Microsoft naprawił błąd, ale nogi znowu dają mi do myślenia
Microsoft naprawił błąd, ale nogi znowu dają mi do myślenia
11,02,2015
Podsumowanie
Po latach irytacji Microsoft w końcu naprawił błąd związany z wpisywaniem polskich znaków przy korzystaniu z programu Lupa. Niestety obok małej technologicznej radości pojawiły się też nowe obawy związane ze stwardnieniem rozsianym. Sztywność nóg i problemy ze stawem skokowym znów każą mi uważnie obserwować organizm.
Mała rzecz, a cies
Hej 😃
Tak dawno się nie odzywałem do Was...
Dziś zacznę od czegoś pozytywnego. Microsoft w końcu zrobił poprawki w systemie Windows, a konkretnie chodzi mi o pisanie na klawiaturze przy użyciu programu Lupa.
Komputer mam już około ośmiu lat. Zaczynałem jeszcze od systemu Windows XP i przez wszystkie te lata miałem jeden irytujący problem. Chodziło o wpisywanie literki „Ł”.
Za każdym razem działy się jakieś cuda. Literka często się nie wpisywała, a czasami dodatkowo program Lupa potrafił się samoczynnie zwinąć. Bez korzystania z lupy problem nie występował.
Może dla kogoś to drobiazg, ale jeśli codziennie pisze się teksty, prowadzi bloga i spędza sporo czasu przy komputerze, takie błędy potrafią naprawdę uprzykrzyć życie.
Od około pół roku mam najnowszą wersję systemu, ale dopiero teraz zauważyłem, że problem został całkowicie wyeliminowany.
Brawo Microsoft! 👏
Nogi znowu dają mi sygnały ostrzegawcze
Niestety nie wszystko jest dziś tak optymistyczne.
Od pewnego czasu mam problem z lewą nogą. Najbardziej dokucza mi staw skokowy, który robi się sztywny. Stopa nie chce się unosić do góry tak jak powinna.
Do tego dochodzi ogólna sztywność obu nóg.
Nie ukrywam, że trochę mnie to martwi.
W najgorszym scenariuszu może to oznaczać rzut choroby. W najlepszym być może winna jest niewłaściwa pozycja przy biurku albo jakieś przeciążenie.
Co ciekawe, po gimnastyce nogi stają się wyraźnie mniej sztywne. Problem pozostaje głównie w stawie skokowym, gdzie unoszenie stopy nadal nie wygląda tak, jak powinno.
Dlatego na razie staram się nie panikować i obserwować sytuację.
Czekam na wizytę we Wrocławiu
Za około trzy tygodnie mam wizytę w poradni leczenia SM we Wrocławiu.
Mam nadzieję, że wtedy uda się rozwiać wszystkie wątpliwości.
Oczywiście jeśli problem zacznie się nasilać albo pojawią się nowe objawy, nie będę czekał. W takim przypadku pewnie szybciej skończy się wizytą w szpitalu w Kępnie.
Na ten moment pozostaje obserwacja, codzienna gimnastyka i cierpliwość.
Dzień trochę słabszy niż zwykle
Muszę też przyznać, że dzisiejszy dzień mam wyraźnie słabszy.
Jest mniej energii, więcej zmęczenia i ogólnie samopoczucie nie zachwyca.
Nie wiem jeszcze, czy to zwykłe przemęczenie, gorszy dzień, czy może coś więcej. Osoby żyjące ze stwardnieniem rozsianym dobrze wiedzą, że czasami organizm potrafi zaskoczyć bez wyraźnego powodu.
Mimo wszystko nie zamierzam się poddawać.
Codziennie wykonuję swoją gimnastykę, a reszta dnia mija raczej spokojnie i monotonnie.
Mam nadzieję, że za kilka dni będę mógł napisać Wam coś bardziej optymistycznego.
Pozdrawiam 😃
Jak radzicie sobie z gorszymi dniami i nagłym pogorszeniem samopoczucia? Dajcie znać w komentarzach.
Jeśli chcesz wesprzeć moje działania i walkę ze stwardnieniem rozsianym:
KRS: 0000270809
Cel szczegółowy: Kałka 3424
#stwardnienierozsiane #SM #zyciezSM #objawySM #rehabilitacjaSM #stawskokowy #niepelnosprawnosc #walkazSM #blogOSM #zdrowie
.png)

Komentarze