10 kilogramów mniej, lepsze chodzenie i nowe nawyki. Małe sukcesy w życiu z SM

Data: 29.11.2015

10 kilogramów mniej, lepsze chodzenie i nowe nawyki. Małe sukcesy w życiu z SM

Podsumowanie

Dzisiejsza niedziela nie przyniosła wielkich wydarzeń, ale dała mi chwilę na podsumowanie ostatnich tygodni. Patrząc na wagę, sposób odżywiania i moją sprawność, widzę postępy, które jeszcze kilka tygodni temu wydawały się niemożliwe. To pokazuje, że nawet przy stwardnieniu rozsianym warto walczyć o lepsze jutro.


Chłodna i pochmurna niedziela

Hej! 😊

Witajcie w chłodną i pochmurną niedzielę.

Dzisiaj wielkich rewelacji nie mam. Chyba największą ciekawostką dnia była informacja, że na rynku w Namysłowie stoi lodowisko, które działa nawet przy bardzo wysokich temperaturach.

Przyznam, że brzmi to ciekawie i chętnie zobaczę je na własne oczy.

Poza tym dzień upłynął spokojnie. A może nawet zbyt spokojnie, bo dopadło mnie zwykłe lenistwo. 😄

Po imprezie organizm jeszcze odpoczywa

Po wczorajszej imprezie nadal dochodzę do siebie.

Nie jestem szczególnie głodny.

Ani jedzenia.

Ani papierosowego dymu.

Wręcz przeciwnie. Na samą myśl o zadymionym pomieszczeniu robi mi się trochę słabo.

Na śniadanie była kawa.

Na obiad kiełbasa.

Kolacji jeszcze wtedy nie miałem zaplanowanej.

Waga pokazuje 85 kilogramów

Najbardziej cieszy mnie jednak coś innego.

Waga nadal pokazuje 85 kilogramów.

Jeszcze około dwóch miesięcy temu ważyłem blisko 95 kilogramów.

Dla wielu osób 10 kilogramów może nie robić wielkiego wrażenia.

Dla mnie robi.

Zwłaszcza że nie wracam do dawnych nawyków i coraz mniej obawiam się efektu jojo.

To daje motywację do dalszej pracy.

Dziękuję Marzenie

Nie byłoby tych zmian bez jednej bardzo ważnej osoby.

Mojej dobrej znajomej, a właściwie przyjaciółki – Marzeny.

To właśnie ona od dłuższego czasu przesyła mi różne materiały dotyczące zdrowego odżywiania.

Przyznam szczerze, że na początku podchodziłem do tego z dużym dystansem.

Zmiana nawyków nie przyszła łatwo.

Ale dzisiaj widzę efekty.

Dzięki niej zacząłem zwracać większą uwagę na to, co jem.

Regularnie spożywam posiłki.

Piję więcej wody.

Ograniczyłem gluten.

Odstawiłem cukier.

Znacznie ograniczyłem sól.

Zrezygnowałem z większości nabiału.

Moje jelita wreszcie zaczynają współpracować

Jest jeszcze jedna rzecz, o której kiedyś pewnie zrobię osobny wpis.

Mam wrażenie, że moje jelita zaczynają działać znacznie lepiej niż wcześniej.

Osoby żyjące ze stwardnieniem rozsianym często wiedzą, jak bardzo funkcjonowanie układu pokarmowego wpływa na codzienne samopoczucie.

Dlatego nawet niewielka poprawa daje ogromną różnicę w jakości życia.

Chodzenie – największa zmiana ostatnich tygodni

Jeszcze większą satysfakcję daje mi jednak coś innego.

Chodzenie.

Nie będę udawał, że jest idealnie.

Nie jest.

Ale kiedy porównuję to, jak chodziłem pięć tygodni temu, z tym jak poruszam się dziś, różnica jest ogromna.

Mam świadków tych zmian.

Widzę ich reakcje.

Widzę zdziwienie.

Widzę szok.

I właśnie ten szok innych ludzi staje się dla mnie paliwem do dalszej pracy.

Rodzina też ma swój udział

Nie mogę również zapomnieć o rodzinie.

To oni wspierają mnie każdego dnia.

Pomagają wtedy, gdy jest ciężko.

Motywują wtedy, gdy brakuje sił.

I są wtedy, gdy najbardziej ich potrzebuję.

Jeżeli zdrowie pozwoli, zawsze będę starał się odwdzięczyć za to wsparcie.

To dopiero początek

Wiem, że przede mną jeszcze sporo pracy.

Mam swoje słabości.

Mam swoje gorsze dni.

Mam swoje błędy.

Ale nauczyłem się już jednej rzeczy.

Jeżeli udało mi się zmienić sposób odżywiania, schudnąć 10 kilogramów i poprawić chodzenie, to mogę zmienić również kolejne rzeczy.

Potrzeba tylko czasu i cierpliwości.

Na zakończenie

Dziękuję wszystkim, którzy zaglądają na mojego bloga.

Dziękuję osobom, które mnie wspierają.

I dziękuję tym, którzy wierzą we mnie czasami bardziej niż ja sam.

A o Magdzie, która również ma swój udział w tych zmianach, napiszę już w osobnym wpisie. 😊

Do zobaczenia jutro!

Pytanie do Czytelnika

Czy w ostatnim czasie udało Wam się zmienić jakiś nawyk, z którego jesteście naprawdę dumni?






Meta opis SEO

10 kilogramów mniej, lepsze chodzenie i nowe nawyki żywieniowe. Moja droga ze stwardnieniem rozsianym i małe sukcesy każdego dnia.

Hashtagi

#StwardnienieRozsiane #SM #ŻycieZSM #DietaPrzySM #Motywacja

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres