SM, praca i telefony – pierwszy raz od dawna poczułem, że wracam do gry
2 SM, praca i telefony – pierwszy raz od dawna poczułem, że wracam do gry Podsumowanie Przy stwardnieniu rozsianym (SM) człowiek często słyszy, że już sobie nie poradzi. Dzisiaj mimo zmęczenia, stresu i wielu telefonów poczułem jednak coś ważnego — że dalej potrafię rozmawiać z ludźmi, budować kontakt i walczyć o swoje miejsce. Wstęp Hej 🙂 Dzisiaj piszę trochę później niż zwykle. I szczerze mówiąc… niewiele miałem pisać. Bo dzień był raczej prosty: regularne jedzenie, gimnastyka, telefony, trochę stresu, trochę nadziei. Ale właśnie takie zwykłe dni przy życiu z SM często pokazują najwięcej. Praca przy SM to ciągła walka z samym sobą Dzisiaj naprawdę dałem czadu z telefonami. Dzwoniłem. Umawiałem. Rozmawiałem. I choć finalnie niczego konkretnego nie „złowiłem”, to zauważyłem coś bardzo ważnego. Doszedłem chyba do momentu, w którym potrafię: utrzymać rozmowę, zainteresować rozmówcę, wciągnąć człowieka w dialog. I uwierzcie mi: to naprawdę nie jest błahostka. Zwłaszcza przy stwardnieniu ...