17.02.2026

Twardsza pianka, większy komfort – czego nauczyła mnie poduszka na wózku





Podsumowanie

Czasem coś, co wygląda jak drobiazg, zmienia bardzo dużo. Dziś przekonałem się, jak ogromne znaczenie ma twardość pianki, wysokość siedziska i nawet… brak filcu w poduszce. Komfort to nie luksus – to codzienna walka o lepsze funkcjonowanie.


Treść wpisu

Dziś zaskoczyła mnie rzecz, o której większość ludzi nigdy nie myśli – poduszka na wózku.

Brzmi banalnie?
Dla mnie to fundament dnia.

Wcześniej używałem pianki o większej gęstości (około 35), dodatkowo z warstwą filcu. Była twardsza, stabilniejsza. Siedziałem wyżej, miałem lepsze podparcie. To było takie „miękkie-twarde” – komfortowe, ale trzymające ciało w ryzach.

Teraz mam piankę około 25, bez filcu, 8 cm grubości. I różnica jest ogromna.
Zapadam się. Brakuje mi stabilności. Czuję się mniej pewnie.

Dla osoby na wózku to nie jest kwestia wygody.
To kwestia kontroli, napięcia mięśni, ustawienia miednicy, całej postawy.

Każdy lubi coś innego. Ja wolę twardsze podparcie.
Nie „deskowate”. Stabilne. Takie, które pomaga ciału, a nie je rozleniwia.

I właśnie takie detale pokazują, jak bardzo codzienność zależy od rzeczy, których inni nawet nie zauważają.


Masz podobne doświadczenia?

Jeśli masz pytania dotyczące pianki, komfortu siedzenia, doboru poduszki czy funkcjonowania na wózku – napisz w komentarzu pod wpisem.
Chętnie odpowiem i podzielę się tym, co sam sprawdziłem w praktyce.

Rozmowa pomaga. A może Twoje doświadczenie pomoże też komuś innemu.


Jeśli chcesz czytać więcej

Zapraszam na mojego bloga:
👉 https://ja-i-sm.blogspot.com/

Piszę tam szczerze o życiu ze stwardnieniem rozsianym, rehabilitacji i codziennych zmaganiach.


1,5% podatku

Jeśli rozliczasz PIT i chciałbyś mnie wesprzeć – zbieram środki poprzez fundację (KRS zaczyna się od czterech zer).
Każde wsparcie realnie pomaga mi walczyć o sprawność i dalszą rehabilitację.


Hashtagi (PL)

#zyciezwózkiem
#stwardnienierozsiane
#rehabilitacja
#niepelnosprawnosc
#codziennosc

Hashtagi (DE / CZ – testujemy zasięg)

#MultipleSklerose
#RollstuhlAlltag
#Rehabilitation
#ZivotNaVoziku
#Neurologie





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres