Gimnastyka przy SM przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Takiego dnia potrzebowałem
📅 Data: 10.02.2016
Gimnastyka przy SM przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Takiego dnia potrzebowałem
Podsumowanie
Są dni, które dają człowiekowi nadzieję. Dzisiejsza gimnastyka przy stwardnieniu rozsianym przeszła moje najśmielsze oczekiwania i pokazała mi, że regularna rehabilitacja naprawdę ma sens. To był jeden z tych dni, kiedy poczułem, że idę w dobrą stronę.
Czasami wystarczy jeden dobry dzień
Hej ;))
Dziś jestem szczęśliwy.
Naprawdę szczęśliwy.
Nie dlatego, że wygrałem w loterii.
Nie dlatego, że wydarzyło się coś spektakularnego.
Po prostu gimnastyka wyszła mi tak dobrze, że sam byłem zaskoczony.
Przy stwardnieniu rozsianym takie dni mają ogromne znaczenie.
Bo przypominają, że wysiłek nie idzie na marne.
Poranek jak zwykle
Dzień rozpocząłem tradycyjnie.
Kawa.
Śniadanie.
Tym razem do jedzenia były zblendowane warzywa.
Później sprawdzenie poczty.
Trochę pasjansa.
Trochę internetu.
No i wysłanie kolejnego CV.
Nie ukrywam, że nadal liczę na to, że szczęście kiedyś się do mnie uśmiechnie.
Praca zdalna byłaby dla mnie ogromną szansą.
Nie tylko finansową.
Również psychiczną.
Bo człowiek lubi czuć się potrzebny.
Godzina, która zmieniła mój humor
Najważniejsza część dnia zaczęła się później.
Godzinna gimnastyka.
Powiem Wam szczerze, że dawno nie byłem z siebie tak zadowolony.
Ćwiczenia wyszły nadzwyczaj dobrze.
Nie wiem, czy to kwestia systematyczności.
Nie wiem, czy organizm zaczyna odpowiadać na rehabilitację.
A może jedno i drugie.
W każdym razie dałem radę.
I właśnie to sprawiło mi największą radość.
Jeszcze niedawno było zupełnie inaczej
Kiedy patrzę na siebie dzisiaj, przypomina mi się początek tej drogi.
Pierwsze objawy SM opisałem wiele lat temu:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2011/08/pierwsze-objawy.html
Później przyszła diagnoza stwardnienia rozsianego:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/03/cd-szpital-ostrow-wlkp.html
Nie ukrywam, że wtedy wydawało mi się, że świat się kończy.
A później pojawiło się leczenie i pierwsze zastrzyki:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/03/zastrzyk.html
Przez lata przechodziłem różne etapy.
Lepsze.
Gorsze.
Takie, kiedy wydawało się, że wszystko idzie do przodu.
I takie, kiedy miałem wrażenie, że się cofam.
Dlaczego rehabilitacja jest tak ważna?
Dziś coraz bardziej dochodzę do wniosku, że ruch jest jednym z najważniejszych elementów mojego życia z SM.
Nie oznacza to, że rehabilitacja wszystko naprawi.
Nie oznacza też, że każdy odzyska pełną sprawność.
Ale wiem jedno.
Bez ćwiczeń byłbym dziś w dużo gorszym miejscu.
Regularna gimnastyka daje mi:
większą siłę,
lepszą równowagę,
większą pewność podczas chodzenia,
lepsze samopoczucie.
I właśnie dlatego nie zamierzam z niej rezygnować.
Spokojne popołudnie
Tym razem nie było kawy u kuzynki.
Po południu oglądałem telewizję.
Tak po prostu.
Od około 14:00 do 18:00.
Czasami człowiek też potrzebuje odpoczynku.
Potrzebuje wyłączyć głowę.
Nie analizować.
Nie planować.
Po prostu usiąść i odpocząć.
Karty i rodzinny czas
Później zagraliśmy w trójkę nowymi kartami.
Nie w tysiąca.
Tym razem w Wyścig Pokoju.
Godzina zleciała błyskawicznie.
I znowu przypomniałem sobie, że szczęście często składa się z prostych rzeczy.
Nie z wielkich pieniędzy.
Nie z drogich prezentów.
Ale z czasu spędzonego razem.
Z rozmowy.
Ze śmiechu.
Z chwili spokoju.
Wieczór bez niespodzianek
Od 20:00 do północy tradycyjnie oglądałem telewizję.
Nic niezwykłego.
Po prostu spokojny wieczór.
I może właśnie dlatego ten dzień był taki udany.
Bez stresu.
Bez nerwów.
Bez niepotrzebnego chaosu.
Co zrozumiałem?
Dzisiejszy dzień przypomniał mi jedną bardzo ważną rzecz.
Przy SM nie warto patrzeć wyłącznie na to, czego jeszcze nie potrafimy.
Warto zauważać także postępy.
Nawet te małe.
Bo właśnie z takich małych postępów buduje się większe zwycięstwa.
Jeszcze kilka tygodni temu niektóre ćwiczenia sprawiały mi ogromny problem.
Dziś wykonuję je znacznie lepiej.
To daje nadzieję.
A nadzieja jest potrzebna każdemu.
Zakończenie
Nie wiem, co przyniosą kolejne tygodnie.
Ale wiem jedno.
Dzisiejsza gimnastyka pokazała mi, że warto walczyć.
Warto ćwiczyć.
Warto się nie poddawać.
Bo czasami efekty przychodzą wtedy, kiedy najmniej się ich spodziewamy.
Pytanie do Czytelnika
Czy miałeś ostatnio dzień, który przypomniał Ci, że Twoja praca nad sobą naprawdę przynosi efekty?
CTA
Jeżeli interesuje Cię życie z SM, rehabilitacja i codzienna walka o sprawność, zostań na blogu i zajrzyj do kolejnych wpisów.
Wsparcie
Jeżeli chcesz wesprzeć moją rehabilitację i walkę o większą samodzielność:
KRS: 0000270809
Cel szczegółowy: Kałka 3424
Dziękuję za każdą pomoc.
Ważna informacja
Piszę tutaj tylko o swoim życiu i swoim doświadczeniu ze stwardnieniem rozsianym (SM). Nie jestem lekarzem. Nie stawiam diagnoz i nie udzielam porad medycznych. To, co działa u mnie, nie musi działać u innych.
Meta opis SEO
Gimnastyka przy SM przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Jak rehabilitacja pomaga mi odzyskiwać sprawność i nadzieję.
Alternatywne tytuły
Dziś rehabilitacja przy SM dała mi ogromną radość
Takiego treningu nie miałem od dawna
Małe sukcesy przy SM dają wielką nadzieję
Godzina ćwiczeń, która odmieniła mój dzień
Rehabilitacja działa. Dziś sam się o tym przekonałem
Hashtagi
#SM
#stwardnienierozsiane
#rehabilitacjaSM
#życiezSM
#objawySM


Komentarze