24.10.15 ehabilitacja przy SM zaczyna działać? Dzisiaj ćwiczyłem dłużej i nie „odcięło” mnie jak wcześniej
07.06.2026
Rehabilitacja przy SM zaczyna działać? Dzisiaj ćwiczyłem dłużej i nie „odcięło” mnie jak wcześniej
Podsumowanie
Dzisiejszy dzień dał mi sporo do myślenia. Podczas rehabilitacji ćwiczyłem dłużej niż pierwszego dnia i co najważniejsze – nie byłem tak wyczerpany jak wcześniej.
Czy to już efekt rehabilitacji? Na takie wnioski jest jeszcze za wcześnie. Ale po raz pierwszy od dawna mam wrażenie, że organizm zaczyna lepiej współpracować.
Dzisiaj była przepustka, ale rehabilitacja najważnisza
Dzisiaj miałem możliwość wyjścia na przepustkę.
Zanim jednak pojawiły się jakiekolwiek plany związane z wyjściem, najważniejsza była rehabilitacja.
Podobnie jak wczoraj rozpocząłem dzień od ćwiczeń.
Na początek rowerek stacjonarny.
Później specjalne krzesełko do ćwiczenia mięśni ud.
Dodatkowo spacerowałem pomiędzy drążkami.
Niby zestaw podobny do tego z pierwszego dnia.
A jednak coś było wyraźnie inne.
Organizm wytrzymał więcej
Największą różnicę zauważyłem podczas ćwiczeń na rowerku oraz przy wzmacnianiu nóg.
Ćwiczyłem dłużej.
Ćwiczyłem spokojniej.
I przede wszystkim nie „wyłączyłem się” tak jak pierwszego dnia.
Każdy, kto żyje z SM, prawdopodobnie zna ten moment.
Nagle kończy się energia.
Mięśnie przestają współpracować.
Organizm mówi „stop”.
Pierwszego dnia właśnie tak było.
Po ćwiczeniach byłem kompletnie wyczerpany.
Dzisiaj sytuacja wyglądała zdecydowanie lepiej.
Nie oznacza to oczywiście, że wszystko było łatwe.
Ale różnica była zauważalna.
Powrót do pokoju nadal był wyzwaniem
Nie będę udawał, że nagle stałem się okazem zdrowia.
Po zakończonych ćwiczeniach nadal miałem problem z powrotem do pokoju.
Zmęczenie było odczuwalne.
Nogi dawały znać, że wykonały sporą pracę.
Jest jednak jedna ważna rzecz.
Było lepiej niż pierwszego dnia.
Niewiele.
Ale jednak.
A właśnie takie małe różnice często decydują o tym, czy człowiek zaczyna wierzyć w postęp.
Odpoczynek zrobił swoje
Po powrocie do pokoju położyłem się na łóżku.
Potrzebowałem chwili odpoczynku.
I tutaj wydarzyło się coś, co zwróciło moją uwagę.
Po krótkiej regeneracji mogłem funkcjonować prawie normalnie.
Nie czułem się kompletnie rozbity.
Nie miałem wrażenia, że cały dzień został już stracony.
Jeszcze niedawno po większym wysiłku organizm potrzebował znacznie więcej czasu, żeby dojść do siebie.
Dlatego takie obserwacje zapisuję bardzo dokładnie.
Bo właśnie z nich później składa się obraz całej rehabilitacji.
Małe postępy mają ogromne znaczenie
W życiu ze stwardnieniem rozsianym człowiek szybko uczy się cierpliwości.
Kiedy przypominam sobie pierwsze objawy choroby:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2011/08/pierwsze-objawy.html
to wiem, że droga była bardzo długa.
Później przyszła diagnoza:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/03/cd-szpital-ostrow-wlkp.html
a następnie leczenie i pierwsze zastrzyki:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/03/zastrzyk.html
Przez wszystkie te lata nauczyłem się jednego.
Przy SM rzadko zdarzają się wielkie przełomy z dnia na dzień.
Znacznie częściej pojawiają się drobne sygnały.
Kilka minut dłuższego ćwiczenia.
Trochę mniej zmęczenia.
Odrobinę szybsza regeneracja.
I właśnie z takich elementów buduje się później większa poprawa.
Czy rehabilitacja już działa?
Nie wiem.
I nie chcę wyciągać zbyt szybkich wniosków.
Jestem dopiero na początku pobytu.
Przede mną jeszcze wiele dni ćwiczeń.
Wiele godzin pracy.
Wiele momentów zmęczenia.
Ale dzisiejszy dzień pokazał mi coś ważnego.
Organizm nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
I chyba właśnie tego najbardziej potrzebowałem.
Nie gwarancji.
Nie obietnic.
Tylko nadziei.
Zakończenie
Dzisiaj nie wydarzył się żaden cud.
Nie odzyskałem pełnej sprawności.
Nie wybiegłem z oddziału rehabilitacyjnego.
Ale ćwiczyłem dłużej.
Zmęczyłem się mniej.
Szybciej wróciłem do siebie.
Dla wielu osób to drobiazgi.
Dla mnie to sygnał, że warto walczyć dalej.
Pytanie do czytelnika
Czy Wy również zauważaliście kiedyś poprawę, która zaczęła się od bardzo małych zmian?
CTA
Jeżeli chcesz śledzić moją rehabilitację dzień po dniu i obserwować życie ze stwardnieniem rozsianym od środka, zostań na blogu i zaglądaj regularnie.
Wsparcie
Fundacja Avalon
KRS: 0000270809
Cel szczegółowy: Kałka 3424
SMS o treści: POMOC 3424 na numer 75165
Meta opis SEO:
Rehabilitacja przy SM trwa. Dzisiaj ćwiczyłem dłużej, zmęczenie było mniejsze, a organizm szybciej wrócił do formy.
5 alternatywnych tytułów:
Pierwsze efekty rehabilitacji przy SM? Zauważyłem ważną zmianę
Ćwiczyłem dłużej i nie padłem. Mały sukces podczas rehabilitacji
Rehabilitacja dzień po dniu. Organizm zaczyna współpracować
Mniej zmęczenia po ćwiczeniach. Czy to początek poprawy?
Stwardnienie rozsiane i rehabilitacja. Dzisiaj było lepiej niż wczoraj
Hashtagi:
#StwardnienieRozsiane
#SM
#Rehabilitacja
#ŻycieZSM
#NiePoddawajSię


Komentarze