04.12.15 Dziennik- kilka słów

Hej,
Trochę po czasie robię wpis
Co do diety to oberwałem od Marzeny i słusznie bo ma rację!
Dnia nie zaczyna się od kawy i w sumie jedzenia śmieciowego przez resztę dnia .
Ale wiecie JAK SIĘ NIE MA CO SIĘ LUBI TO SIĘ LUBI CO SIĘ MA choć to zwykły przetworzony szajs!

Dzień zmarnowany,  żadne spotkanie nie umówione, umówiona rozmowa z szefem odbyła się 
ale nie o 10 lecz 11:30.
Potem rozmowa z Koordynatorką  i tyle z spraw zawodowych.
Jeszcze gimnastyka i koniec mojego piątku.
Pozdrawiam.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres