14.01.2026
„Nie zawsze jest lekko. Ale zawsze warto próbować dalej.”
Cześć kochani.
Jak zwykle parę dni mnie nie było. Nie odzywałem się do Was, bo czasem człowiek po prostu musi się zatrzymać i zebrać myśli.
Mogę Wam powiedzieć jedno – alkohol nie ułatwia sprawy. Nawet mały drink potrafi pogorszyć stan zdrowia i funkcjonowanie. I nie chodzi tylko o stwardnienie rozsiane. Nerwy, kręgosłup, ogólna kondycja – wszystko wtedy siada szybciej, niż się wydaje.
A co u mnie?
Siedzę sobie na wózku i gimnastykuję się w miarę swoich możliwości. Sam, bez rehabilitacji, bo na razie nici. Z systemu wypadłem – wracam dopiero od maja, a realnie czerwiec będzie do mojej dyspozycji. Później… może jeszcze raz w tym roku. Zobaczymy.
Jedno wiem na pewno: rehabilitacja daje siłę. Wzmacnia mięśnie i daje choć odrobinę kontroli nad ciałem. Dlatego ćwiczę, jak tylko mogę.
Dla przypomnienia – proste ćwiczenie na kręgosłup i pośladki:
leżysz na plecach, na materacu, wciskasz odcinek lędźwiowy w podłoże i jednocześnie napinasz pośladki. Niby nic, a robi robotę. Robię to też wieczorem, gdy kładę się spać, i rano – zanim żona ogarnie łóżko.
Ostatnio przekonałem się, jak ważna jest siła w nogach. Czułem, że są dziś źle ustawione do wstawania. Gdyby były słabsze – pewnie skończyłbym na podłodze.
Justyna też dołożyła swoje siły, pomogła mi wsiąść na wózek. Łatwo nie było, ale… chwała jej za to ❤️
Równolegle rozglądam się za pracą zdalną.
Siedzieć i „zbijać bąki” to nie mój styl. Fajnie mieć parę złotych z własnej kieszeni, nawet jeśli długi depczą po piętach. Próbowałem pisać książki i opowiadania – i do tego chcę wrócić. Skoro nie mogę wyjść do pracy, to szukam innych dróg.
Jestem wygadany, komputer ogarniam, uczę się też obsługi AI.
Problem jest jeden – gdy robisz coś tylko „dla siebie”, bez presji, bez zobowiązania… wszystko się trochę rozjeżdża. Brakuje rytmu.
Myślę też o przyszłości. O zabezpieczeniu się.
Od dawna chodzi mi po głowie inwestowanie – choćby grosz do grosza. Emerytura z ZUS-u? W dzisiejszych czasach to bajka. Jeśli sam nie odłożysz, to nikt tego za Ciebie nie zrobi.
Czwórka z przodu w PESEL-u coraz bliżej.
ZUS ledwo zipie. A ja dawno temu postanowiłem jedno: do setki dojadę, choćby nie wiem co. I tego się trzymam.
Nie zanudzam już dziś bardziej.
Dzięki, że jesteście. Trzymajcie się ciepło i do usłyszenia wkrótce.
Podsumowanie
To nie jest wpis o narzekaniu.
To wpis o codziennym zmaganiu się z rzeczywistością, o próbach, o szukaniu rozwiązań i o tym, że nawet gdy jest ciężko – nie wolno się zatrzymać.
Mój apel
Jeśli chcesz mnie wesprzeć – możesz przekazać 1,5% podatku.
To realna pomoc w walce o zdrowie, rehabilitację i normalność.
Dziękuję każdemu z osobna 🤍
🔗 Blog:
👉 https://ja-i-sm.blogspot.com
Hasztagi 🇵🇱
#stwardnienierozsiane
#zyciezchoroba
#rehabilitacja
#niepoddajesie
#codziennosc
Hasztagi 🇩🇪
#multipleSklerose
#lebenmitMS
#rehabilitation
#nichtaufgeben
#alltag

.png)
Komentarze