Pierwszy dzień Świąt. Rodzina, jedzenie i pełny brzuch po Wigilii

25 grudnia 2015

Pierwszy dzień Świąt. Rodzina, jedzenie i pełny brzuch po Wigilii

Pierwszy dzień Świąt minął spokojnie. Było trochę rodzinnych odwiedzin, trochę jedzenia, trochę rozmów i trochę odpoczynku. Czyli dokładnie tak, jak powinny wyglądać święta — bez pośpiechu i bez większych niespodzianek.



Świąteczny poranek

Hej! 😊

Dzisiaj tradycyjnie wstałem bez większych problemów.

Mimo że Wigilia była całkiem umiarkowana, to i tak od rana miałem wrażenie, że pękam w szwach. 😊

Najwyraźniej świąteczne jedzenie ma swoje prawa.

Co ciekawe, odwiedził mnie również Mikołaj.

W prezencie dostałem kilka kilogramów owoców południa:

🍊 pomarańcze,

🍊 mandarynki,

🍊 grejpfruty.

Przyznam, że taki prezent bardzo mi odpowiada.

Kawa i owoce na dobry początek

Śniadanie było dosyć lekkie.

Kawa, owoce i trochę później ryby u mamy.

Po ostatnich dniach pełnych świątecznych potraw organizm chyba sam podpowiadał, żeby trochę odetchnąć od cięższego jedzenia.

Choć nie na długo... 😊

Wizyta u teściów

Około godziny 11:00 pojechaliśmy do teściów.

Spędziliśmy tam kilka godzin przy świątecznym stole.

Na talerzu wylądował bigos oraz sałatka śledziowa.

Do tego kawa i symboliczny drink zawierający 50 gramów wódki.

Rozmowy, śmiechy i rodzinna atmosfera sprawiły, że czas minął bardzo szybko.

Dzieci zdecydowały

Po wizycie u teściów wróciliśmy jeszcze do mamy.

Tak zdecydowały dzieci.

Jak wiadomo, w święta najmłodsi często mają najwięcej do powiedzenia. 😊

Później był krótki pobyt w domu, chwila odpoczynku i przygotowania do kolejnej wizyty.

Wieczór u szwagrostwa

O godzinie 18:00 ruszyliśmy do szwagrostwa.

I tam zeszło nam aż do 23:00.

Kolejne rozmowy, kolejne spotkania i kolejna porcja świątecznej atmosfery.

Nie ukrywam, że pod koniec dnia człowiek zaczyna już odczuwać zmęczenie.

Ale właśnie po to są święta — żeby spotkać się z rodziną i spędzić razem trochę czasu.

HBO GO i koniec dnia

Po powrocie do domu nie miałem już wielkich planów.

Włączyłem film na HBO GO.

Położyłem się wygodnie.

I... odleciałem. 😊

To był zdecydowanie znak, że organizm miał już dość atrakcji na jeden dzień.

Święta to przede wszystkim ludzie

Coraz częściej dochodzę do wniosku, że święta nie są o jedzeniu.

Nie są o prezentach.

Nie są nawet o dekoracjach.

Najważniejsi są ludzie.

Rodzina.

Rozmowy.

Wspólne chwile.

To właśnie te momenty zostają później w pamięci najdłużej.

Na zakończenie

Pierwszy dzień Świąt minął spokojnie i rodzinnie.

Była kawa.

Były owoce od Mikołaja.

Były odwiedziny u mamy, teściów i szwagrostwa.

Był film.

I był odpoczynek.

Czyli całkiem udany świąteczny dzień. 😊

A jak minął Wasz pierwszy dzień Świąt?

Dajcie znać w komentarzach, jak spędziliście ten czas.

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie jutro!








Meta opis SEO:
Pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia spędzony z rodziną. Odwiedziny u mamy, teściów i szwagrostwa, świąteczne jedzenie oraz chwila odpoczynku przy filmie.

Alternatywne tytuły:

  1. Pierwszy dzień Świąt — rodzina, jedzenie i odpoczynek

  2. Jak spędziłem pierwszy dzień Bożego Narodzenia

  3. Świąteczne odwiedziny i spokojny dzień z rodziną

  4. Mikołaj przyniósł owoce, a resztę zrobiła rodzina

  5. Boże Narodzenie bez pośpiechu i stresu

Hashtagi:
#BożeNarodzenie #Święta #Rodzina #ŻycieZSM #Blog


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres