Dieta dr Wahls przy SM – drugi dzień i pierwsze sygnały, że organizm zaczyna reagować
2
Dieta dr Wahls przy SM – drugi dzień i pierwsze sygnały, że organizm zaczyna reagować
Podsumowanie
Drugi dzień diety dr Wahls przy stwardnieniu rozsianym (SM) nie był łatwy, ale zauważyłem pierwsze rzeczy, które dały mi do myślenia. Organizm nadal jest słaby, jednak pojawiło się coś, czego dawno nie czułem — delikatne wrażenie powrotu czucia w stopie.
Wstęp
Dzień drugi diety.
I szczerze?
Nie było najgorzej.
Choć organizm dalej daje mi mocno popalić.
Mam wrażenie, że jestem trochę słabszy niż zwykle.
Ale mimo wszystko próbuję działać.
Nie siedzieć.
Nie odpuszczać.
Nie poddawać się temu wszystkiemu.
Spacer z kulami przy SM
Dzisiaj wziąłem kule i trochę pospacerowałem po korytarzu.
Tam i z powrotem.
Niby nic wielkiego.
Ale dla człowieka ze stwardnieniem rozsianym czasami kilka metrów potrafi być większym wyzwaniem niż kiedyś kilka kilometrów.
I nie ukrywam:
zmęczyłem się.
Bardzo.
Ale jednocześnie poczułem coś ważnego.
Z kulami chodziło mi się jakby lepiej.
Stabilniej.
Pewniej.
Zaburzenia równowagi przy SM
Coraz bardziej widzę, że moje zaburzenia równowagi wynikają głównie z problemów z czuciem lewej nogi.
To dziwne uczucie.
Bo człowiek:
niby stawia stopę,
niby chodzi,
ale organizm nie daje pełnej informacji zwrotnej.
Najbardziej nie czuję pięty.
I właśnie przez to organizm wariuje przy chodzeniu.
Tak to się wszystko zaczęło:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2011/08/pierwsze-objawy.html
Najpierw dziwne sygnały.
Później zaburzenia czucia.
A później człowiek zaczyna rozumieć, że coś naprawdę jest nie tak.
Czy wraca czucie w stopie?
I tutaj wydarzyło się coś ciekawego.
Mam wrażenie…
jakby to czucie próbowało wracać.
Nie jest normalnie.
Jeszcze nie.
Ale momentami pojawia się takie dziwne uczucie, jakby organizm próbował sobie przypomnieć:
„hej, tu jest stopa”.
Nie wiem, czy to dieta.
Nie wiem, czy rehabilitacja.
Nie wiem, czy organizm po prostu walczy.
Ale pierwszy raz od dawna poczułem coś takiego.
I chyba właśnie takie małe momenty dają człowiekowi nadzieję.
Dieta przy SM i reakcja organizmu
Nie obyło się jednak bez atrakcji 😅
Kapusta pekińska zrobiła ze mnie praktycznie balon.
Mój brzuch prawie eksplodował.
I tutaj organizm chyba jasno pokazał, że:
„halo, spokojnie z tym wszystkim”.
Przy zmianie diety organizm często reaguje mocno.
Zwłaszcza kiedy wcześniej człowiek jadł zupełnie inaczej.
Ja:
odstawiłem gluten,
odstawiłem nabiał,
jem dużo warzyw,
próbuję oczyścić organizm.
I chyba jelita też próbują się teraz odnaleźć w nowej rzeczywistości.
SM i zwykłe codzienne czynności
Poza spacerem:
umyłem gary,
obrałem ziemniaki,
obrałem cebulę do pierogów.
I może dla zdrowego człowieka brzmi to śmiesznie.
Ale przy życiu z SM takie rzeczy czasami są normalnym wysiłkiem.
Zwłaszcza po rzucie.
Ten ostatni rzut naprawdę mocno mnie wyłączył.
Lewa noga dalej jest problemem.
Chodzenie nie wygląda normalnie.
I chyba pierwszy raz tak wyraźnie poczułem, że organizm naprawdę walczy o każdą funkcję.
Diagnoza SM i życie po niej
Od momentu diagnozy:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/03/cd-szpital-ostrow-wlkp.html
życie zmieniło się praktycznie całkowicie.
Najgorsze jest chyba to, że człowiek nigdy nie wie:
co będzie jutro,
co jeszcze się pogorszy,
co wróci,
a co już zostanie na stałe.
I dlatego teraz próbuję wszystkiego, co może choć trochę pomóc.
Leczenie SM i ciągłe szukanie nadziei
Próbowałem już różnych rzeczy.
Leczenia:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/03/zastrzyk.html
suplementów:
https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/07/pylek-pszczeli.html
rehabilitacji,
ćwiczeń,
gimnastyki,
zmiany myślenia.
I teraz przyszła kolej na dietę dr Wahls.
Nie oczekuję cudów.
Ale chcę mieć poczucie, że:
„zrobiłem wszystko, co mogłem”.
Ból głowy i zmęczenie przy SM
Dzisiaj trochę też poleżałem.
Boli mnie głowa.
Organizm nadal jest zmęczony.
I coraz bardziej widzę, że przy stwardnieniu rozsianym zmęczenie nie wygląda jak zwykłe zmęczenie.
To bardziej:
przeciążenie,
wyłączenie organizmu,
brak energii,
dziwne spowolnienie ciała i głowy.
Co zrozumiałem?
Zrozumiałem jedną ważną rzecz.
Przy SM trzeba nauczyć się cieszyć z bardzo małych rzeczy.
Bo czasami:
kilka kroków,
trochę lepsze czucie,
spokojniejszy brzuch,
mniejsze napięcie
potrafią znaczyć więcej niż wielkie sukcesy.
Zakończenie
Nie wiem jeszcze, co będzie dalej.
Ale wiem jedno.
Nie chcę już tylko siedzieć i patrzeć, jak organizm powoli się poddaje.
Dopóki mogę walczyć — będę próbował.
Nawet małymi krokami.
Pytanie do Ciebie
Czy przy SM też miałeś momenty, kiedy organizm dawał sygnał, że „coś zaczyna wracać”?
CTA
Jeśli chcesz, zostań na blogu.
Piszę tutaj prawdziwie o życiu z SM — bez udawania i bez robienia z siebie eksperta.
Meta opis SEO
Drugi dzień diety dr Wahls przy stwardnieniu rozsianym (SM). Problemy z równowagą, czuciem nogi i pierwsze zmiany organizmu.
Alternatywne tytuły
Drugi dzień diety dr Wahls przy SM – organizm zaczyna reagować
SM i powrót czucia w stopie? Pierwsze dziwne sygnały
Życie z SM i walka o każdy krok
Zaburzenia równowagi przy SM – wszystko zaczyna się od czucia
Dieta, kule i pierwsza nadzieja przy stwardnieniu rozsianym
Hashtagi
#StwardnienieRozsiane #SM #DietaDrWahls #ŻyciezSM #ObjawySM #RehabilitacjaSM #ZmęczenieSM
W następnym wpisie…
Zmęczenie przy SM to temat, który ma wiele twarzy.
U mnie zaczęło się też łączyć z czymś, o czym długo nie mówiłem głośno.
Jelita. Wypróżnianie. Samopoczucie.
I pytanie, czy problemy z wypróżnianiem mogły wpływać u mnie na zmęczenie, humor i codzienne funkcjonowanie przy stwardnieniu rozsianym.
To będzie bardzo osobisty wpis.
Bez porad medycznych. Bez udawania.
Tylko moje doświadczenie z życia z SM.
Zostań na blogu — ciąg dalszy już w kolejnym wpisie.
Ważna informacja
Piszę tutaj tylko o swoim życiu i swoim doświadczeniu ze stwardnieniem rozsianym (SM).
Nie jestem lekarzem. Nie stawiam diagnoz i nie daję porad medycznych.
To, co działa u mnie, nie musi działać u innych. Każdy podejmuje decyzje na własną odpowiedzialność.
Jeśli masz problemy zdrowotne albo wątpliwości — skonsultuj się z lekarzem.




Komentarze