1,5% podatku i życie z SM. Dlaczego czasem najbardziej rozczarowują najbliżsi?

📅 Data: 14.02.2016

1,5% podatku i życie z SM. Dlaczego czasem najbardziej rozczarowują najbliżsi?

Podsumowanie

Czasami najbardziej boli nie choroba, ale rozczarowanie ludźmi. Podczas zwykłego rodzinnego spotkania po raz kolejny przekonałem się, że wsparcie nie zawsze przychodzi od tych, po których najbardziej byśmy się go spodziewali. Życie z SM uczy pokory, ale również pokazuje, kto naprawdę chce pomóc.



Zwyczajny dzień, który dał do myślenia

Dzień rozpoczął się tradycyjnie.

Pobudka o szóstej rano.

Śniadanie.

Internet.

Poczta e-mail.

Pasjans.

Jedna partia jak zwykle.

Później zabrałem się za obieranie ziemniaków. Tym razem postanowiłem obrać ich więcej, bo pomyślałem, że na obiad będą kluski.

Ugotowałem je jeszcze zanim reszta domowników wstała.

Plan był dobry.

Wykonanie trochę gorzej wyszło.

Okazało się, że zabrakło mąki ziemniaczanej i z klusek wyszło coś pomiędzy kluskami a eksperymentem kulinarnym.

Na szczęście część ciasta została wykorzystana później do przygotowania kopytek na następny dzień.

Małe rzeczy też dają satysfakcję

Przy stwardnieniu rozsianym nawet zwykłe codzienne czynności mają znaczenie.

Jeszcze wiele lat temu nie zastanawiałem się nad tym, czy dam radę obrać ziemniaki albo przygotować coś do obiadu.

Dzisiaj patrzę na takie rzeczy trochę inaczej.

Każda wykonana czynność daje poczucie samodzielności.

Każdy drobiazg przypomina mi, że mimo SM nadal mogę być potrzebny.

To właśnie takie małe zwycięstwa pomagają mi iść do przodu.

Kawa u mamy i wizyta u szwagrów

Po obiedzie pojechaliśmy do mamy na kawę.

Posiedzieliśmy tam ponad godzinę, może nawet dwie.

Później wróciliśmy do domu.

Nudziło nam się trochę, więc wieczorem postanowiliśmy jeszcze odwiedzić szwagrów.

I właśnie tam wydarzyło się coś, co dało mi sporo do myślenia.

1,5% podatku nic nie kosztuje

Podczas rozmowy wyszło, że szwagrostwo rozliczyło już PIT.

Drugi szwagier również.

Z ciekawości zapytałem, czy wpisali mnie do swojego rozliczenia podatkowego.

Odpowiedź była krótka.

Nie.

Przyznam szczerze, że trochę mnie to zabolało.

Nie dlatego, że oczekuję od kogokolwiek pieniędzy.

Chodzi bardziej o sam gest.

Przecież przekazanie 1,5% podatku nic nie kosztuje podatnika.

To nie są dodatkowe pieniądze wyciągane z własnej kieszeni.

To część podatku, który i tak trafia do państwa.

Wystarczy wpisać numer KRS i cel szczegółowy.

Kilkadziesiąt sekund pracy.

Nic więcej.

Kto naprawdę pomaga?

Kiedy zbieraliśmy środki na różne potrzeby związane z moją niepełnosprawnością, wielokrotnie przekonałem się, że pomoc przychodzi z różnych stron.

Od rodziny.

Od znajomych.

Od sąsiadów.

Od osób, których nawet nie znam.

I za każdą taką pomoc jestem ogromnie wdzięczny.

Tym bardziej dziwi mnie sytuacja, gdy osoby będące blisko nie decydują się na taki prosty gest.

Oczywiście każdy ma prawo zrobić ze swoim podatkiem, co uważa za słuszne.

Nie mam o to pretensji.

Ale nie ukrywam, że czasami człowiek czuje zwykły smutek.

Stwardnienie rozsiane zmienia sposób patrzenia na ludzi

Kiedy pojawiły się pierwsze objawy choroby, o których pisałem tutaj:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2011/08/pierwsze-objawy.html

Nie spodziewałem się, że SM będzie również lekcją o ludziach.

Później przyszła diagnoza:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/03/cd-szpital-ostrow-wlkp.html

A następnie leczenie:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/03/zastrzyk.html

Przez te wszystkie lata nauczyłem się jednego.

Nie warto liczyć na wszystkich.

Warto doceniać tych, którzy są.

I nie tracić energii na żal do tych, którzy nie chcą pomóc.

Wieczór przy kartach

Po powrocie do domu zagraliśmy jeszcze w Wyścig Pokoju.

Później trochę telewizji.

I tak minął kolejny dzień.

Niby zwyczajny.

A jednak pozostawiający kilka pytań w głowie.

Zakończenie

Nie zmienię decyzji innych ludzi.

Mogę natomiast docenić tych, którzy przez lata byli obok mnie.

Tych, którzy pomagali.

Tych, którzy wspierali.

I tych, którzy po prostu pamiętali.

Bo właśnie takie osoby pokazują, że świat mimo wszystko jest całkiem dobrym miejscem.

Pytanie do Czytelnika

Czy Tobie również zdarzyło się bardziej docenić pomoc obcych ludzi niż wsparcie osób, które znałeś od lat?



CTA

Jeżeli interesuje Cię moje życie ze stwardnieniem rozsianym, rehabilitacja i codzienne doświadczenia, zostań na blogu i zajrzyj do kolejnych wpisów.

Wsparcie

Jeżeli chcesz przekazać 1,5% podatku:

KRS: 0000270809
Cel szczegółowy: Kałka 3424

Możesz również wesprzeć mnie SMS-em:
POMOC 3424 na numer 75165

Meta opis SEO

Życie z SM nauczyło mnie, że wsparcie nie zawsze przychodzi od najbliższych. Historia o 1,5% podatku, rodzinie i rozczarowaniu.

#stwardnienierozsiane #SM #życiezSM #niepełnosprawność #wsparcie

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres