Dzisiaj nogi mnie zaskoczyły. Raz słabość, raz nadzieja

Dzisiaj nogi mnie zaskoczyły. Raz słabość, raz nadzieja

Przy stwardnieniu rozsianym jeden dzień potrafi przynieść kilka zupełnie różnych sygnałów. Dzisiaj pojawiło się zarówno rozczarowanie, jak i nadzieja. Nogi zaskoczyły mnie negatywnie podczas wyjścia z domu, ale później pojawiły się też pozytywne momenty.






Rano wróciły papki

Jak się rzekło, tak zrobiłem.

Od rana wróciły papki.

Tym razem były w lepszym stanie, a przede wszystkim miały lepszy skład. Od razu przełożyło się to na smak.

Muszę przyznać, że były znacznie przyjemniejsze do jedzenia niż wcześniejsze wersje.

Co ciekawe, okazały się też bardzo sycące.

Do tego stopnia, że kiedy przyszła pora obiadu, nadal czułem się najedzony.

Nieprzyjemne zaskoczenie podczas wyjścia z domu

Dzień nie był jednak całkowicie spokojny.

Podczas wyjścia z domu spotkała mnie sytuacja, która trochę mnie zaniepokoiła.

Dobrze, że miałem asekurację.

W pewnym momencie nogi dosłownie się pode mną złożyły.

Nie wiem dlaczego.

Może źle stanąłem.

Może organizm miał chwilę słabości.

Trudno powiedzieć.

Na szczęście nic się nie stało i po chwili wszystko wróciło do normy.

Teraz czuję się dobrze.

Przy SM takie sytuacje przypominają mi jednak, jak nieprzewidywalne potrafi być stwardnienie rozsiane.

Porządny obiad po rozmowie o diecie

Kilka dni temu pisałem o rozmowie z moją dobrą znajomą, którą traktuję jak przyjaciela.

Rozmawialiśmy wtedy o diecie, tłuszczach i dostarczaniu organizmowi energii.

Dzisiaj postanowiłem wprowadzić część tych pomysłów w życie.

Na obiad zjadłem tłusty rosół z ryżem.

Do tego warzywa z rosołu.

Całość zakończyłem piersią z kurczaka ugotowaną w tym samym wywarze.

Był to prosty posiłek, ale konkretny.

Kolacja będzie już z papek.

Ciekawi mnie moja lewa noga

Przez ostatnie dni pozytywnie zaskakiwała mnie lewa noga.

Wczoraj mogłem ją bez wysiłku unieść po położeniu się.

To była jedna z tych małych rzeczy, które dla osób żyjących z SM mają ogromne znaczenie.

Dzisiaj jestem ciekawy, czy będzie podobnie.

Mam nadzieję, że wieczorem uda mi się ją podnieść równie łatwo jak wczoraj.

To będzie kolejna mała informacja o tym, jak zachowuje się mój organizm.

Wieczorne przygotowania

Na wieczór mam jeszcze jedno zadanie.

Muszę nałupać orzechów i zostawić je do namoczenia.

Robię to po to, aby ograniczyć zawartość kwasu fitynowego.

To kolejny element zmian, które stopniowo wprowadzam do swojego sposobu odżywiania.

Nie oczekuję cudów.

Po prostu obserwuję.

Tak samo jak obserwowałem organizm od pierwszych objawów:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2011/08/pierwsze-objawy.html

Przez diagnozę:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/03/cd-szpital-ostrow-wlkp.html

I kolejne etapy leczenia:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/03/zastrzyk.html

Życie z SM to ciągłe zbieranie informacji

Coraz częściej mam wrażenie, że życie z SM przypomina układanie puzzli.

Jeden dzień przynosi dobrą wiadomość.

Kolejny stawia nowe pytania.

Dzisiaj miałem oba te elementy.

Z jednej strony niepokojące złożenie się nóg podczas wyjścia z domu.

Z drugiej strony lepsze odżywianie, dobry obiad i nadzieję na kolejne pozytywne sygnały ze strony organizmu.

Podsumowanie

Dzisiaj nie zabrakło niespodzianek.

Jedna była nieprzyjemna.

Druga daje nadzieję.

Teraz pozostaje sprawdzić, jak zachowa się lewa noga wieczorem i co przyniesie kolejny dzień.

Bo przy stwardnieniu rozsianym jutro często wygląda zupełnie inaczej niż dziś.

A Wy?

Czy zdarza Wam się, że jeden dzień przynosi zarówno dobre, jak i niepokojące sygnały od organizmu?

Jeżeli chcesz śledzić moje doświadczenia ze stwardnieniem rozsianym, zostań na blogu i zajrzyj do kolejnych wpisów.


Meta opis SEO:

Papki, tłusty rosół, słabość nóg podczas wyjścia z domu i nadzieja związana z lewą nogą. Kolejny dzień życia z SM.

Alternatywne tytuły:

  1. Nogi złożyły się pode mną. Kolejny dzień z SM

  2. Dzień pełen sprzecznych sygnałów od organizmu

  3. Papki, rosół i obserwacja objawów SM

  4. Raz słabość, raz nadzieja. Życie ze stwardnieniem rozsianym

  5. Czy dzisiaj znowu uniosę nogę bez wysiłku?

Hashtagi:

#SM #StwardnienieRozsiane #ŻycieZSM #DietaPrzySM #ObjawySM






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres