26.01.2026
Są dni, kiedy ciało mówi: stop
Są takie dni, kiedy wszystko w środku mówi: dość.
Nie dlatego, że się nie chce.
Tylko dlatego, że ciało ma już swoje granice.
Wtedy najtrudniejsze nie jest samo zmęczenie.
Najtrudniejsze jest poczucie winy.
Że znowu coś odkładam.
Że znowu nie dałam rady tak, jak „powinnam”.
A prawda jest prostsza.
Ciało nie buntuje się bez powodu.
Ono tylko mówi to, czego głowa czasem nie chce usłyszeć.
Są dni, kiedy jedynym zwycięstwem jest to, że wstałam.
Albo że nie wstałam – i dałam sobie na to zgodę.
To też jest walka. Tylko cichsza.
Życie z chorobą to ciągłe negocjacje.
Z bólem.
Ze zmęczeniem.
Z własnymi oczekiwaniami.
I wiesz co?
To nie czyni mnie słabszą.
To po prostu koszt istnienia.
Jeśli tu jesteś i to czytasz – dziękuję.
Jeśli możesz mnie wesprzeć 1,5% podatku – to realna pomoc w moich codziennych zmaganiach.
A jeśli nie możesz – udostępnienie tego wpisu też ma ogromną wartość.
Nic nie kosztuje, a może trafić do kogoś, kto dziś też słyszy od swojego ciała: stop.
Dziękuję, że jesteś 🤍
📌 Blog:
https://ja-i-sm.blogspot.com/
#życiezSM #codzienność #choroba #prawda #niepoddajęsię

Komentarze