Rehabilitacja przy SM daje efekty. Czuję się silniejszy z każdym dniem
06,01,2017
Rehabilitacja przy SM daje efekty. Czuję się silniejszy z każdym dniem
Podsumowanie
Pobyt na rehabilitacji w Grębaninie powoli zbliża się do końca, ale już dziś widzę pierwsze efekty. Lepsza stabilność, większa siła i koniec problemów z zaparciami to zmiany, które naprawdę poprawiają komfort życia ze stwardnieniem rozsianym.
Kolejny tydzień rehabilitacji za mną
Witam wszystkich ;)
Kolejny, choć niepełny tydzień mojego pobytu na rehabilitacji w Grębaninie powoli dobiega końca.
Czas płynie tutaj dosyć szybko. Każdy dzień wygląda podobnie, ale jednocześnie przynosi nowe obserwacje i nowe doświadczenia związane z życiem ze stwardnieniem rozsianym.
Patrząc na to, jak wyglądałem po ostatnim rzucie choroby i jak funkcjonuję dzisiaj, widzę pewien postęp. Może nie jest to jeszcze forma, o jakiej marzę, ale zdecydowanie idę w dobrym kierunku.
Dieta szpitalna i niespodziewana poprawa
Jeśli chodzi o dietę bezglutenową, którą otrzymuję w szpitalu, to jest ona tylko częściowo bezglutenowa.
Jak już wcześniej pisałem, bezglutenowy jest chleb. Natomiast zupy z dodatkiem kaszy czy makaronu już nie zawsze spełniają takie wymagania.
Mimo wszystko nie mam powodów do narzekania.
Jedzenie jest naprawdę smaczne i co najważniejsze zauważyłem coś, czego się nie spodziewałem.
Skończyły się moje problemy z zaparciami.
Osoby chore na SM doskonale wiedzą, jak bardzo problemy jelitowe potrafią utrudniać codzienne funkcjonowanie. Dlatego każda poprawa w tym zakresie jest dla mnie bardzo ważna.
Być może wpływ ma regularność posiłków, większa ilość ruchu albo po prostu zmiana codziennych nawyków.
Najważniejsze jednak jest to, że czuję się pod tym względem znacznie lepiej.
Rehabilitacja skupiona na nogach
Jeżeli chodzi o samą rehabilitację, to jestem z niej bardzo zadowolony.
Program ćwiczeń skupia się głównie na nogach, ponieważ to właśnie one sprawiają mi obecnie największy problem.
Dzień rehabilitacyjny rozpoczyna się od ręcznego masażu nóg oraz masażu wibracyjnego pleców.
Następnie przechodzę na kozetkę, gdzie wykonuję ćwiczenia wzmacniające.
W mojej ocenie cały proces jest bardzo dobrze przemyślany.
Najpierw wzmacniane są nogi, później mięśnie brzucha, a następnie mięśnie pleców.
To właśnie te partie mięśniowe odpowiadają za stabilność całego ciała i mają ogromny wpływ na chodzenie oraz utrzymanie równowagi.
Piłki, które robią różnicę
Podczas ćwiczeń bardzo często wykorzystujemy piłki rehabilitacyjne.
Jedna z nich ma około 28 centymetrów średnicy, druga to tak zwana fasolka o wymiarach około 50 na 100 centymetrów.
Przyznam szczerze, że te niepozorne przyrządy robią świetną robotę.
Ćwiczenia wykonywane z ich pomocą angażują mięśnie, o których istnieniu człowiek czasami nawet nie pamięta.
Coraz bardziej przekonuję się, że po powrocie do domu powinienem kupić obie piłki i kontynuować ćwiczenia samodzielnie.
Jeżeli chcę dalej walczyć o większą sprawność, muszę utrzymać regularność treningów.
Czuję się silniejszy
Najważniejsze jest jednak to, że widzę poprawę.
Moja stabilność jest lepsza.
Siła fizyczna również.
Nie oznacza to oczywiście, że nagle jestem zdrowy albo że stwardnienie rozsiane zniknęło.
Ale czuję, że moje ciało reaguje na rehabilitację.
To daje motywację do dalszej pracy.
Każdy dodatkowy krok, każda poprawa równowagi i każdy dzień bez pogorszenia to dla mnie małe zwycięstwo.
A właśnie z takich małych zwycięstw składa się życie z SM.
Jeszcze kilka dni przede mną
Obecnie mam przepustkę do niedzieli.
Po niej wracam jeszcze na pięć dni rehabilitacji.
Mam nadzieję, że uda się wykorzystać ten czas jak najlepiej i wyciągnąć z pobytu maksimum korzyści.
Bo skoro już dziś widzę efekty, to kto wie, jak będzie wyglądała sytuacja za kilka kolejnych miesięcy systematycznej pracy.
Zakończenie
Nie wiem, co przyniesie przyszłość.
Wiem jednak, że rehabilitacja jest obecnie jedną z najlepszych rzeczy, jakie mogłem dla siebie zrobić.
Dlatego ćwiczę dalej, walczę dalej i nie zamierzam się poddawać.
Pytanie do Czytelników
Czy Wy również zauważyliście, że regularna rehabilitacja lub ćwiczenia pomagają Wam lepiej funkcjonować przy SM?
CTA
Jeżeli chcesz śledzić moje dalsze postępy i życie ze stwardnieniem rozsianym, zostań na blogu i zajrzyj do kolejnych wpisów.
Meta opis SEO
Rehabilitacja w Grębaninie przynosi pierwsze efekty. Lepsza stabilność, większa siła i poprawa funkcjonowania przy stwardnieniu rozsianym.
Alternatywne tytuły
Pierwsze efekty rehabilitacji przy SM – czuję różnicę
Grębanin i walka o sprawność. Moje postępy przy SM
Rehabilitacja nóg przy stwardnieniu rozsianym – moje doświadczenia
Czy rehabilitacja naprawdę pomaga przy SM?
Małe postępy, wielka nadzieja. Kolejny tydzień rehabilitacji
#stwardnienierozsiane #SM #rehabilitacjaSM #zyciezSM #objawySM


Komentarze