25.11.15 Dziennik - Pomsta albo lepiej głodówka

Witajcie,
Pisze dziś wcześniej niż ostatnimi czasy.
To dlatego że nie najlepiej się czuje mam pewne podejrzenie co do jakości mojego dzisiejszego dnia
Wstałem dzisiaj o 7:00  byłem mile zaskoczony ponieważ 0 problemów miałem z chodzeniem, 0 bólu w plecach.
W ogóle to  jak by mi nic nie było.
PODOBNO NA KRÓTKO PRZED ŚMIERCIĄ LUDZIE TAK MAJA ŻE CZUJĄ SIĘ REWELACYJNIE.
Teraz się czuje jak by mnie coś wyrzygało :))
Tak śmieje się z tego , ale przecież nie będę ryczał.
Rano jak się ogarnąłem zrobiłem gimnastykę  i  w sumie to po niej szlak wszystko trafił w sensie moją kondycję .
Przećwiczyć się nie przećwiczyłem.
Wina chyba leży w tym że na śniadanie zjadłem 1 małą czarną a na obiad 1 paczkę ryżu
Co będzie na kolację ? Może kot mi nie umknie tym razem ;) Zresztą jak kot umknie zostaje jeszcze pies :D Zobaczymy.



Po ćwiczeniach rozmawiałem z kilkoma klientami i postanowiłem lepiej opanować skrypt .
Myślałem że umawianie klientów będzie prostsze, to był błąd .
Jutro powtórka z rozrywki,
Na piątek jestem wstępnie umówiony na rozmowę w sprawie innej pracy, mam zamiar pogodzić obie opcje.
Za trochę koniec spokoju,  Komandosy ze szkoły wracają
Na ten czas
POZDRAWIAM.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres