SM, brak motywacji i ciągłe zmęczenie głowy – są dni, kiedy człowiek po prostu nie daje rady
2
SM, brak motywacji i ciągłe zmęczenie głowy – są dni, kiedy człowiek po prostu nie daje rady
Podsumowanie
Przy stwardnieniu rozsianym (SM) nie zawsze największym problemem jest ciało. Czasami bardziej boli głowa, psychika i ogromna niechęć do wszystkiego. Dziś był właśnie taki dzień — bez energii, bez motywacji i bez poczucia sukcesu.
Wstęp
Hej.
Nie wiem, czy to pogoda, czy po prostu taki dzień.
A może to ja?
Naprawdę ciężko było mi się dziś za coś zabrać.
I nawet kiedy już próbowałem działać… wszystko szło jak po grudzie.
Ogromna niechęć.
Brak skupienia.
Brak efektów.
I znowu to uczucie, że człowiek stoi w miejscu.
Przy życiu z SM takie dni niestety wracają regularnie.
Zmęczenie psychiczne przy SM jest gorsze niż fizyczne
Coraz bardziej widzę, że stwardnienie rozsiane potrafi wykańczać nie tylko ciało.
Psychikę też.
I to czasami dużo mocniej.
Bo kiedy:
nie masz siły,
nic Cię nie cieszy,
wszystko Cię drażni,
a do tego ciągle coś boli albo nie działa…
to nawet najprostsze rzeczy zaczynają być problemem.
Dzisiaj właśnie tak się czułem.
Niby chciałem coś zrobić.
Ale organizm i głowa mówiły:
„Daj spokój.”
Życie z SM i brak poczucia sukcesu
Najgorsze jest chyba to uczucie, że człowiek się stara… a efektów nie widać.
I wtedy pojawia się frustracja.
Bo:
rehabilitacja trwa,
ćwiczenia trwają,
walka trwa,
a postęp często jest minimalny albo bardzo powolny.
Pamiętam, jak opisywałem kiedyś pierwsze objawy SM i moment, kiedy zaczęło się dziać coś dziwnego z organizmem:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2011/08/pierwsze-objawy.html
Wtedy jeszcze człowiek nie rozumiał, jak bardzo życie może się zmienić.
Pogoda a objawy SM
Mam też coraz większe wrażenie, że pogoda naprawdę wpływa na organizm.
Deszcz.
Wilgoć.
Chłód.
Brak słońca.
Przy stwardnieniu rozsianym organizm potrafi reagować na takie rzeczy dużo mocniej niż u zdrowych ludzi.
Dzisiaj właśnie wszystko było jakieś:
ciężkie,
wolne,
przytłaczające.
I nawet głowa pracowała gorzej.
Gimnastyka przy SM mimo braku siły
Mimo wszystko gimnastyka jeszcze przede mną.
I zrobię ją.
Bo przy życiu z SM bardzo łatwo odpuścić jeden dzień.
A później drugi.
A później człowiek coraz bardziej wpada w bezruch.
Niestety moje „zawieszenie”, czyli organizm po ostatnim upadku, dalej nie działa najlepiej.
Ciało nadal pamięta taki upadek:
mięśnie,
napięcia,
kręgosłup,
psychika.
To wszystko później wraca.
Stres a SM – błędne koło
Coraz bardziej widzę też, że stres i zmęczenie psychiczne przy SM robią ogromną robotę.
Bo kiedy człowiek:
się denerwuje,
nakręca,
przeżywa porażki,
analizuje wszystko za bardzo…
to organizm reaguje jeszcze gorzej.
I zamyka się błędne koło:
brak energii,
frustracja,
większe napięcie,
gorsze funkcjonowanie.
Moja twórczość i ucieczka głowy od rzeczywistości
Dziś przypomniał mi się też fragment czegoś, co kiedyś pisałem.
Taka trochę moja twórczość.
Może surowa.
Może dziwna.
Ale prawdziwa.
Fragment
„Był to paskudny deszczowy chłodny poranek.
Obudziłem się na mega kacu.
W około mnie mega bajzel, okno uchylone.
Boże — pomyślałem — z kim tak zawalczyłem?
I choć usilnie próbowałem sobie przypomnieć, niestety pustka i coraz większe nerwy.
Bo nie wiem.
Jeszcze matka wpadła do pokoju z pędem błyskawicy.
Z takim impetem, że gdyby drzwi były zamknięte, weszłaby razem z futryną.
Jazgot zrobiła, a moja głowa po melanżu odbierała ją jak ujadającego dobermana.
Masakra jakaś.
A ja mimo pękającej głowy dalej próbowałem sobie przypomnieć:
gdzie, z kim i co piłem.”
Dlaczego o tym piszę?
Bo czasami człowiek przy SM potrzebuje gdzieś wyrzucić emocje.
Jedni:
ćwiczą,
inni rozmawiają,
jeszcze inni zamykają się w sobie.
A ja czasami po prostu piszę.
I chyba właśnie dzięki temu głowa trochę mniej wariuje.
Co zrozumiałem?
Zrozumiałem, że przy stwardnieniu rozsianym trzeba zaakceptować jedno.
Nie każdy dzień będzie dobry.
Nie zawsze będzie:
motywacja,
energia,
progres,
siła.
I to też jest normalne.
Zakończenie
Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej.
Startuję od ósmej rano.
Nowy dzień.
Nowa próba.
Nowa walka.
I może właśnie o to chodzi przy życiu z SM:
żeby mimo wszystko próbować dalej.
Pytanie do Ciebie
Czy Ty też masz przy SM dni, kiedy psychicznie wszystko Cię przerasta?
CTA
Jeśli chcesz, zostań na blogu.
Piszę tutaj prawdziwie o życiu z SM — bez udawania i bez sztucznego motywowania.
Meta opis SEO
Zmęczenie psychiczne, brak motywacji i życie ze stwardnieniem rozsianym (SM). Osobisty wpis o trudniejszych dniach przy SM.
Alternatywne tytuły
Są dni, kiedy przy SM człowiek psychicznie wysiada
Brak motywacji i zmęczenie przy stwardnieniu rozsianym
SM i psychika – najtrudniejsza walka dzieje się w głowie
Życie z SM i dni bez siły do działania
Stres, zmęczenie i brak energii przy SM
Hashtagi
#StwardnienieRozsiane #SM #ŻyciezSM #ZmęczenieSM #Psychika #ObjawySM #StresASM
W następnym wpisie…
Zmęczenie przy SM to temat, który ma wiele twarzy.
U mnie zaczęło się też łączyć z czymś, o czym długo nie mówiłem głośno.
Jelita. Wypróżnianie. Samopoczucie.
I pytanie, czy problemy z wypróżnianiem mogły wpływać u mnie na zmęczenie, humor i codzienne funkcjonowanie przy stwardnieniu rozsianym.
To będzie bardzo osobisty wpis.
Bez porad medycznych. Bez udawania.
Tylko moje doświadczenie z życia z SM.
Zostań na blogu — ciąg dalszy już w kolejnym wpisie.
Ważna informacja
Piszę tutaj tylko o swoim życiu i swoim doświadczeniu ze stwardnieniem rozsianym (SM).
Nie jestem lekarzem. Nie stawiam diagnoz i nie daję porad medycznych.
To, co działa u mnie, nie musi działać u innych. Każdy podejmuje decyzje na własną odpowiedzialność.
Jeśli masz problemy zdrowotne albo wątpliwości — skonsultuj się z lekarzem.


Komentarze