o masażu chodzę lepiej. Pojawiła się też nadzieja na rehabilitację


Po masażu chodzę lepiej. Pojawiła się też nadzieja na rehabilitację






Podsumowanie

Są dni, które nie przynoszą wielkich wydarzeń, ale dają nadzieję. Dzisiaj samopoczucie było całkiem dobre, a efekty kolejnego masażu nadal są odczuwalne. Dodatkowo dostałem informację o przyjęciu do ośrodka rehabilitacyjnego w Grębaninie, co daje mi nadzieję na poprawę sprawności przy stwardnieniu rozsianym.

Rozruszać się po poranku

Dzień zaczął się jak wiele poprzednich.

Wstałem rano i tradycyjnie potrzebowałem trochę czasu, żeby się rozruszać.

Osoby żyjące ze stwardnieniem rozsianym dobrze wiedzą, że czasami samo wstanie z łóżka jest pierwszym wyzwaniem dnia.

Nogi potrzebują chwili.

Ciało potrzebuje chwili.

A człowiek potrzebuje cierpliwości.

Po śniadaniu oczywiście wróciły moje słynne papki, które nadal są podstawą diety.

Nie ukrywam jednak, że coraz częściej marzę o bardziej normalnych posiłkach.

Kolejny masaż i kolejna poprawa

Wczoraj ponownie byłem na masażu.

I znowu zauważyłem coś, co powtarza się praktycznie po każdej takiej wizycie.

Po masażu chodzę lepiej.

Znacznie wyraźniej podnoszę nogę.

Krok staje się pewniejszy.

Ruch jest bardziej naturalny.

To nie jest cudowne uzdrowienie.

To nie jest nagła poprawa wszystkiego.

Ale różnica jest na tyle wyraźna, że sam ją zauważam.

I co najważniejsze — zauważają ją również inni.

Mniej zmęczenia niż zwykle

Po masażu lepiej zniosłem również cały dzień.

Tym razem nie pojawiło się to mocne zmęczenie, które często towarzyszy mi przy SM.

Organizm był spokojniejszy.

Miałem więcej energii.

Nie musiałem walczyć z sobą przy każdej czynności.

Wieczorem położyłem się już po godzinie 20:00, ale nie dlatego, że byłem kompletnie wyczerpany.

Po prostu dzień dobiegł końca i organizm sam podpowiedział, że pora odpocząć.

Grębanin – pojawiła się nadzieja

Dzisiaj dostałem również ważną informację.

W piątek o godzinie 9:00 mam stawić się w Grębaninie.

Nie wiem, czy bardziej jest to szpital rehabilitacyjny, czy ośrodek rehabilitacyjny.

Szczerze mówiąc, nie ma to dla mnie większego znaczenia.

Najważniejsze jest to, że pojawiła się szansa na dalszą rehabilitację.

I właśnie na tym chcę się skupić.

Czego oczekuję od rehabilitacji?

Nie oczekuję cudów.

Nie oczekuję, że po tygodniu będę biegał maratony.

Mam jednak nadzieję na coś bardzo konkretnego.

Chciałbym poprawić sprawność nóg.

Chciałbym poprawić plecy.

Chciałbym odzyskać choć część tego, co ostatnio zabrała mi choroba.

Przy stwardnieniu rozsianym czasami nawet niewielka poprawa oznacza bardzo dużo.

Jeden pewniejszy krok.

Mniejsze zmęczenie.

Lepsze wstawanie z łóżka.

To są rzeczy, które dla zdrowych osób mogą wydawać się drobiazgami.

Dla mnie są ogromnie ważne.

Nadzieja jest potrzebna

Pamiętam swoje pierwsze objawy SM i moment, kiedy wszystko się zaczęło:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2011/08/pierwsze-objawy.html

Później przyszła diagnoza:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/03/cd-szpital-ostrow-wlkp.html

Przez te wszystkie lata nauczyłem się jednego.

Nadzieja jest potrzebna.

Nie taka ślepa.

Nie taka, która każe wierzyć w cuda.

Ale taka, która pozwala robić kolejny krok.

Ćwiczyć.

Walczyć.

Próbować.

I właśnie z taką nadzieją patrzę dziś na wyjazd do Grębanina.

Krok po kroku

Na razie pozostaje robić swoje.

Pilnować diety.

Ćwiczyć.

Korzystać z masaży.

I czekać na rehabilitację.

Może za kilka tygodni będę mógł napisać, że chodzę pewniej.

Może plecy będą mniej dokuczać.

Może zmęczenie będzie mniejsze.

Tego nie wiem.

Ale wiem jedno.

Warto próbować.

A jak jest u Was?

Czy rehabilitacja lub masaże pomogły Wam kiedyś odzyskać choć część sprawności?

Czytaj dalej

Jeżeli interesują Cię prawdziwe historie o życiu ze stwardnieniem rozsianym, zostań na blogu i zajrzyj do kolejnych wpisów.


Meta opis SEO:
Po masażu chodzę lepiej, a przede mną rehabilitacja w Grębaninie. Nadzieja na poprawę sprawności przy stwardnieniu rozsianym.

Alternatywne tytuły:

  1. Masaż pomaga. Teraz czas na rehabilitację w Grębaninie

  2. Po masażu mniej zmęczenia i lepsze chodzenie przy SM

  3. Grębanin przede mną. Mam nadzieję na poprawę sprawności

  4. Rehabilitacja przy SM. Kolejny krok do lepszego funkcjonowania

  5. Chodzę lepiej po masażu. Oby rehabilitacja dała jeszcze więcej

Hashtagi:

#StwardnienieRozsiane #SM #Rehabilitacja #ŻycieZSM #ObjawySM










Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres