Zmęczenie przy SM, rozmowa o diecie i kilka trudnych refleksji
28,12,2015
Zmęczenie przy SM, rozmowa o diecie i kilka trudnych refleksji
Dzisiaj miał być zwykły dzień. Trochę obowiązków, trochę odpoczynku i trochę rozmów. Ostatecznie wyszło jak zwykle — życie napisało własny scenariusz. Było zmęczenie, temat diety przy SM i kilka przemyśleń, które od dawna siedziały mi gdzieś z tyłu głowy.
Poranek z bólem głowy
Hej! 😊
Dzisiaj obudziłem się około godziny 9:00.
Niestety nie obyło się bez bólu głowy. Na szczęście tym razem zatoki nie dawały mi się mocno we znaki, więc i tak było lepiej niż bywało ostatnio.
Na początek dnia tradycyjnie:
🍊 zblendowany grejpfrut,
🥪 śniadanie,
☕ kawa.
Czyli standardowy zestaw na dobry początek dnia.
Akcja „szkło”
Siedzę sobie spokojnie przy stole w kuchni i nagle słyszę charakterystyczny dźwięk tłuczonego szkła.
W jednej chwili przypomniałem sobie, że właśnie dzisiaj odbierają szkło.
Nie było czasu do stracenia.
Szybko pobiegłem do piwnicy po kubeł i wrzuciłem wszystko, co udało mi się znaleźć pod ręką. Bez wielkiego przekopywania zapasów i przedzierania się przez zakamarki.
Kubeł trafił na zewnątrz.
I wtedy przyszło zaskoczenie.
Kondycja lepsza, ale zmęczenie nadal potrafi zaskoczyć
Ostatnio chwaliłem się, że czuję się coraz lepiej.
I to prawda.
Nogi są silniejsze.
Chodzę pewniej.
Mam więcej stabilności.
Ale po tej krótkiej akcji ze szkłem okazało się, że organizm nadal potrafi mnie sprowadzić na ziemię.
Kiedy odstawiłem kubeł do piwnicy, byłem zwyczajnie zmęczony.
Po czym?
Sam nie wiem.
Przecież nie przebiegłem maratonu.
Położyłem się i odpoczywałem.
Widocznie coś jeszcze wisi w powietrzu albo organizm po prostu przypomina, że stwardnienie rozsiane nadal jest obecne, nawet jeśli chwilowo daje trochę więcej swobody.
Rozmowa o SM i diecie
Od niedawna mam ponownie kontakt ze starym znajomym.
Przez około dziesięć lat praktycznie nie mieliśmy kontaktu, a teraz znowu zaczęliśmy rozmawiać przez telefon i Facebooka.
Okazało się, że jego partnerka Natalia również choruje na stwardnienie rozsiane.
I tutaj kolejny raz potwierdza się coś, o czym często wspominam.
Każdy przypadek SM jest inny.
U każdego choroba wygląda inaczej.
Objawy są inne.
Przebieg jest inny.
Natalia od kilku lat przyjmuje Betaferon i podobno od około pięciu lat nie miała rzutu choroby.
Dodatkowo bardzo pilnuje diety.
Pije soki przygotowywane z warzyw takich jak:
brokuł,
kalafior,
burak,
marchew,
jabłko.
Do tego stosuje inne zdrowe produkty bogate w witaminy.
Czy to właśnie dieta pomaga?
Czy leczenie?
A może jedno i drugie?
Tego nie wiem.
Wiem natomiast, że bardzo dobrze było porozmawiać z kimś, kto również mierzy się z tą chorobą.
Coraz bardziej poznaję swój organizm
Z biegiem lat coraz lepiej poznaję reakcje własnego organizmu.
Coraz częściej zauważam, że niektóre produkty zwyczajnie mi nie służą.
Szczególnie pieczywo i makarony.
Nie chodzi nawet o ból brzucha.
Bardziej o problemy jelitowe i uporczywe zaparcia.
Oczywiście nie oznacza to automatycznie żadnej diagnozy medycznej.
Widzę jednak wyraźnie, że po okresie unikania takich produktów organizm reaguje zupełnie inaczej, gdy ponownie pojawiają się one w jadłospisie.
Dlatego coraz częściej staram się obserwować własne ciało i wyciągać wnioski.
Kilka słów o wierze
Wczoraj okazało się również, że była kolęda.
I przyznam się szczerze — tradycyjnie dałem nogę.
Nie tylko ja zresztą.
Dzieci również.
Dzisiaj zastanawiałem się nad tym trochę dłużej.
Dlaczego tak reaguję?
Doszedłem do wniosku, że chyba najbardziej nie lubię sytuacji, w których ktoś próbuje mnie do czegoś zmuszać.
Im bardziej ktoś naciska, tym większą mam ochotę zrobić dokładnie odwrotnie.
Nie oznacza to jednak, że temat wiary jest mi całkowicie obojętny.
Wręcz przeciwnie.
Coraz częściej łapię się na różnych refleksjach i przemyśleniach dotyczących życia, wiary i własnych wyborów.
Może właśnie dlatego postanowiłem zrobić mały krok w kierunku zmian.
Bez przymusu.
Bez nacisków.
Po prostu po swojemu.
Na zakończenie
Dzisiejszy dzień był spokojny.
Trochę zmęczenia.
Trochę rozmów.
Trochę refleksji.
I kolejna lekcja tego, że nawet przy lepszym samopoczuciu warto słuchać własnego organizmu.
Bo życie z SM to ciągłe poznawanie samego siebie.
A jak jest u Was?
Czy zdarzyło Wam się odkryć, że jakiś produkt lub nawyk wpływa na Wasze samopoczucie bardziej, niż wcześniej przypuszczaliście?
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie jutro. 😊
Meta opis SEO:
Zmęczenie przy SM, rozmowa o diecie, zdrowym odżywianiu i codziennych refleksjach. Kolejny dzień życia ze stwardnieniem rozsianym widziany moimi oczami.
Alternatywne tytuły:
SM, dieta i zmęczenie. Kolejna lekcja od własnego organizmu
Czy dieta może pomóc przy stwardnieniu rozsianym?
Życie z SM i codzienne odkrywanie własnych ograniczeń
Rozmowa o Betaferonie, diecie i życiu ze stwardnieniem rozsianym
Kiedy organizm daje sygnały, których nie warto ignorować
Hashtagi:
#SM #StwardnienieRozsiane #ŻycieZSM #DietaPrzySM #Zdrowie #CodziennośćZSM


Komentarze