Posty

28.02.2017 Znowu dłuższa przerwa

No cześć Kochani! :) Dawno mnie znowu nie było. Jutro kontrola we Wrocławiu w poradni SM, raczej jestem spokojny. Ciekawy jestem co powie pani doktor, czy w ogóle coś powie, czy znowu będzie zdziwiona. Nie pisałem do Was bo w sumie nie było o czym pisać. Ciągła, codzienna gimnastyka, jakieś zajęcia... Fakt jest taki że martwi mnie to, że wciąż boli mięsień prawego uda znaczy lewego bo po lewej stronie, chodzi o mięsień czworogłowy. Raz boli mocniej, raz słabiej ale wciąż boli. Powiem Wam że pocieszające jest to, że sam czuje że jest lepiej ze mną i z moją kondycją. Zdecydowanie lepiej chodzę, dłużej wytrzymuję zmęczenie. Też mi ktoś powiedział ostatnio że jestem silniejszy i takie właśnie słowa motywują. Dają ogromną siłę! No i wiara też czyni cuda. Zresztą na potwierdzenie tej tezy, że jestem silniejszy mam też dowód. A mianowicie jak wcześniej chodziłem w domu o kulach (chodzi o te moje spacery na odległość 700 metrów, starczyło 76 długość domu) tak teraz zrobiłem 450 m...

11.02.2017 Niepokój

Hej ;) Tak dawno się nie odzywałem do Was... Zmiana jaką zauważyłem to microsoft w końcu zrobił poprawki w oprogramowaniu  Windows  a mam konkretnie na myśli pisanie na klawiaturze z użyciem programu lupa. Wiecie komputer mam od jakichś 8 lat i zaczynałem od Windows XP.  KAŻDY PROGRAM MIAŁ BŁĄD TYPU KLIKANIA LITERKI Ł. Działy się cuda z tą literką bo mało że się nie wpisywała to jeszcze lupę zwijało :( Bez lupy nie było problemu z wpisywaniem tej literki. Powiem że uprzykrzało mi to życie. Od  pół roku mam najnowszy program a dopiero teraz błąd został naprawiony :) BRAWO MICROSOFT! A tak ogólnie to  mam mały problem ze sobą, z nogami. Dokładnie z lewą, robi się sztywny staw  skokowy, nie funkcjonuje właściwie, stopa nie chce się za bardzo unosić w górę. Całe nogi też robią się sztywne. Podejrzewam rzut choroby w najgorszym razie, w najlepszym może to być niewłaściwa pozycja przy biurku.  Po gimnastyce nogi nie są takie szt...

29.01.2017 Monotonnie

Hej Kolejny dzień, który będzie się ciągnął jak flaki z olejem  Dzień rozpoczęty kawą i śniadaniem obfitującym w Gluten. Mam na myśli 2 kromki chleba z boczkiem. Co do kawy to na jakiś czas przerwa w piciu ponieważ się skończyła i nie wiadomo kiedy znowu będzie. Do śniadania Rutinacea i Molekin D3+K2. Teraz odpoczywam po gimnastyce. Co potem? Chyba goście bo młodszy z synów miał imieniny kilka dni temu a starszy syn będzie miał urodziny. Wiecie znajomy z żoną wyciągnął rękę w moją stronę, to wielki gest.   Kiedyś Wam opowiem o tym i tak sobie myślę że opiszę to w książce... Na dziś to wszystko. Miłej niedzieli. Pozdrawiam.

25.01.2017 Sprawniejszy

Hej! Witajcie!   Wiecie wczoraj to jakoś tak nie zdążyłem się zabrać do gimnastyki a właściwie to miałem lenia. Efekt tego był taki, że dziś byłem już zastany od rana. Może mi się chodziło źle ale zdecydowanie gorzej mi się wstawało zatem stwierdziłem, że trzeba iść się porozciągać.. Oczywiści po rozciąganiu zdecydowanie lepiej mi się chodzi i zdecydowanie lepiej wstaje.  Potrafię utrzymać się dłużej w pionie i kiedy idę nie lecę na pysk. Dziś zrobiłem prawie wszystkie ćwiczenia, które miałem w Grębaninie.  Do ćwiczeń włączyłem ćwiczenia, które miałem z rehabilitantką z gumą Thera Band.  Jestem trochę w szoku bo pierwszy raz ćwiczyłem na podłodze z Thera Band, a przy jednym ćwiczeniu utrudniałem sobie gimnastykę takim krążkiem albo łatwiej nazwę płaską piłką.  Miałem co robić żeby się utrzymać oczywiście ta płaska  piłka była pod tyłkiem.  No i jeszcze jedno ćwiczenie, które miałem z rehabilitantką podnoszenie nogi. Chodzi o to ż...

23.01.2017 Kolejny dzień i gimnastyka z nową piłką

Hej :) Pierwszy dzień nowego tygodnia zaczął się dosyć ciekawie, biorąc pod uwagę to że weekend to jakaś tragedia emocjonalna i nerwowa. Kiedyś Wam o tym napisze. Ale wracając do dzisiejszego dnia, to wstałem nawet wyspany. Bylem w szoku że nerwówka z dnia wcześniejszego nie wyłączyła mi nóg. Powiem Wam że podbudowało mnie to. Wstałem z łóżka tak na luzie a zwykle mam problem tyłek unieść. Potem przeszedłem przez pokój i uchyliłem okno a zwykle nóg nie potrafię rozbujać. Jak od okna zawróciłem to zniosło mnie w prawo i to tak poważnie. Tradycyjnie mięsem rzuciłem jak zawsze w takiej sytuacji (mięsem= przeklinałem, prostowałem samego siebie). Pomogło. Kolejna przeszkoda poranna to klatka schodowa,  gdzie zwykle muszę uważać na nogi by na pysk nie polecieć a dzisiaj 0 kłopotów ze schodzeniem. Powiem więcej w związku ze zmianą miejsca do gimnastyki to z gimnastyką przeniosłem się na piętro. ZROBIŁEM TRADYCYJNIE TO CO Z REHABILITANTKĄ I WŁĄCZYŁEM T...