Rehabilitacja PNF przy SM. Czy naprawdę zaczynam odzyskiwać kontrolę nad swoim ciałem?

📅 Data: 11.12.2015

Rehabilitacja PNF przy SM. Czy naprawdę zaczynam odzyskiwać kontrolę nad swoim ciałem?

Podsumowanie

Dzisiaj jestem naprawdę zadowolony ze swojej kondycji. Coraz częściej mam wrażenie, że rehabilitacja PNF oraz regularne ćwiczenia zaczynają przynosić efekty. Czy to jeszcze za wcześnie na takie wnioski? Być może. Jednak przy stwardnieniu rozsianym każda, nawet najmniejsza poprawa daje ogromną motywację do dalszej walki.





Dzisiaj widzę postęp

Siema kochani! 😊

Dzisiaj mogę powiedzieć, że jestem zadowolony.

Nie chodzi o pracę.

Nie chodzi o pieniądze.

Chodzi o zdrowie.

A dokładniej o moją kondycję i sprawność.

Od pewnego czasu ćwiczę z Oliwią, która prowadzi ze mną rehabilitację.

I coraz częściej mam wrażenie, że te ćwiczenia naprawdę działają.

Rehabilitacja PNF daje efekty

Najbardziej zauważam poprawę podczas chodzenia.

Mam też większą kontrolę nad ruchami rąk.

Nie wszystkie ćwiczenia mogę wykonywać samodzielnie.

Wiele z nich wymaga obecności drugiej osoby, która stawia opór lub pomaga prowadzić ruch.

Dlatego samodzielnie powtarzam głównie te ćwiczenia, które mogę bezpiecznie wykonać sam.

I właśnie tutaj zauważam największą różnicę.

Mój organizm zaczyna przypominać sobie ruch

Podczas ćwiczeń staram się mocno skupiać.

Nie tylko wykonuję ruch.

Obserwuję go.

Patrzę na nogi.

Patrzę na ręce.

Koncentruję się na tym, co robi ciało.

Jeszcze niedawno moje nogi były bardzo niestabilne.

Uciekały.

Drżały.

Trudno było nad nimi zapanować.

Teraz mam wrażenie, że sytuacja zaczyna się zmieniać.

Nie wiem, czy to nie za szybko.

Może część tej poprawy siedzi jeszcze w mojej głowie.

Ale jedno wiem na pewno.

Czuję się lepiej.

Największe zaskoczenie po ćwiczeniach

Najbardziej zadziwia mnie jedna rzecz.

Po zakończonej gimnastyce wstaję z łóżka i przez chwilę chodzę tak, jakbym nie miał problemów z chodzeniem.

Oczywiście wiem, że problem nadal istnieje.

SM nie znika po jednej sesji ćwiczeń.

Ale przez moment ciało działa inaczej.

Lepiej.

Sprawniej.

I właśnie takie chwile pokazują mi, że warto walczyć dalej.

Pierwsze objawy SM pamiętam do dziś

Kiedy pojawiły się pierwsze objawy choroby, nie przypuszczałem, jak długa droga przede mną.

Opisałem je kiedyś tutaj:

Tak to się wszystko zaczęło

Później przyszła diagnoza:

Moja diagnoza stwardnienia rozsianego

A następnie leczenie:

Pierwsze zastrzyki Copaxone

Patrząc na to wszystko z perspektywy lat, wiem jedno.

Nigdy nie wolno przestawać próbować.

Praca daje doświadczenie

Po ćwiczeniach wracam do telefonowania.

Przyznam szczerze, że podchodzę już do tego trochę inaczej.

Coraz mniej skupiam się na wyniku.

Coraz bardziej na nauce.

Każda rozmowa czegoś mnie uczy.

Każdy kontakt z klientem daje nowe doświadczenie.

Może nie umówię dziś spotkania.

Może nie jutro.

Ale zdobywam umiejętności, które mogą przydać się później.

Myślę o przyszłości

Coraz częściej myślę o pracy związanej z prowadzeniem fanpage'y i promocją firm w internecie.

Blogowanie bardzo mi się podoba.

Pisanie również.

Lubię zachęcać ludzi do odwiedzania stron internetowych i poznawania ciekawych treści.

Być może właśnie w tym kierunku będę rozwijał się dalej.

Dieta nadal wymaga pracy

Jeżeli chodzi o jedzenie, dzień zaczął się całkiem dobrze.

Śniadanie zjedzone.

Kawa wypita.

A chwilę później druga kawa.

I tutaj już wiem, że nie jest idealnie. 😄

Przygotowałem sobie owoce.

Brakuje jeszcze warzyw.

Ale od teraz chcę samodzielnie przygotowywać swoje papki i pilnować diety.

Im dłużej obserwuję swój organizm, tym bardziej widzę, jak duży wpływ ma jedzenie na samopoczucie.

Zakończenie

Dzisiaj jestem po prostu zadowolony.

Nie dlatego, że osiągnąłem coś spektakularnego.

Ale dlatego, że widzę postęp.

Może niewielki.

Może dostrzegalny tylko dla mnie.

Ale jest.

A właśnie od takich małych zmian zaczynają się później te największe.

❓ Pytanie do Czytelnika

Czy mieliście kiedyś moment, w którym niewielka poprawa dała Wam ogromną motywację do dalszego działania?





🔗 CTA

Jeżeli interesuje Cię życie ze stwardnieniem rozsianym, rehabilitacja i codzienna walka o sprawność, zapraszam do regularnego odwiedzania mojego bloga.

Meta opis SEO

Rehabilitacja PNF przy stwardnieniu rozsianym. Moje obserwacje, pierwsze efekty ćwiczeń i codzienna walka o lepszą sprawność.

5 alternatywnych tytułów

  1. Czy rehabilitacja PNF naprawdę działa przy SM?

  2. Pierwsze efekty ćwiczeń i większa kontrola nad ciałem

  3. Małe postępy, wielka motywacja

  4. Życie z SM i odzyskiwanie sprawności krok po kroku

  5. Kiedy rehabilitacja zaczyna przynosić efekty

Hashtagi

#StwardnienieRozsiane #SM #RehabilitacjaPNF #ŻycieZSM #ObjawySM

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres