męczenie przy SM i bezsenna noc. Dlaczego odpoczynek nie zawsze daje siłę?

18.12.2015

Zmęczenie przy SM i bezsenna noc. Dlaczego odpoczynek nie zawsze daje siłę?

Czasami największym wyzwaniem przy stwardnieniu rozsianym nie jest działanie, ale odpoczynek. Po kolejnej nieprzespanej nocy przekonałem się, że nawet spokojny dzień nie zawsze oznacza więcej energii. Życie z SM potrafi zaskakiwać, szczególnie gdy zmęczenie przy SM miesza się z problemami ze snem.


Kolejna noc bez snu

Dziś wstałem dopiero przed godziną 11:00. Nie dlatego, że miałem ochotę długo spać. Problem polegał na tym, że do czwartej nad ranem nie mogłem zasnąć.

Nie wiem, co było przyczyną. Być może brak fizycznego zmęczenia. Być może organizm postanowił działać według własnych zasad. Osoby żyjące ze stwardnieniem rozsianym dobrze wiedzą, że czasami ciało po prostu odmawia współpracy.

Mimo wszystko poranek przyniósł jedną dobrą wiadomość. Nie obudziłem się z zawrotami głowy ani z uczuciem ciężkiej głowy. Od kilku dni mam też wrażenie, że zatoki w końcu się uspokoiły.

Przy SM takie małe zwycięstwa naprawdę mają znaczenie.

Odpoczynek, który potrafi zmęczyć

Żartuję czasami, że przez cały tydzień ciężko pracuję nad odpoczywaniem.

Brzmi zabawnie, ale jest w tym trochę prawdy. Zmęczenie przy SM często nie przypomina zwykłego zmęczenia, które mija po przespanej nocy. Czasami można przesiedzieć cały dzień w domu i nadal czuć się wyczerpanym.

To jeden z tych objawów SM, które trudno wytłumaczyć osobie zdrowej.

Kiedy wiele lat temu pojawiały się pierwsze problemy zdrowotne, nie przypuszczałem jeszcze, że doprowadzą mnie do diagnozy stwardnienia rozsianego. O początkach tej historii pisałem tutaj:

https://ja-i-sm.blogspot.com/2011/08/pierwsze-objawy.html

Zwykłe sprawy też potrafią dać w kość

Dzień rozpocząłem tradycyjnie od kawy i śniadania. Tym razem było trochę bardziej treściwie, bo na talerzu pojawiło się mięso.

Później przyszła pora na czekanie na serwis. W niedzielę moja pralka postanowiła zakończyć swoją karierę. Zrobiła jedno pranie i całkowicie odmówiła współpracy.

Najciekawsze jest to, że sprzęt zepsuł się praktycznie tuż po zakończeniu podstawowej gwarancji. Gdyby nie dodatkowe ubezpieczenie, pewnie czekałby mnie nieplanowany wydatek.

Takie sytuacje przypominają mi, że życie i tak potrafi dorzucić własne niespodzianki, nawet gdy człowiek skupia się głównie na zdrowiu.

Nauka chodzenia krok po kroku

Dzisiaj czekała mnie również gimnastyka i ćwiczenia chodzenia.

Próbowałem poruszać się z dwiema kulami i mam wrażenie, że jest wygodniej niż z jedną. Łatwiej utrzymać równowagę i prawidłowo stawiać nogi.

Jutro wybieram się na kawę właśnie z obiema kulami. Dla wielu osób to zwykły spacer. Dla mnie to kolejny etap ćwiczeń i odzyskiwania sprawności.

Od momentu diagnozy nauczyłem się jednej rzeczy — postęp nie zawsze przychodzi szybko. Czasami są to naprawdę małe kroki.

O tym, jak wyglądał moment diagnozy stwardnienia rozsianego, pisałem kiedyś tutaj:

https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/03/cd-szpital-ostrow-wlkp.html

Czy można zarabiać na pisaniu?

Wczoraj trafiłem również na ciekawy blog o zarabianiu przez internet.

Okazało się, że można zarabiać na pisaniu tekstów. Przyznam, że bardzo mnie to zainteresowało. Praca z domu to coś, co dla wielu osób z ograniczeniami zdrowotnymi może być szansą na większą niezależność.

Nie wiem jeszcze, czy mam odpowiednie umiejętności i czy będę musiał się dodatkowo szkolić. Wiem jednak, że warto próbować.

Podobnie było wtedy, gdy rozpoczynałem leczenie SM. Towarzyszyło temu mnóstwo pytań i niepewności. O moich pierwszych doświadczeniach z leczeniem możesz przeczytać tutaj:

https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/03/zastrzyk.html

Życie z SM to ciągłe szukanie równowagi

Jednego dnia walczysz z bezsennością.

Drugiego próbujesz odzyskać energię.

Trzeciego ćwiczysz chodzenie albo zastanawiasz się nad nowym sposobem zarabiania.

Tak właśnie wygląda moje życie z SM. Nie jest idealne. Nie zawsze jest łatwe. Ale wciąż idę do przodu, nawet jeśli czasami są to bardzo małe kroki.

Na zakończenie

Dziś był zwykły dzień. Trochę zmęczenia, trochę ćwiczeń, trochę codziennych problemów i trochę nowych pomysłów.

I chyba właśnie z takich zwykłych dni składa się życie.

A jak jest u Ciebie?

Czy zdarza Ci się, że mimo odpoczynku nadal odczuwasz zmęczenie?

Jeśli chcesz poznać więcej moich doświadczeń związanych ze stwardnieniem rozsianym, zostań na blogu i zajrzyj do kolejnych wpisów.






WAŻNA INFORMACJA

Piszę tutaj tylko o swoim życiu i swoim doświadczeniu ze stwardnieniem rozsianym (SM).

Nie jestem lekarzem. Nie stawiam diagnoz i nie daję porad medycznych. To, co działa u mnie, nie musi działać u innych. Jeśli masz problemy zdrowotne lub wątpliwości, skonsultuj się z lekarzem.

Meta opis SEO:
Zmęczenie przy SM nie zawsze mija po odpoczynku. Opowiadam o bezsenności, ćwiczeniach chodzenia i codziennym życiu ze stwardnieniem rozsianym.

Alternatywne tytuły:

  1. Zmęczenie przy SM – dlaczego odpoczynek czasem nie pomaga?

  2. Bezsenna noc i życie z SM. Taki był mój piątek

  3. Stwardnienie rozsiane i codzienna walka o energię

  4. Kiedy odpoczynek męczy bardziej niż działanie – życie z SM

  5. SM, bezsenność i małe kroki do przodu

Hashtagi:
#StwardnienieRozsiane #SM #ŻycieZSM #ZmęczeniePrzySM #ObjawySM

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres