Posty

SM, praca i telefony – pierwszy raz od dawna poczułem, że wracam do gry

Obraz
2 SM, praca i telefony – pierwszy raz od dawna poczułem, że wracam do gry Podsumowanie Przy stwardnieniu rozsianym (SM) człowiek często słyszy, że już sobie nie poradzi. Dzisiaj mimo zmęczenia, stresu i wielu telefonów poczułem jednak coś ważnego — że dalej potrafię rozmawiać z ludźmi, budować kontakt i walczyć o swoje miejsce. Wstęp Hej 🙂 Dzisiaj piszę trochę później niż zwykle. I szczerze mówiąc… niewiele miałem pisać. Bo dzień był raczej prosty: regularne jedzenie, gimnastyka, telefony, trochę stresu, trochę nadziei. Ale właśnie takie zwykłe dni przy życiu z SM często pokazują najwięcej. Praca przy SM to ciągła walka z samym sobą Dzisiaj naprawdę dałem czadu z telefonami. Dzwoniłem. Umawiałem. Rozmawiałem. I choć finalnie niczego konkretnego nie „złowiłem”, to zauważyłem coś bardzo ważnego. Doszedłem chyba do momentu, w którym potrafię: utrzymać rozmowę, zainteresować rozmówcę, wciągnąć człowieka w dialog. I uwierzcie mi: to naprawdę nie jest błahostka. Zwłaszcza przy stwardnieniu ...

SM, brak motywacji i ciągłe zmęczenie głowy – są dni, kiedy człowiek po prostu nie daje rady

Obraz
2 SM, brak motywacji i ciągłe zmęczenie głowy – są dni, kiedy człowiek po prostu nie daje rady Podsumowanie Przy stwardnieniu rozsianym (SM) nie zawsze największym problemem jest ciało. Czasami bardziej boli głowa, psychika i ogromna niechęć do wszystkiego. Dziś był właśnie taki dzień — bez energii, bez motywacji i bez poczucia sukcesu. Wstęp Hej. Nie wiem, czy to pogoda, czy po prostu taki dzień. A może to ja? Naprawdę ciężko było mi się dziś za coś zabrać. I nawet kiedy już próbowałem działać… wszystko szło jak po grudzie. Ogromna niechęć. Brak skupienia. Brak efektów. I znowu to uczucie, że człowiek stoi w miejscu. Przy życiu z SM takie dni niestety wracają regularnie. Zmęczenie psychiczne przy SM jest gorsze niż fizyczne Coraz bardziej widzę, że stwardnienie rozsiane potrafi wykańczać nie tylko ciało. Psychikę też. I to czasami dużo mocniej. Bo kiedy: nie masz siły, nic Cię nie cieszy, wszystko Cię drażni, a do tego ciągle coś boli albo nie działa… to nawet najprostsze rzeczy zaczy...

30.11.15 Dziennik-SUKCES

Obraz
Witajcie ;)) Dziś jeszcze gimnastyki nie zrobiłem a jest godzina 17:42 Śniadanie mała czarna. Obiad o 14:00 też mała czarna. Podwieczorek 17:00 tytka ryżu Zamierzam jeszcze coś zjeść koło 20:00. Na zdrowe to to moje dzisiejsze jedzenie nie wygląda... Zdrowo zjadłem wczoraj koło 20:30 mimo że na jedzenie to zdecydowanie za późno.  Zjadłem wątróbkę z cebulą duszoną na SMALCU bez przypraw. Bez soli smakuje kiepsko a wygląda tak: Wracając do dzisiejszego dnia to od 10:00 do 12:30 dzwoniłem w sprawie umawiania spotkań i poszło mi kiepsko ale mogłem się oderwać do obrania ziemniaków, które jeszcze wstawiłem na gaz . O 13:00 dalej zacząłem telefonować, tym razem miałem szczęści!  Koleś się opierał ale zainteresowała go oferta i prosił mnie o kontakt w środę sami przyznacie, że rozmowy bez limitu do wszystkich sieci krajowych w abonamencie za 14 zł netto miesięcznie to REWELACJA i REWOLUCJA jednym słowem. Klient ma umowę z bieżącym operatorem na 17 miesięcy ale ch...

29.11.15 Dziennik-wieje nudą

Hej ;) Witajcie w niedzielę chłodną i pochmurną :P Dzisiaj rewelacji nie mam może poza tym że dowiedziałem się że w Namysłowie w rynku stoi lodowisko, choć podłoże to nie lód może funkcjonować nawet w +40 stopniach Celsjusza fajna sprawa :D Zresztą sami zobaczcie  w relacji z poniższego linku https://m.youtube.com/watch?v=UYiWqmjcBOY&feature=youtu.be Także jeśli chodzi o dzisiejszy dzień  to szału nie ma, za to opanowało mnie lenistwo :( Śniadanie kawa obiad kiełbasa a kolacja jeszcze nie wiem. Wiem że po wczorajszej imprezie głodny nie jestem, tak pożywienia jak i dymu papierosowego :P bleee W sumie jeszcze dochodzę do siebie . Waga w dalszym ciągu 85 kg Kiepsko bo w dół nie schodzi, ale pozytyw że w drugą stronę nie idzie czyli efekt JOJO mi już chyba jednak nie grozi. Jakieś 2 miesiące temu ważyłem 95 kg JESTEM ZADOWOLONY :)) Dzięki mojej bardzo dobrej znajomej właściwie przyjaciółce MD, a mogę tak powiedzieć choć by dlatego  że: Pamięta o...

28.11.15 Dziennik-z Wizytą

Hej :) Obudziłem się dzisiaj między 8 a 9 rano jakiś taki sponiewierany. Ale poza tym ok. Wczoraj jeszcze się  zapowiedziałem na kaweczkę u sąsiadki kuzynki. I dziś byłem aczkolwiek nieco wcześniej niż się umówiłem. Miałem w prawdzie obawy że nie dojdę. Jakoś tak nie do końca się czułem pewnie w związku ze zdarzeniem piwnicowym z przed kilku dni, gdzie noga zrobiła mi niezły numer a takich niespodzianek bardzo nie lubię. Dzisiaj trochę bolały mnie plecy a to wyłącza mi nogi przez to miałem obawy że nie dotrę do kuzynki. ALE CO TAM , DO ODWAŻNYCH ŚWIAT NALEŻY Poszedłem. Było fajnie jak zwykle, tradycyjnie śniadanie zjadłem w miłym towarzystwie kuzynki. A na śniadanie: PARÓWKA  CHLEB Z SEREM ŻÓŁTYM I SALAMI. W sumie wszystko ok z tym śniadaniem poza tym chlebem i parówką oraz serem żółtym GRZECHEM BYŁO ODMÓWIĆ :)) Wypiłem też kaweczke. Przy kawusi obejrzeliśmy a raczej Asia  obejrzała z Rafałem fragment mojego we...