Upał, warzywa i życie z SM. Czasem małe zmiany dają dużą nadzieję

📅 Data: 16.09.2016

Upał, warzywa i życie z SM. Czasem małe zmiany dają dużą nadzieję

Podsumowanie

Kolejny dzień upałów dał mi się we znaki, ale mam nadzieję, że to już koniec tej pogodowej męczarni. Przy stwardnieniu rozsianym wysokie temperatury potrafią mocno odbierać siły, dlatego tym bardziej cieszą mnie małe rzeczy — jak powrót do warzyw, owoców i dbania o siebie.




Kiedy upał daje popalić przy SM

Nie będę dziś się specjalnie rozpisywał.

Powiem krótko.

Znowu upał.

I znowu człowiek czuje się jak pieczona kiełbasa na grillu.

Przy stwardnieniu rozsianym wysoka temperatura często nie pomaga. Człowiek szybciej się męczy, jest bardziej ospały i ma mniej energii do działania. Ja też odczuwam to bardzo wyraźnie.

Na szczęście wszystko wskazuje na to, że to już ostatni tak gorący dzień.

I dobrze.

Bo ile można?

Nie jestem stary. Jestem wcześnie urodzony 😉

Czasami śmieję się sam z siebie, że nie jestem stary.

Jestem po prostu wcześnie urodzony.

Ale prawda jest taka, że trochę już w życiu widziałem.

Nie pamiętam tak upalnego września jak ten.

Za to pamiętam śnieg w maju, kiedy jeszcze odbywały się pochody pierwszomajowe.

Pamiętam też śnieg we Wszystkich Świętych.

Dzisiaj wielu młodszych ludzi pewnie nawet nie uwierzyłoby, że takie rzeczy się zdarzały.

Świat się zmienia.

Pogoda też.

A my próbujemy się do tego wszystkiego jakoś dostosować.

Powrót do warzyw i owoców

Od wczoraj wróciłem do jedzenia warzyw i owoców.

Na pierwszy ogień poszedł kalafior przygotowany w parowarze oraz winogrona prosto z krzaka.

Niby nic wielkiego.

Ale dla mnie to kolejny krok w kierunku dbania o siebie.

Od dłuższego czasu obserwuję swój organizm i sprawdzam, po czym czuję się lepiej, a po czym gorzej.

Nie twierdzę, że istnieje jakaś cudowna dieta na SM.

Każdy organizm jest inny.

Ja po prostu staram się wybierać produkty, po których mam więcej energii i lepsze samopoczucie.

Małe decyzje mają znaczenie

Wiele osób myśli, że zmiany muszą być ogromne.

Ja coraz częściej dochodzę do wniosku, że największe znaczenie mają właśnie te małe.

Dodatkowa porcja warzyw.

Spacer.

Ćwiczenia.

Wypicie większej ilości wody.

Kilka minut odpoczynku.

Przy życiu z SM takie drobiazgi potrafią zrobić naprawdę dużą różnicę.

Nie zawsze od razu.

Nie zawsze następnego dnia.

Ale z czasem efekty zaczynają się kumulować.

Moja historia ze stwardnieniem rozsianym

Kiedy dziś patrzę na swoje życie, trudno uwierzyć, że wszystko zaczęło się od pierwszych niepokojących objawów opisanych tutaj:

👉 https://ja-i-sm.blogspot.com/2011/08/pierwsze-objawy.html

Później przyszła diagnoza i pobyt w szpitalu:

👉 https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/03/cd-szpital-ostrow-wlkp.html

A następnie leczenie i pierwsze zastrzyki:

👉 https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/03/zastrzyk.html

Przez te wszystkie lata nauczyłem się jednego.

Nie mam wpływu na wszystko.

Ale mam wpływ na codzienne decyzje.

Na to co jem.

Jak odpoczywam.

Czy wykonam ćwiczenia.

I czy mimo trudności będę szukał powodów do uśmiechu.

Na zakończenie

Dzisiaj nie wydarzyło się nic spektakularnego.

Ale czasami właśnie takie zwyczajne dni są najważniejsze.

Bez szpitali.

Bez badań.

Bez stresu.

Za to z kalafiorem, winogronami i nadzieją, że jutro będzie trochę chłodniej.

A to już całkiem sporo.

Pytanie do Czytelnika

Jak Wy znosicie upały przy SM? Czy wysokie temperatury również pogarszają Wasze samopoczucie?





Jeśli chcesz zostać na blogu...

Zajrzyj również do wcześniejszych wpisów o mojej historii ze stwardnieniem rozsianym i codziennej walce o sprawność. Może znajdziesz tam coś, co będzie Ci bliskie.


Wsparcie

Jeżeli chcesz wesprzeć moje działania:

KRS: 0000270809
Cel szczegółowy: Kałka 3424

SMS o treści: POMOC 3424 na numer 75165


Meta opis SEO:
Upały a stwardnienie rozsiane. Jak wysokie temperatury wpływają na moje samopoczucie oraz dlaczego wróciłem do warzyw i owoców?

Alternatywne tytuły:

  1. Upał a stwardnienie rozsiane. Dlaczego mam wtedy mniej sił?

  2. SM i wysokie temperatury. Kolejny trudny dzień za mną

  3. Powrót do warzyw przy SM. Mała zmiana, duża nadzieja

  4. Życie z SM podczas upałów. Jak sobie radzę?

  5. Kalafior, winogrona i stwardnienie rozsiane. Zwyczajny dzień z ważną lekcją

Hashtagi:
#StwardnienieRozsiane #SM #ŻycieZSM #ObjawySM #ZdroweNawyki

x.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres