Zwątpienie, ból i SM – jak szukałem prawdy i prawie uwierzyłem, że to nie stwardnienie rozsiane



Zwątpienie, ból i SM – jak szukałem prawdy i prawie uwierzyłem, że to nie stwardnienie rozsiane

📅 2304.2026

🧠
Czy to na pewno stwardnienie rozsiane (SM)? To pytanie wracało do mnie przez lata. Objawy SM potrafią być mylące, a życie z SM często prowadzi do szukania innych odpowiedzi. U mnie ta droga zaprowadziła w stronę boreliozy – i kosztowała mnie zdrowie.




Od początku coś mi nie pasowało. Objawy były, diagnoza była – stwardnienie rozsiane. Problemy z chodzeniem, napięcie mięśni, osłabienie lewej strony ciała. Klasyczne objawy SM.

Ale mimo to miałem wrażenie, że coś tu nie gra.

Pamiętam moment, kiedy rehabilitantka powiedziała mi wprost, że moje SM jest „dziwne”. Zapytałem dlaczego. Odpowiedziała, że po prostu ma takie przeczucie, że to nie wygląda jak typowe stwardnienie rozsiane.

I to zdanie zostało ze mną na długo.

Zacząłem drążyć temat.

W pewnym momencie trafiłem na boreliozę. Objawy podobne, historie ludzi w internecie jeszcze bardziej przekonujące. Nagle wszystko zaczęło się układać w jedną całość. Zacząłem sobie przypominać różne rzeczy z przeszłości.

Na przykład ból kolan, który miałem jako dzieciak – 12–13 lat. Bez powodu, bez urazu. Lekarz dawał leki, zmieniał je, a ja w końcu przestałem chodzić, bo bałem się zastrzyków. Po czasie ból sam minął.

Wtedy pomyślałem: a co jeśli to była borelioza?

Zrobiłem badania krwi. Wyszło, że była „przechodzona”. To mnie tylko utwierdziło.

Ale na tym się nie zatrzymałem.

Poszedłem w biorezonans. Najpierw tańszy, potem droższy. Wyniki? Borelioza i kilka koinfekcji – babesia, bartonella, mykoplazma i inne. Brzmiało poważnie. Brzmiało logicznie.

Zacząłem czytać więcej, trafiłem na grupy w internecie. Ludzie przekonani w 100%, że to wszystko jest powiązane. Że SM to często tak naprawdę neuroborelioza.

I wtedy w to wszedłem.

Z perspektywy czasu powiem wprost: za bardzo.

Zacząłem leczenie u lekarza, który działał według podejścia ILADS. Antybiotyki, zioła, różne kombinacje. Leczenie trwało pół roku.

Efekt?

Nie poprawa.

Pogorszenie.

Przed leczeniem chodziłem jeszcze w miarę samodzielnie. Po leczeniu skończyłem o kulach. Organizm był wykończony. To nie było lekkie leczenie — to była jazda bez trzymanki.

Wtedy dotarło do mnie coś, co dziś powiem jasno każdemu:

To, że masz przeciwciała, nie znaczy, że masz aktywną chorobę.

„Przechodzona borelioza” to nie jest to samo co przyczyna obecnych objawów.

Organizm zapamiętuje infekcje. To normalne. Ale ja potraktowałem to jak dowód, że znalazłem przyczynę wszystkiego.

I zapłaciłem za to zdrowiem.

Dziś wiem, że szukanie na siłę innej diagnozy może być pułapką. Szczególnie przy chorobie takiej jak stwardnienie rozsiane, gdzie objawy SM są zmienne, dziwne i często niejednoznaczne.

Do tego dochodzą „specjaliści”, którzy zawsze znajdą odpowiedź — nawet jeśli nie mają racji.

Nie mówię, że wszystko poza SM to bzdura. Ale trzeba mieć głowę na karku.

Bo łatwo wpaść w coś, co brzmi dobrze, ale kończy się źle.

Dziś skupiam się na czymś innym.

Na tym, żeby wspierać organizm. Dbać o układ odpornościowy. Nie szukać cudownych diagnoz, tylko realnie patrzeć na swoje życie z SM.

Bo życie z SM to nie tylko leczenie.

To też decyzje.

A niektóre z nich mogą naprawdę dużo kosztować.



Miałeś kiedyś moment, że zacząłeś podważać swoją diagnozę i szukać innej przyczyny swoich objawów?


🔗
Jeśli chcesz więcej takich historii o życiu z SM i o tym, jak wyglądają objawy SM w praktyce — zajrzyj na bloga.


💬
Jeśli to, co piszę, daje Ci wartość — możesz mnie wesprzeć (1,5% lub SMS). To pomaga mi działać dalej.


📌
#StwardnienieRozsiane #SM #ObjawySM #ŻyciezSM #ChorobaPrzewlekła #Zdrowie #Zmęczenie #Stres #Świadomość



Komentarze

Optymisio pisze…
Dzięki, że tu jesteś i czytasz. Ten wpis był dla mnie ważny, bo pokazuje, jak łatwo przy chorobie i długim szukaniu odpowiedzi można wejść w błędne tropy. Jeśli miałeś podobną historię, moment zwątpienia albo szukałeś innej przyczyny swoich objawów, możesz napisać o tym w komentarzu. Może Twoje doświadczenie pomoże też komuś innemu.

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres