Dzisiaj jakby ktoś nacisnął pauzę. Bez poprawy, ale też bez pogorszenia
2 czerwca 2026
Dzisiaj jakby ktoś nacisnął pauzę. Bez poprawy, ale też bez pogorszenia
Po kilku dniach pozytywnych zmian przyszedł dzień, który trudno jednoznacznie ocenić. Nie było poprawy, ale nie było też wyraźnego pogorszenia. Przy stwardnieniu rozsianym czasami i taki dzień można uznać za małe zwycięstwo.
Jakby ktoś nacisnął przycisk „pauza”
Przez ostatnie dni zauważałem u siebie pewne pozytywne zmiany.
Najpierw łatwiejsze wstawanie z łóżka.
Potem lepsze poruszanie się po domu.
Następnie samodzielne pokonanie schodów, z którymi przez około miesiąc miałem spory problem.
Dzisiaj jednak było inaczej.
Mam wrażenie, jakby ktoś nacisnął przycisk „pauza”.
Nie zauważyłem większej poprawy.
Ale też nic się nie pogorszyło.
Poruszam się praktycznie tak samo jak wczoraj.
Czasami brak zmian też jest informacją
Jeszcze kilka lat temu pewnie uznałbym taki dzień za nudny.
Dzisiaj patrzę na to trochę inaczej.
Przy SM organizm potrafi zaskakiwać.
Jednego dnia jest lepiej.
Drugiego gorzej.
Dlatego brak pogorszenia także potrafi cieszyć.
To daje trochę spokoju i pozwala obserwować, co wydarzy się dalej.
Zmiana w diecie
Od wczoraj nie jem już papek.
Powód jest bardzo prosty.
Skończyły mi się warzywa.
Obecnie nadal trzymam się diety bezglutenowej i bez nabiału.
Nie wiem jeszcze, czy będzie miało to wpływ na moje samopoczucie lub objawy SM.
Na razie obserwuję organizm.
Przez lata życia ze stwardnieniem rozsianym nauczyłem się, że czasami nawet niewielkie zmiany potrafią przynieść zaskakujące efekty.
Kiedyś próbowałem różnych rozwiązań i eksperymentów, między innymi opisywanej na blogu próby z pyłkiem pszczelim:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/07/pylek-pszczeli.html
Nie wszystko działało tak samo.
Ale każda obserwacja czegoś mnie nauczyła.
Coraz bardziej martwi mnie ból nogi
Jest jednak coś, co zwraca moją uwagę bardziej niż brak poprawy.
Coraz mocniej odczuwam ból mięśnia czworogłowego prawej nogi.
Na razie nie wiem, z czego dokładnie wynika.
Może to efekt większej aktywności z ostatnich dni.
Może przeciążenie.
A może coś zupełnie innego.
Nie zamierzam na razie wyciągać pochopnych wniosków.
Po prostu obserwuję sytuację.
Jeżeli ból będzie się nasilał, na pewno nie zignoruję tego sygnału.
Życie z SM to ciągła obserwacja
Od momentu pojawienia się pierwszych objawów:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2011/08/pierwsze-objawy.html
oraz późniejszej diagnozy:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/03/cd-szpital-ostrow-wlkp.html
nauczyłem się jednej ważnej rzeczy.
Przy SM trzeba słuchać własnego organizmu.
Nie panikować po każdym gorszym dniu.
Ale też nie ignorować sygnałów, które organizm wysyła.
Dzisiejszy dzień był właśnie takim dniem obserwacji.
Co przyniesie jutro?
Tego nie wiem.
Może będzie kolejny krok do przodu.
Może kolejny dzień stabilizacji.
A może organizm przygotowuje dla mnie jeszcze jakąś niespodziankę.
Na razie pozostaje cierpliwie czekać i obserwować.
Bo życie z SM nauczyło mnie, że przewidywanie czegokolwiek bywa bardzo trudne.
Podsumowanie
Dzisiaj nie wydarzyło się nic spektakularnego.
Nie było poprawy.
Nie było pogorszenia.
Była pauza.
I choć coraz bardziej odczuwam ból mięśnia czworogłowego prawej nogi, to nadal cieszę się, że nie straciłem tego, co udało mi się odzyskać w ostatnich dniach.
Teraz pozostaje czekać na jutro.
A Wy?
Czy też zauważacie u siebie dni, w których wszystko jakby zatrzymywało się w miejscu?
Jeśli chcesz śledzić moje doświadczenia ze stwardnieniem rozsianym, zostań na blogu i zajrzyj do kolejnych wpisów.
Meta opis SEO:
Dzień bez zmian przy SM. Stabilizacja, obserwacja organizmu i narastający ból mięśnia czworogłowego prawej nogi.
Alternatywne tytuły:
Dzisiaj jakby ktoś nacisnął pauzę przy SM
Bez poprawy, bez pogorszenia. Dzień obserwacji
Stabilizacja przy stwardnieniu rozsianym
Co oznacza dzień bez zmian przy SM?
Narastający ból nogi i dzień pełen znaków zapytania
Hashtagi:
#SM #StwardnienieRozsiane #ŻycieZSM #ObjawySM #Zdrowie


Komentarze