Posty

07.02.16 Dziennik- Miłe spotkanie

Hej :)) To była niedziela, której nie zapomnę. Wstałem około godziny ósmej. Śniadanie, kawa to już mój nawyk bez którego ani rusz. Obrałem ziemniaki w trakcie tej czynności pojawiła się Justyna i posłała mnie z dymem z papierosa. Zresztą tradycyjnie tutaj nikt nie może oddychać czystym powietrzem. Pomijając już ten fakt to można ironizować że SM mnie nie zabije tylko rak płuc. Nie wspomnę już o dzieciach.  Każdy głupi wie że do palenia służy piwnica w której stoi piec ale co zrobić. Zamiast warzyw lepiej zrobić paznokcie bo trzeba ładnie wyglądać z wiertarką w pracy no ale nie moja kasa, w końcu nie zarabiam. Justyna jak przyszła spaliła tego wyżej wymienionego papierosa i zabrała się za obiad. Bardziej za mięso i surówkę dziś były schabowe. Oczywiście tradycyjnie oberwałem bo wykorzystałem wszystkie jajka. Jeśli nie na jajecznice na boczku to na tak zwany kogel mogel.  Obiad podano o godzinie 12-tej.  Jeszcze zapomniałem dodać że rano uczyłem się słówek z j...

06.02.16 Dziennik- Huśtawka

Hej ;)) Dzisiejszy dzień minął praktycznie jak każdy a przynajmniej tak mi się wydaje. I miałem humor i nie miałem humoru, standard. Na pewno podniosłem tyłek o godzinie szóstej rano. Kawa, śniadanie, sprawdzenie poczty.  Ilość odwiedzin na blogu tym razem było 330 i ostatnio jest tego coraz więcej, znaczy że mam wiernych czytających. Dziękuję Wam za to! :) Najwięcej jest wyjść z Niemiec, następnie z Hiszpanii, Polski, Stanów Zjednoczonych. Dziękuję Wam że odwiedzacie mojego bloga. Mam nadzieję że też jeszcze czytacie. Piszę go w charakterze dziennika, opisuje każdy swój dzień. Może jeszcze mało dokładnie ale staram się.  Fakt jest taki że leków kopaxone już nie biorę. Sam zrezygnowałem z programu ponieważ lek (jeśli chodzi o mnie) był nieskuteczny i niepotrzebnie było się nim tylko truć. Skuteczny to może być u kogoś, u kogo zaczęło się stwardnienie rozsiane a nie u kogoś kto zaczyna się leczyć po 16 latach choroby. Osobiście też uważam, że lek bardziej mi zaszkod...

05.02.16 Dziennik - Filmik

Obraz
Hej :) https://www.youtube.com/watch?v=MRdk-7hE94A Zaczynam dziś od filmiku, który warto zobaczyć i który dostałem od mojej dobrej znajomej, w sumie przyjaciółki z którą trochę się urwał kontakt. Marzena to ma już chyba w nawyku, że przysyła mi takie materiały, jak sama przy okazji na nie trafi.  Zaskakujące w tym wszystkim jest to że trafia w sedno. Zawsze jak zaczynam się wyłamywać z diety, pilnować się przed jedzeniem potrawy z glutenem, głównie z glutenem. Fakt jest taki że chleba nie ruszam, makaronu praktycznie też nie ale zaczynam się wyłamywać, pozwalać sobie na konsumpcja ciast. A w nich jakby nie patrzeć gluten to podstawa ponieważ piecze się je z mąki. Dzięki Marzena że trafiasz jak nie daję rady, najbardziej się zapominam. Byłem też u cioci dzisiaj na spacerze. W domu nie miałem co robić za bardzo więc się przeszedłem. Tam mi zeszło ze 2 może 3 godziny w sumie. Fajnie się rozmawiało, puściłem cioci ten film od Marzeny link do filmu macie u góry na początku po...

04.02.16 Dziennik- Warzywa i rehabilitacja

Hej ;) Dziś miałem niezły dzień. Niezły począwszy od pobudki a skończywszy na pójściu wieczorem do łóżka. Już nie będę pisał dziś o tym co robiłem, jak wstałem. W sumie mogę wspomnieć, że wczoraj na kolację warzywa. Dziś na  śniadanie warzywa i kawa. W międzyczasie sprawdzenie poczty trochę surfowanie po internecie. Poszedłem też na spacer do mojej cioci, powiem szczerze że do południa zleciało. Na obiad zjadłem jakieś mięcho i wyczekiwałem rehabilitantki. Nie było to spokojne wyczekiwanie a właściwie bezstresowe ponieważ warzywa wywołały u mnie mega ale to mega gazy. Masakra jakaś jeszcze żeby nie były toksyczne ale one to dosłownie jak jakaś broń biologiczna. Chodziłem zestresowany ponieważ Oliwia miała przyjechać, znaczy rehabilitantka a tutaj przy wysiłku chcąc nie chcąc mogło się coś wymknąć w sensie gaz. I też miałem rację że mogą być problemy przy wysiłku. Oliwia chciała mnie potrenować wysiłkowo a ja do niej mówię że to ćwiczenie odpada. Zaczęła robić inne ćwicze...

03.02.16 Dziennik- Braki z 1%

Hej :) Kochani dziś też wstałem o godzinie szóstej rano. Mam wrażenie że znowu mam problemy z zatokami. Młodzi o godzinie 7:40 poszli do szkoły ja tradycyjnie wcześniej sprawdziłem pocztę zjadłem śniadanie i zapiłem kawą. Później uczyłem się słówek z angielskiego i nagle dzwonek do drzwi. Okazało się że brat przyjechał do chrześniaka, mojego starszego syna z urodzinowym upominkiem. Posiedzieli chwilę i uciekli. Zapomniałem dodać że brat był z żoną i dzieckiem. Pojechali ponieważ mały miał się przespać a później wybierali się do Dziadowej Kłody na atrakcje dla dzieci ponieważ województwo dolnośląskie ma teraz dwa tygodni ferii zimowych. W Dziadowej Kłodzie zapewniają atrakcje w postaci Mucha Tychy, zamków i inne. Wiecie wczoraj brat mnie się zapytał dlaczego wpłynęły 3 przekazy z jednego procenta na moje konto w fundacji z Urzędu Skarbowego w Oleśnicy skoro 6 miało być. Od brata, od znajomych którzy podlegają pod Urząd Skarbowy w Oleśnicy czyli ogólnie na pewno brakuje trzech ...