19.10.15 Dziennik

Ten dzień w sumie mnie zaskoczył.
Rano się podniosłem , wstałem pewniej na nogi ubrałem się bez kłopotu na 13:00 masaż w Namysłowie , powrót do domu i jakoś dzień zleciał.  Radochę i zaskoczenie przyniosło mi udane chodzenie bez wspomagania a raczej asekuracji balkonika czy też KUL .
Przyznam się bez bicia że te spacerki po mieszkaniu mnie zmordowały
Ogólnie dzień zakończony bardzo pozytywnie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres