16.02.2026
🌿 Życie ze stwardnieniem rozsianym – codzienność, która uczy pokory
Podsumowanie
Dzisiejszy wpis to kilka szczerych słów o codziennym funkcjonowaniu z SM – o zmęczeniu, napięciu mięśni, chwilach zwątpienia, ale też o sile, która rodzi się w ciszy. O tym, że każdy dzień to małe zwycięstwo. I o tym, jak możesz mnie wesprzeć, przekazując 1,5% podatku ❤️
Treść
Są dni, kiedy ciało mówi „stop”, zanim głowa zdąży powiedzieć „zaczynam”.
Stwardnienie rozsiane to choroba, której nie widać na pierwszy rzut oka. Ale czuć ją każdego dnia. W napięciu mięśni. W zmęczeniu, które nie mija po śnie. W chwili, gdy zwykły ruch wymaga podwójnej koncentracji.
Siedząc na wózku, uczę się cierpliwości. Uczę się też pokory wobec własnego organizmu. Czasem nogi nie chcą współpracować. Czasem napięcie przychodzi nagle i odbiera kontrolę. Ale mimo tego – nie poddaję się.
Bo życie to nie tylko sprawność fizyczna. To też głowa. Determinacja. Wiara w to, że jutro może być lepsze.
Prowadzę bloga, w którym opisuję swoją drogę – bez lukru, bez udawania, bez „motywacyjnych frazesów”. Jeśli chcesz przeczytać więcej, zajrzyj tutaj:
👉 https://ja-i-sm.blogspot.com/
Jeśli moje treści są dla Ciebie wartościowe, możesz mnie wesprzeć, przekazując 1,5% podatku.
📌 KRS: 0000270809
📌 Cel szczegółowy: Kałka, 3424
To nic nie kosztuje, a dla mnie oznacza realne wsparcie w rehabilitacji i codziennym funkcjonowaniu.
Dziękuję każdej osobie, która czyta, udostępnia i wspiera ❤️
Nie walczę o litość.
Walczę o sprawność.
Krok po kroku. Dzień po dniu.
#SM #StwardnienieRozsiane #Niepoddawajsie #1procent #Rehabilitacja


Komentarze