- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
01.03.2025
Zwariowany marzec i kilka myśli o celu
Pogoda na zewnątrz ewidentnie zwariowała.
1 marca… a temperatura około 23°C.
Zima, a ja piję kawę w otwartych drzwiach, patrzę w czyste niebo i czuję ciepło słońca na twarzy.
Zastanawiałem się, kiedy ostatnio było tak ciepło o tej porze roku.
Może marzec. Może kwiecień.
Może… 20 lat temu.
Wtedy byłem jeszcze kawalerem.
Miałem dziewczynę, do której dojeżdżałem.
Postawiłem sobie wtedy cel:
ożenić się, mieć dzieci, zbudować dom i nie dać się chorobie.
Bo kiedy masz cel —
nikt nie może Ci go zabrać.
A Ty masz więcej siły, żeby dotrwać do końca.
Kiedy lekarze powiedzieli mi, że mam stwardnienie rozsiane, wiedziałem już mniej więcej, jak ta choroba wygląda.
Każdy przypadek jest inny.
Dużo zależy od podejścia.
Ja staram się patrzeć na to spokojnie. Obojętnie — w tym dobrym znaczeniu.
Byłoby łatwiej, gdybym miał stałą pracę.
Stały dochód. Nawet zdalny.
Do końca sierpnia 2024 roku jeszcze jakoś to funkcjonowało.
Były pieniądze na suplementy, na dom, na doprowadzanie wszystkiego do ładu.
Ten dom kiedyś wyglądał jak bunkier.
Po ślubie, w 2003 roku, z pieniędzy weselnych wymieniłem okna.
Później remonty, inwestycje, odkładanie.
W końcu udało się go ocieplić — z pomocą rodziny i firmy, która wykonała pracę.
Z zewnątrz wygląda dziś naprawdę dobrze.
W środku jeszcze parę rzeczy czeka na swoją kolej.
Od 2006 roku staram się dostosować dom do potrzeb osoby z niepełnosprawnością.
Krok po kroku.
Dziś, gdy nie mam pracy, nie jest lekko.
Rynek się zmienił.
Ale cel wciąż jest ten sam — nie poddać się.
Dziękuję, że jesteście.
Dziękuję, że czytacie.
Dziękuję za wsparcie poprzez 1,5% podatku.
Dziękuję za wsparcie przez SMS charytatywny „POMOC 3424”.
Jeśli ktoś trafia tu pierwszy raz — zapraszam na mój blog:
👉 https://ja-i-sm.blogspot.com/
Pozdrawiam Was serdecznie 🤍
#stwardnienierozsiane
#niepoddajesie
#1_5procent
#wsparcie
#codziennosc


Komentarze