanie i chodzenie.
Dla wielu osób to codzienność.
Dla mnie to kolejny krok do odzyskiwania sprawności.
I właśnie dlatego dzisiaj zasypiam z uśmiechem.
❓ Pytanie do Czytelnika
Czy mieliście kiedyś sytuację, w której niewielka poprawa zdrowia dała Wam ogromną dawkę motywacji?
🔗 CTA
Jeżeli interesuje Cię życie ze stwardnieniem rozsianym, rehabilitacja i codzienna walka o sprawność, zapraszam do regularnego odwiedzania mojego bloga.
Meta opis SEO
Pierwsze efekty rehabilitacji PNF przy stwardnieniu rozsianym. Pewniejsze chodzenie, większa kontrola ruchów i nowa motywacja do działania.
5 alternatywnych tytułów
Pierwsze efekty PNF przy SM – jestem pozytywnie zaskoczony
Wstaję i chodzę pewniej dzięki rehabilitacji
Małe postępy, które znaczą bardzo wiele
Rehabilitacja PNF daje mi nadzieję
Życie z SM i pierwsze widoczne efekty ćwiczeń
Hashtagi
#StwardnienieRozsiane #SM #RehabilitacjaPNF #ŻycieZSM #ObjawySM


Komentarze