Gorsza kondycja przy SM, ale ćwiczenia idą coraz lepiej P

📅 Data: 24.11.2015

Gorsza kondycja przy SM, ale ćwiczenia idą coraz lepiej

Podsumowanie

Nie każdy dzień przynosi wielkie sukcesy, ale nawet przy stwardnieniu rozsianym warto zauważać małe postępy. Dzisiaj odczuwałem słabszą kondycję i większe zmęczenie przy SM, jednak ćwiczenia poszły mi lepiej niż wczoraj. To kolejny dowód na to, że regularność często daje lepsze efekty niż chwilowe zrywy. Wpis przygotowany zgodnie z wytycznymi blogowymi.





Materiał o stwardnieniu rozsianym

Na początek chciałbym polecić materiał, w którym wypowiada się moja neurolog.

To zawsze ciekawe spojrzeć na SM nie tylko oczami pacjenta, ale również specjalisty, który na co dzień pracuje z osobami chorymi na stwardnienie rozsiane.

To już nie jest to samo

Dzisiejszy dzień rozpocząłem całkiem nieźle.

Niestety coraz częściej zauważam, że nie jestem już w takiej formie, jak bezpośrednio po wyjściu z Grębanina.

Mam słabszą kondycję.

Szybciej się męczę.

Czuję też wyraźnie większą słabość w plecach.

Nie wiem, czy jest to związane z brakiem masażu klasycznego i wibracyjnego, który miałem wcześniej regularnie wykonywany.

Może tak.

A może to tylko moje przypuszczenia.

Jedno jest pewne – organizm daje mi sygnały, że potrzebuje dalszej pracy.

Życie z SM to ciągła obserwacja

Przez ponad dwadzieścia lat życia z chorobą nauczyłem się jednej rzeczy.

Trzeba słuchać własnego organizmu.

Czasami niewielka zmiana samopoczucia może mieć znaczenie.

Pamiętam początki choroby i pierwsze niepokojące sygnały, które opisałem we wpisie:

„Tak to się wszystko zaczęło”

Pierwsze objawy SM

Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to będzie początek wieloletniej walki ze stwardnieniem rozsianym.

Dieta nadal jest ważna

Jeżeli chodzi o dietę, dzień rozpoczął się całkiem dobrze.

Problem pojawił się później.

Po prostu zabrakło mi warzyw do przygotowania papek.

Dlatego jutro muszę koniecznie zaopatrzyć się w coś bezglutenowego i wrócić do swojego planu żywieniowego.

Od kiedy ograniczyłem gluten, cukier i część wysoko przetworzonej żywności, zauważam u siebie pozytywne zmiany.

Nie są one spektakularne.

Ale są.

A to najważniejsze.

Ćwiczenia dają nadzieję

Najbardziej cieszy mnie jednak jedna rzecz.

Po śniadaniu zabrałem się za ćwiczenia.

I poszło mi lepiej niż wczoraj. 💪

To może wydawać się drobiazg.

Dla osoby zdrowej prawdopodobnie jest to nic wielkiego.

Dla osoby żyjącej z SM każdy dzień, w którym organizm współpracuje choć trochę lepiej, jest małym zwycięstwem.

Właśnie takie małe sukcesy budują później większe efekty.

Co przyniesie jutro?

Nie wiem.

I chyba już nauczyłem się nie planować zbyt daleko.

Przy stwardnieniu rozsianym każdy dzień jest trochę inny.

Jednego dnia mam więcej energii.

Drugiego mniej.

Jednego dnia nogi współpracują lepiej.

Innego gorzej.

Ale dopóki mogę ćwiczyć, chodzić i walczyć o swoją sprawność, dopóty będę to robił.

Zakończenie

Dzisiejszy dzień nie był idealny.

Kondycja nie zachwyca.

Plecy dają o sobie znać.

Ale ćwiczenia poszły lepiej niż wczoraj.

I właśnie na tym chcę się dziś skupić.

Mały krok do przodu nadal jest krokiem do przodu.

❓ Pytanie do Czytelnika

Czy Wy również zauważacie, że czasami niewielka poprawa potrafi dać więcej motywacji niż wielki sukces?





🔗 CTA

Jeżeli interesuje Cię prawdziwe życie ze stwardnieniem rozsianym, zapraszam do regularnego odwiedzania mojego bloga.

Meta opis SEO

Gorsza kondycja przy stwardnieniu rozsianym, ale lepsze wyniki ćwiczeń. Codzienna walka z SM i małe kroki do przodu.

5 alternatywnych tytułów

  1. Gorszy dzień z SM, ale ćwiczenia dały mi nadzieję

  2. Stwardnienie rozsiane i słabsza kondycja – jak sobie radzę?

  3. Małe zwycięstwo w walce ze stwardnieniem rozsianym

  4. Kiedy organizm zwalnia, a motywacja rośnie

  5. Życie z SM – nie zawsze jest łatwo, ale warto walczyć

Hashtagi

#StwardnienieRozsiane #SM #ŻyciezSM #ObjawySM #ZmęczeniePrzySM

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres